66 Derby Łodzi ! Mój łódzki „Teatr Marzeń” przy Alei Unii 2  –  felieton sportowy

27 zwycięstw Widzewa, 25 remisów,13 zwycięstw ŁKS. Bramki 91-64 dla Widzewa. Są to tylko oficjalne statystyki pozbawione meczu nieoficjalnego (pierwsze nieoficjalne derby w 1926 roku i meczów w pucharach.). Jednak elektryzują całą piłkarską Polskę. Należą do wyjątkowych podobnie jak derby Krakowa, Poznania, Warszawy, Trójmiasta, Śląska czy Rzeszowa. Derby odbędą się 6 marca w sobotę o godzinie 12:40 na Stadionie Miejskim w Łodzi, który stanowi bazę ŁKS-u.

Stadion ŁKS – Stadion Miejski w Łodzi, foto: SMŁ CC-BY-SA-4.0

Czas gdy zacząłem aktywne kibicowanie to czasy reprezentacji prowadzonej przez trenera Andrzeja Strejlaua, Henryka Apostela. Czasy „niedzieli cudów” i kary dla ŁKS-u. Czasy fascynacji lokalnymi piłkarzami – wtedy dla mnie gwiazdami – Tomaszem Cebulą, Tomaszem Wieszczyckim, Zdzisławem Leszczyńskim, Tomaszem Lenartem, Markiem Chojnackim, Witoldem Bendkowskim, Jackiem Płuciennikiem, Grzegorzem Krysiakiem, Piotrem Czachowskim, Danielem Dubickim, Markiem Saganowskim… późniejszym nabytkom Batacie, Rodrigo, Trzeciaku, Niżniku, Kłosie, Jakubowskim. Po co wymieniam te nazwiska bo tyle samo a może i więcej nazwisk mógłbym wymienić od sąsiadów zza miedzy. Wspaniali piłkarze Widzewa poczynając od Tomasza Łapińskiego, Marka Koniarka, Ryszarda Czerwca, Zbigniewa Wyciszkiewicza, Mirosława Myślińskiego, Piotra Szarpaka, Pawła Miąszkiewicza, Andrzeja Michalczuka, Daniela Bogusza kończąc na nabytkach za trenera Smudy – Szymkowiaku, Mielcarskim, Citko, Dembińskim, Majaku.

Stadion Widzewa Łódź                                                                     foto:Kruczek89 at Polish Wikipedia,CC-BY-SA-3.0

Wszystkie nazwiska, osobowości i charaktery tworzyły klimat, który przypominał o tym, że piłka – gra i kibicowanie to konstrukt każdego dnia. Atmosfera meczowa każdego ligowego meczu była dowodem, ze w Łodzi jest nie tylko liga ale i dobry klimat do uprawiania sportu i kibicowania. Derby miały nawet swój zapach..czasem świec dymnych czasem marznącego śniegu z deszczem a czasem wiosennego deszczyku z powiewem zapachu świeżo skoszonej murawy. Nigdy nie były nudne – nawet gdy piłkarzom nie szła gra to zawsze ładunek emocjonalny był na najwyższym poziomie.

Marcin Robak, napastnik Widzewa Łódź foto:Doktor.opi, CC-BY-SA-3.0

W ŁKS-ie zwykle grało wielu wychowanków lub zawodników od lat związanych z jednym klubem a Widzew słynący ze swojego charakteru był często prowadzony przez trenerów potrafiących zaszczepić piłkarzom żar derbowej motywacji. Maciej Szczęsny, który grał w klubie z Alei Piłsudskiego 138 przez „chwilę” toczył pasjonujące pojedynki z najbardziej „ełkaesiackim” Ełkaesiakiem – Grzegorzem Krysiakiem. Pomimo braku związania z miastem i identyfikacji z zasłużonym klubem Widzewa Szczęsny potrafił poczuć atmosferę. Częste utarczki słowne lub przepychanki na boisku były niczym znakomity spektakl teatralny. Uwielbiałem derby rozgrywane wieczorami, smutne nawet te przegrane były czymś co pamiętam do dziś. Podstawiane autobusy MPK, podróż często niestety z narażeniem zdrowia gdyż grupy Hooligansów i Szalikowców nie pozostawały sobie dłużne, klimat wielkiego święta. Jupitery na stadionie i doping… Ważny jest wynik, bramki, gra, jakość zagrań i płynność akcji ale jeśli nawet elementy rzemiosła znajdą się w przysłowiowym „kotle” to jeśli braknie klimatu to wydarzenie pod tytułem „Derby Łodzi” straci na znaczeniu i na jakości. Dobre rzemiosło to rzemiosło a My – Kibice potrzebujemy Sztuki – Sportowego, piłkarskiego przedstawienia.

Łukasz Sekulski (ŁKS) foto:Антон Зайцев, CC-BY-SA-3.0

Derby najczęściej pomiędzy łódzkimi drużynami były rozgrywane na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Dziś obydwie ekipy występują na drugim szczeblu rozgrywek w „Fortunie I Liga”. Po pechowym odpadnięciu ŁKS-u z Pucharu Polski (po meczu z Legią przegranym minimalnie i nieszczęśliwie 2:3) zawodnicy Wojciecha Stawowego mogą się skupić tylko na lidze. Łódzki KS złapał zadyszkę, która trwa od końcówki rundy jesiennej. Ostatnio zdołali się przełamać i wygrali z Odrą Opole.
Widzew w rundzie wiosennej zdobył 4 punkty – remis z Radomiakiem i zwycięstwo nad Koroną Kielce wróży, rosnącą formę.
Mecz na pewno ważny,zacięty i oby okraszony pięknymi golami. Niestety brak kibiców na trybunach to ogromny cios w atmosferę widowiska.
W ŁKS-ie nie zagra Sam Corral, Adam Marciniak, Marcel Wszołek a Widzewie Mateusz Możdżeń, kontuzjowani Miłosz Mleczko i Petar Mikulicić, chory Merveille Fundambu (genialny i obiecujący z potencjałem Kongijczyk) i oczekujący na pozwolenie na pracę Caique. Niepewny jest również udział Patryka Stępińskiego.
Po świetnym występie w poprzednich spotkaniach Jakub Wrąbel – bramkarz Widzewa może czuć się pewnie. Poza nim w Widzewie dwa „żądła” Marcin Robak i Przemysław Kita będą próbowali przechylić szalę zwycięstwa. Trener Dobi na pewno potrafi mobilizować drużynę i będzie starał się zrewanżować za przegrane derby w poprzedniej rundzie (0:2).
Nieobliczalny Pirulo, napastnik ŁKS oraz zdobywający piękne bramki Patryk Sekulski wraz z Piotrem Janczukowiczem i Mikkaelem Rygaardem spróbują zdominować zespół gości. W bramce ŁKS wystąpi wielka osobowość w polskiej piłce – Arkadiusz Malarz.

Arkadiusz Malarz, bramkarz i kapitan ŁKS Łódź foto:Roger Gor, CC-BY-3.0

Liczę na ucztę, choć bez kibicującego pełnego stadionu to będą dziwne derby. Cóż przeżyjemy i to.

Z portalu sport.pl dowiedziałem się,ze tuż przed derbami na stadion ŁKS-u włamali się wandale i przemalowali krzesełka z napisu „ŁKS ŁÓDŹ” na „RTS ŁÓDŹ”. Jak widać poczucie humoru nie opuszcza włamywaczy a w dobie pandemii wybryk dodaje pikanterii i niestety wzmaga negatywne napięcie… oby potraktowano to tylko jako akt wandalizmu i znaleziono winnych.

Stadion ŁKS Łódź podczas Derbów                                    foto:Bluntman1908, CC-BY-SA-3.0

źródło: wikipedia.pl, widzewtomy.pl, lkslodz.pl, lksfans.pl, sport.pl