Słowa Premier Beaty Szydło wypowiedziane w Auschwitz są być może najważniejszymi słowami polskiego polityka wypowiedzianymi po II Wojnie Światowej. I wagę tym słowom przydaje właśnie kontekst miejsca. Beata Szydło powiedziała:

„Auschwitz to lekcja tego, że należy uczynić wszystko, aby chronić swoich obywateli”

Dlaczego te słowa wzbudziły taka furię ze strony nie tylko krajowych przeciwników rządu, ale także mediów niemieckich?

Ponieważ Pani Premier potwierdziła tymi słowami wolę budowania silnego państwa opartego także na sile zbrojnej. Słowa te są bardzo podobne do tego, co od początku swego istnienia mówi państwo Izrael. I co zostało potwierdzone przy podobnej wypowiedzi Prezydenta Dudy przez Szewacha Weissa. Na Forum Żydów Polskich uściślono ten kontekst:

„Wypowiedź Beaty Szydło jest jednoznaczna: jeżeli państwo demokratyczne nie będzie broniło swoich obywateli, to przyjdzie jakieś totalitarne państwo z morderczą ideologią (lub nawet sama ideologia) i ich wymorduje. Te słowa mają sens właśnie w Auschwitz: międzywojenna Polska nie była w stanie obronić swoich obywateli (przede wszystkim Żydów) i III Rzesza wymordowała ich miliony. To się nie może powtórzyć!
Nagonka na Szydło, oparta na świadomym przekręceniu sensu jej wypowiedzi, jest przykładem jak zaślepienie nienawiścią (z przyczyn politycznych) odbiera ludziom przyzwoitość.”

Wypowiedzenie tych słów właśnie w Auschwitz rozwścieczyło nienawidzących Polski hipokrytów, dlatego, że odbierają one im jeden z potężnych argumentów w walce z Polską – ten o rzekomym polskim antysemityzmie. Polska ustami swojej Premier mówi to samo co Izrael i równocześnie potwierdza prawo Izraela do istnienia! I zapowiada, że będzie się bronić przed zabójczą ideologią, skądkolwiek by ona nie przyszła.

Od lat lewicowy antysemityzm w Niemczech i w całej Europie daje swoje zatrute owoce – zamachy na Żydów, wsparcie antysemickich ataków przeprowadzonych przez arabskich ekstremistów, rzekoma obrona Palestyńczyków, a tak naprawdę – wspieranie zabójczego terroryzmu. Europa nie jest już bezpieczna dla Żydów, a Polska – miejscem najbezpieczniejszym. Oskarżanie Polaków o antysemityzm ma skleić wizerunkowo to co się dzieje w Zachodniej Europie z Polakami – i jest w tym konkretny polityczny cel: ustawienie Polski pod pręgierzem tak, aby potem było łatwiej było stawiać Polakom najbardziej absurdalne żądania. Jednym z takich absurdów jest kwestia relokacji, a opór Polski jest tłumaczony ksenofobią i antysemityzmem. A słowa Beaty Szydło przecinają tę antypolską narrację. I jak zwykle w strategii dezinformacyjnej ośrodki medialnej dezinformacji (i ich eksponenci w mediach społecznościowych) rozpoczęli nagonkę odwracając znaczenie słów – dlatego że Polska wypowiedziała się własnym głosem.

W istocie to co się dzieje to atak lewackich antysemitów przeciwko Polsce, ponieważ Polska jasno oświadczyła, że będzie chronić swoich obywateli, kimkolwiek by nie byli, przez zewnętrzną i wewnętrzną przemocą.

I w tym kontekście należy przypomnieć, że Rząd Polski na Uchodźstwie w 1942 roku uznał, że jednym z celów wojny prowadzonej przez Naród Polski jest ochrona i uwolnienie Żydów – obywateli Polski. Antysemityzm nie przejdzie!

Autor: Maciej Świrski
Publicysta, założyciel Reduty Dobrego Imienia/Polish League Against Defamation (http://rdi.org.pl/), bloger Szczurbiurowy, w latach 2006-2009 wiceprezes Polskiej Agencji Prasowej.

Fot. P. Tracz / KPRM