Zastanawiam się, czym zakończy się przesilenie 13 grudnia. Opozycja przy pomocy odezwy „Stop dewastacji Polski” – opublikowanej przez Mateusza Kijowskiego, wzywa 13 grudnia do wyjścia Polaków na ulicę i wypowiedzenia posłuszeństwa legalnie wybranej władzy. Już sam tytuł odezwy zakrawa na kpinę z Polaków.

Jeżeli ktokolwiek dewastował Polskę to dzisiejsza opozycja. Po objęciu władzy przez PiS ujawnił on społeczeństwu jak za czasów rządów koalicji PO-PSL ją rozkradano i dbano o interes Polski i Polaków. Dopóki rządzili, informacje o aferach:

„Amber Gold, w której jest 19 tys. poszkodowanych, na kwotę 851 mln zł,
Reprywatyzacji, gdzie tylko w Warszawie cwaniaczki przejęły domy i działki na sumę ok. 1 mld zł,
Protekcyjnej senatora Piniora, który powołując się na wpływy i znajomości w instytucjach państwowych w zamian za łapówki miał załatwiać sprawy drobnych przedsiębiorców,

nie mogły być wyjaśniane.

Opozycja nie może ścierpieć, że obywatele poznali skalę przekrętów związanych z reprywatyzacją. Obserwując prace sejmowej komisji śledczej ds. Afera „Amber Gold” jak i z informacji o niej przekazywanych w wiadomościach, dowiadują się o wiedzy dla nich zastrzeżonej. Na własne oczy mogą zobaczyć, jakimi patologiami skutkowało rozdzielenie funkcji ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.

13 grudnia Polacy mają wybór, albo nie posłuchają wezwań do wypowiedzenia posłuszeństwa rządowi Beaty Szydło, któremu może nie wszystko wychodzi idealnie, ale realnie dużo dla nas zrobił (obniżył wiek emerytalny, dał 500+, podniósł wynagrodzenie, w tym na śmieciówkach, zwiększył kwotę wolną od podatku dla najbiedniejszych, reformuje siły zbrojne i  szkolnictwo odbudowuje tożsamość narodową, promuje polskość, patriotyzm i tradycję), albo masowo poprą opozycję i tym samym wyrażą zgodę na powrót do tego, co było – kolesiostwa, nepotyzmu, rozkładu struktur państwa, zgody na: rozkradanie Polski, nie dbania o interesy Polski i Polaków, bycia europejskim popychadłem, na niszczenie  wizerunku na świecie.

10 i 13 grudnia w dużej mierze decydować będą o naszej przyszłość. Opozycja w „Odezwie do wszystkich Polaków” posługując się kłamstwami, (Mateusz Kijowski, „PiS pracuje właśnie nad skandaliczną ustawą obcinającą emerytury wszystkim mundurowym, którzy choć jeden dzień przepracowali w PRL”) półprawdami (oskarżając rząd PiS-u „o spowolnienie rozwoju gospodarki”, gdy jest to tendencja ogólnoświatowa), manipulacji faktami (rząd „niszczy też nas, jako społeczeństwo – stawia jednych przeciwko drugim, próbuje nas podzielić i skłócić”) liczy na efekt
„kuli śniegowej ”.
Zainicjowane przez nią protesty mają rozpalić złe emocje, które w konsekwencji powinny według nich doprowadzić do obalenia demokratycznie wybranego rządu.

Równocześnie z upadkiem rządu, upadnie dobra zmiana, a tym samym szansa na lepszą przyszłość dla nas i przyszłych pokoleń. Nienawiść łatwo rozpalić, a bardzo trudno wygasić.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że zbyt wielu ludzi zbyt wiele straciło, by się z tym pogodzić. Jeżeli inicjatywa obalenia rządu nie zyska masowego poparcia, to w najbliższej przyszłości należy się spodziewać kolejnych tego typu akcji. Czy będzie to pierwsza i jedyna runda czy będą kolejne, wszystko zależy od dojrzałości i postawy polskiego społeczeństwa.

Foto:”Gazeta Polska Codziennie”