2 kwietnia kolejny raz w wielu krajach na świecie szerszym echem rozprzestrzeni się wiedza na temat AUTYZMU.

W ramach solidarności z tymi, którzy odbierają nasz, zdrowy świat inaczej pojawią się akcenty niebieskiego koloru.

„Zapal się na niebiesko”- to hasło przewodnie pomysłodawców akcji.

Chciałoby się bardzo, aby temat autyzmu był promowany częściej. Przybliżenie przebiegu zaburzenia pozwoliłoby na wzrost tolerancji, może większy szacunek wobec osób, które czują, myślą, okazują swoje emocje inaczej.

Świat nauki w dzisiejszej dobie poczynił wiele osiągnięć, by „rozczytać” tajemnice zapisane w naszych głowach. Nikomu jeszcze nie udało się ułożyć rozrzuconych komórek, które mylą wszystkie zmysły.

Zaburzenie, które zaskakuje.  Pojawia się nagle i demonstruje swoją siłę.

Cieszysz się swoim dzieckiem, Jego beztroskim życiem zazwyczaj przez okres dwóch lat. Nie przypuszczasz nawet, że każdy kolejny dzień  przybliża się do daty, która zmieni Twoją codzienność. Setki pytań bez odpowiedzi, …co się dzieje, dlaczego nie słucha. Może krzyczy bez powodu. Rodzi się dziwna agresja, autoagresja. Milknie, szuka samotności, oddala się. Nie reaguje na swoje imię. W ciszy łamanej krzykiem spędza coraz więcej czasu.

Żyją za szybą. Tak o nich mówią. Gruba, niewidzialna tafla grodzi ich od otoczenia.

„W Polsce także coraz więcej dzieci, młodzieży i dorosłych ma diagnozę zaburzeń spektrum autyzmu. Na co dzień bardzo często spotykają się z brakiem akceptacji, negatywnymi komentarzami, odrzuceniem.  To ważne, żebyśmy w tym dniu pokazali, że jesteśmy otwarci na osoby z autyzmem. Niech poczują się wyjątkowo, wiedząc, że te podświetlone na niebiesko budynki, niebieskie akcenty w ubraniu są specjalnie dla nich” –  podkreśla Joanna Grochowska, Wiceprezes Fundacji SYNAPSIS.

Okaż swoją solidarność z tymi, którym los nakazał iść na krawędzi dwóch światów trudnym szlakiem.
Niebieska wstążka, może jakiś akcent światła na Twoim biurku w kolorze niebieskim…

Godnie żyć, to cieszyć się wszystkim, co nas otacza. Rozumieć bodźce, które pochodzą z zewnątrz otoczenia, funkcjonować w społeczeństwie na równych prawach.

Zaburzeni żyją wśród nas.

Kilka wieków temu Rodzice osób zaburzonych byli odbierani, jako naznaczeni przez Boga. Ukarani narodzinami dziecka za ciężki grzech, który popełnili Oni, ich przodkowie. Dzieci chowane były przed otoczeniem. Ich życie ograniczało się do spędzania czasu w ciemnych izbach, samotnie. Dostawały posiłki, trochę higieny – to wszystko. Bez opieki, czułości nie potrafiły wypowiedzieć słowa, zdania. Nikt nie nauczył ich mowy, gestów, które są formą komunikowania. Przyjacielem była mucha, która wpadała na chwilę przez szczeliny w drzwiach. Wydawała jakiś dźwięk, który przerywał martwą ciszę w niewielkiej izbie. Średnia lat życia nie była zbyt długa. Bez światła, powietrza nie miały szans na trwanie.

Postęp cywilizacji zmieniał mentalność ludzi. Z trudem przebijała się wrażliwość wobec tych „INNYCH”.

Rodzice łamali bariery wstydu wprowadzając zaburzonych w swoje środowiska. Dawki pogardy kierowane do niepełnosprawnych zaczynali przyjmować z pokorą. Pokora uwalnia pokłady miłości. Miłość daje siły do odpychania ataków na odmienność, z której drwi otoczenie.

Jak jest dzisiaj, jak ich postrzegamy?

Nastąpił spory przełom. Mają szczęście przychodząc na świat w Rodzinie, która odbiera je, jako cud narodzin. Matka, Ojciec nie odrzuci uczucia. Z troską zadba o kolejne jutra swojego potomka. Szukają pomocy u specjalistów, by ulżyć dziecku w funkcjonowaniu. Okres niemowlęcy, dziecięcy szybko mija. Zaburzenie uwidacznia się coraz bardziej.

Wkrótce właśnie oczy, bądź mimika twarzy będzie jedyną formą komunikacji między nimi. Rozczytują” się wzajemnie. Uczą się wspólnego życia.

Początkowo spacery z zaburzonym dzieckiem nie są miłym przeżyciem. Napotkani przechodnie spoglądają bez zachwytu, a formą litości. Matka słucha cierpliwie komentarzy. Z czasem przestanie reagować emocjonalnie.

Nie ma wielkich marzeń. Spotkania towarzyskie bywają rzadko. Zazwyczaj w kręgu najbliższych. Grono znajomych systematycznie urywa kontakt, bo niby, o czym rozmawiać. Mają swoje domy, troski. Dodatkowy bagaż cudzych problemów jest zbyteczny.

Mylne i beznadziejne to rozumowanie.

Właśnie ten Rodzic potrzebuje chwilowej odskoczni, rozmowy, może zrzucenia tłumionego bólu niemocy. Syn miał napad agresji. Robiła wszystko, aby nie jechać do szpitala. Stan się ustabilizował. To Jej radość – inna od Twojej, mojej.

Płyną czułe, pełne ciepła przekazy. Wiesz, teraz gotują Tobie zupę. Chcesz pić Kochanie?- Tak?- Dobrze, zaraz Tobie podam. Łyżeczką, przez smoczek podaje ulubiony sok malinowy. Napiłaś się?-, no to idę dokończyć przygotowanie obiadu. Zaraz przyjdzie Pani Maria, będzie rehabilitacja. Boisz się?- nie, będzie lżej, nic się nie bój.

Godność, to otwieranie drzwi osobom zaburzonym, to tolerancja.

Tolerancja jest poszanowaniem cudzych poglądów, uczuć, upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania, choćby były całkowicie odmienne od własnych, albo zupełnie z nimi sprzeczne. Tolerancja, to poszanowanie każdego takim, jakim jest. Niestety, jeszcze tak ogromny dystans człowiek zachowuje wobec innego człowieka.

Bardzo dobrze znam gorycz walki o godność, tolerancję wobec osoby z niepełnosprawnością.

Mój wnuk jest dzieckiem zaburzonym autyzmem. 

Poszanowanie drugiego człowieka, dostrzegania w nim trudu życia, troska. Sam o siebie nie da rady zawalczyć.

Szanuj każdego-to priorytet moralny, który powinien dominować w każdym z nas. Niestety, realia nadal niepokoją. Osoby z zaburzeniem traktujemy z dystansem. W środowisku nie są mile widziane od najmłodszych lat.

Bywają obiektem niewyobrażalnych upokorzeń słownych, w czynach dawkowanych przez zdrowych rówieśników.

Brak przekazu o szacunku wobec słabszego kolegi w domach rodzinnych niesie ogromne przykrości tym, którzy bez swojej winy zostali ograniczeni w normalnym funkcjonowaniu. Zbyt mało przekazu w przedszkolach, szkołach, uczulania na wrażliwość, tolerancję.

KOCHAM osoby, których życie ma inny wymiar.

Zaburzeni tworzą swój własny świat. Mają w sobie niewyobrażalne, piękne wnętrza. Emanują prawdą, szczerością. Nie zakładają „masek „, które my często zmieniamy w zależności od sytuacji. Oni są tacy prawdziwi, bezbronni. Często w dojrzałych ciałach funkcjonują uwięzione umysły, które zatrzymały rozwój na etapie małego dziecka.

Potrzebują wsparcia, pomocy osób trzecich bezustannie.

Chciałoby się ich wszystkich przytulić, uściskać, wysłuchać, pomóc. ONI mają prawo do godnego życia. Nie przeszkadzaj im w tym, a wspieraj z całych sił. Pojmij, że ich los nie jest bajką.

Czy można drwić z zachowania tych, których umysł jest mniej doskonały?

Uważam, że są silniejsi od nas – zdrowych, tylko trzeba im pomóc. Każdy dzień okupiony godzinami nauki prostych czynności zasługuje na szacunek, podziw.

Zrozum inność …to takie proste.

Być człowiekiem, to właśnie być odpowiedzialnym. To znać uczucie wstydu w obliczu nędzy, której nie jesteśmy winni. To odczuwać dumę ze zwycięstwa odniesionego przez kolegów. To czuć, kładąc swoją cegłę, że się bierze udział w budowaniu świata. Antoine de  Saint-Exupéry

Zdjęcia: Źródło Internet, własne archiwum