21.09.2022 r w Malborku odbyło się spotkanie przy grillu członków i sympatyków PiS z Arwidem Żebrowskim, radnym Prawa i Sprawiedliwości Sejmiku Województwa Pomorskiego, oraz przewodniczącym powiatowych struktur PiS w powiatach: nowodworskim, malborskim, kwidzyńskim, sztumskim. Kolejny raz spotkaliśmy się na terenie OsiR.

Przybył do nas, ponieważ na miejscu chciał zobaczyć jak działają malborskie struktury oraz poznać ludzi o poglądach prawicowo-konserwatywnych, ich ocenę bieżącej polityki rządu oraz ustalić tematy, które są dla nich ważne i które ich nurtują.

W krótkich słowach jego sylwetkę przedstawił radny PiS w Malborku Tomasz Klonowski. Następnie  głos zabrał gość. Przedstawił zarys swoich obowiązków i oczekiwań związanych ze współpracą z malborskimi radnymi. Po zakończeniu wystąpienia zaczęło się zadawanie pytań.

W międzyczasie pani Ewa Klonowska (żona radnego Klonowskiego) zajmowała się grillem . Efektem były przepięknie wypieczone bardzo smaczne kiełbaski i kaszanka, za które serdecznie dziękujemy. Potem była krótka przerwa na konsumpcję i towarzyskie rozmowy przy stole.

Naprawdę ostra dyskusja nastąpiła po przerwie. Ponieważ pan Arwid mówił, że ma kontakty z kierownictwem PiS, spektrum pytań i opinii było bardzo szerokie

Wielu z obecnych zwracało się do gościa z pytaniami, na które nie był w stanie odpowiedzieć, bowiem pierwszy raz o nich słyszał min.:

  • czym kierował się rząd popierając rezolucję ONZ uznającą aborcję za prawo człowieka,

  • o żądaniu władz Meklemburgii, by Polska zaniechania budowy planowanego portu kontenerowego w Świnoujściu, bowiem według nich jego budowa i powstanie będą miały bardzo negatywne konsekwencje dla ochrony środowiska. Grożą, że jeżeli go rozpoczniemy, to zablokują polski transport towarowy przez wyspę Uznam. Tylko jak łożyli na dnie Bałtyku rury Nord Stream 1 i 2 to nie było i nie ma do dziś żadnych konsekwencji dla środowiska, bo ich działanie nie tylko było dla niego bezinwazyjne, ale wręcz pożądane. Na ten ordynarny szantaż ze strony rządu polskiego do dziś panuje kompletna cisza.

Było pytanie jak to się stało, że premier Morawiecki zgodził się na jakieś kamienie milowe skoro sam wielokrotnie twierdził, że praworządność nigdy nie należała do gestii Unii. Była mowa o trzech kamieniach, jednak w finale rozrosły się, do 115, które Polska zobowiązała się zrealizować, a są one hamulcem dla rozwoju Polski.

Kolejne dotyczyło braku jakiejkolwiek reakcji rządu na potrącenie przez UE, 69 mln euro z funduszy unijnych za Turów i Izbę Dyscyplinarną. Przecież byliśmy zapewniani, że nie zapłacimy złotówki.

Jeden z pytających chciał wiedzieć, czym kieruje się premier Morawiecki, że nigdy twardo nie broni swoich racji. Co innego mówi nam wyborcom, a będąc w Brukseli nie patrząc na konsekwencje na wszystko się zgadza.

Wybrzmiały wielkie pretensje do polityki informacyjnej rządu. Zamiast rzeczowej dyskusji czasami leciutkie zasygnalizowanie problemu. Za to raczeni jesteśmy niekończąca się propagandą sukcesu przy równoczesnym braku zainteresowania tym jak ją odbierają i oceniają  ich wyborcy.

Po którymś kolejnym trudnym pytaniu pan Arwid dyplomatycznie się od nas oddalił i już nie powrócił.

Mimo tego uważam, że spotkanie przyniosło wszystkim obopólną korzyść. Nam wyborcom prawicy, dała możliwość nie tylko osobistego poznania przewodniczącego i jego oczekiwań, ale powiedzenia tego, co nas wzburza, a Jemu poznanie nie tylko wyborców, ale i ich oceny działalności premiera, rządu oraz tematów i oczekiwań, którymi oni żyją.

Mam nadzieję, że nasze pytania, niepokoje i krytyka, (która nie jest złośliwa lecz konstruktywna) dotrą do kierownictwa PiS.

Myślę, że jeszcze nie raz się spotkamy i pan Arwid  cierpliwie nas wysłucha nawet , gdy pojawią się trudne i kłopotliwe pytania.

 

Foto:Tomasz Klonowski, Ewa Bin, Sylwia Celmer oraz zdjęcia archiwalne Zdzisław Borodziuk