Coraz częściej można zobaczyć wystawione w internecie dzieła rękodzielników. Ci zdolni ludzie są w stanie zrobić coś fantastycznego dosłownie z niczego. Są to istotne dzieła sztuki i o takich właśnie „cudeńkach” będę dzisiaj rozmawiać. Na stronie z rękodziełem zobaczyłam coś co dosłownie mnie zszokowało. Pani Ilona prawie z niczego potrafi zrobić coś co chciałby mieć każdy. W rękach tej kobiety z gwoździ, deski i sznurka wychodzi prawdziwe dzieło sztuki. Pomyślałam sobie, że takie rzeczy to na pewno są dla tych z zasobniejszym portfelem. Po czym okazało się, że nic bardziej mylnego. Artystka tworzy te „cudeńka” w zależności od możliwości finansowych klienta, czyli tworzy dzieła sztuki na każdą kieszeń.

Renata Bedra: Rękodzieło to chyba niedoceniana metoda tworzenia?

Ilona Grundas: Dzisiejszy rynek przepełniony jest tanimi chińskimi rzeczami, na każdym kroku można znaleźć tanie i tandetne rzeczy, które wyszły prosto spod wielkich maszyn. To prawda. Rękodzieło nie jest jeszcze docenione w naszym kraju na tyle by uznać je za dobro luksusowe. Ludzie często widząc jakąś pracę nie zdają sobie sprawy z tego ile ktoś włożył w to serca, czasu, pracy i materiałów by stworzyć coś nietuzinkowego. Czasami mam wrażenie, że ludzie traktują człowieka jak maszynę, która produkuje a nie tworzy. Na całe szczęście ja osobiście nie natknęłam się na takich ludzi, ale pisząc z koleżankami, które również zajmują się rękodziełem słyszałam, że doznały wątpliwej przyjemności ze strony potencjalnych klientów, którzy uważają, że albo zrobiliby to lepiej, albo zostało to wykonane za drogo. Czasami mam wrażenie, że za granicą rękodzieło ma się znacznie lepiej na rynku.

R.B.: Pani pracę są zróżnicowane, robi Pani różne rzeczy, jak nazywa się to co Pani tworzy?

I.G.: Głównie tworzę obrazy 3d łącząc kilka różnych technik. Główna bazą do stworzenia takich obrazów są gwoździe, nici i deska. W zależności od tego jaki art tworzę używam różnych materiałów. W dzisiejszych czasach pojawiło się na rynku wiele osób, które zajęły się taką technika wyplatania, która nazywa się string art. Czyli wbijanie gwoździ w deskę i wyplataniu na nich wzoru nicią. Najczęściej były używane deski malowane bejcą, opalane tak żeby były bardzo naturalne a królowały na nich np. wzory jeleni. Ja chciałam wyjść nieco przed szereg ze swoimi pracami, ponieważ widziałam, że rynek zaczyna tym przesiąkać. Chciałam stworzyć coś czym zainspiruje i zainteresuje ludzi.

Zaczęło się od farb akrylowych. Zwykle deski przemieniły się w tło, które wpasuje się w każde wnętrze. Szczególne zainteresowanie wzbudziły tła ombre, które pięknie mieniły się w słońcu. Miałam okazję wpasować się w upodobania wielu ludzi od kolorów po wzory. Kiedy zauważyłam, że na rynku zaczęły pojawiać się takie tła akrylowe postanowiłam Znowu czymś zainteresować ludzi i po raz kolejny wyjść przed szereg. Może nie byłam pierwsza, ale być może jedną z pierwszych które w budziły zainteresowanie łącząc te techniki ze sobą. Mowa tutaj o alkohol ink. Czyli technice polegającej na umiejętnym łączeniu ze sobą tuszy alkoholowych tak Aby powstał piękny wzór. Obecnie jest to u mnie nowością, ponieważ po połączeniu tego z technika string art daje niepowtarzalny efekt, którego nie dostanie się w sklepie. Myślę, że stąd takie zainteresowanie moimi pracami. Ludzie chcą się czuć wyjątkowo i mieć coś wyjątkowego. Realizuje pomysły klientów. Jeśli chodzi o łączeniu technik.

Kolejnym punktem w tworzeniu jest sposób wyplatania. Ja głównie korzystam z 2 opcji. Line art czyli tworzenie wzoru ciągła linia lub kształt geometryczny. Kiedy połączy się line art ze string artem i alkohol ink mamy wyjątkowa mieszankę. Zwłaszcza że wzory, są wzorami na życzenie, czyli dopasowane do wizji klienta.

R.B.: Jak przygotowywałam się do wywiadu z Panią Iloną oczywiście jedne prace wywarły na mnie większy wpływ niż pozostałe. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, jednemu podoba się to, drugiemu coś zupełnie innego. Mnie zachwyciły ptaki i twarz kobiety. Można to interpretować rożnie, natomiast dla mnie to taki symbol tego, że kobieta jest zwinna, odważna, zniesie wiele a do tego może być kolorowym wolnym ptakiem.

Przepiękna praca to obraz gór z niedźwiedziem, tu widać miłość do gór, wolność, oraz czające się tam niebezpieczeństwo. Nie znam się na twórczości, dla mnie coś jest ładne lub niekoniecznie. Jednak twórczość Pani Ilony zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Więc gdyby ktoś chciał mi sprawić przyjemność proszę się skontaktować z Panią Iloną, już ona będzie wiedzieć czym mnie uszczęśliwić. Rękodzieło to moja ulubiona forma robienia prezentów.

Jak chciałaby Pani przekonać do swoich prac potencjalnych klientów?

I.G.: Często z przyjaciółmi zamiast kupnych prezentów np. na święta, wręczaliśmy sobie prezenty wykonane własnoręcznie. Chociaż minęło już mnóstwo czasu wciąż zajmują ważne miejsce w moim mieszkaniu, ponieważ uważam, że są to prezenty/pamiątki z duszą.

Rękodzieło jest wyjątkowe, ponieważ nie jest idealne, ale nie idealne też potrafi być piękne. Uważam, że takie przedmioty, dekoracje mają nie tylko duszę, ale też historie. Wykonując obraz na zamówienie, często są one przeznaczane dla kogoś w prezencie, uważam, że to okazanie komuś szacunku, uczucia i pokazanie jak wiele dla kogoś ta osoba znaczy. Wyjątkowy prezent dla wyjątkowej osoby. Nawet jeśli miałby być zrobiony dla siebie samego.

R.B.: Czy lubi Pani swoje prace?

I.G.: Oczywiście, że lubię, a nawet kocham to co robię . Ponieważ robię to z pasją, a wszystko co powstaje z pasji ma w sobie mieszaninę uczuć, emocji i nadziei, że to co się tworzy spodoba się również innym. Wiara i zamiłowanie to podstawa, jeśli chce się pokazać światu swoje prace, ponieważ jaki sens się chwalić czymś w co się samemu nie wierzy i czego się nie lubi. Żaden.

R.B.: Czy to co Pani robi to sposób na życie czy hobby?

I.G.: Póki co hobby, ale stało się ono również furtką do własnego pomysłu na życie. Chciałabym otworzyć pracownie. To moje małe marzenie, które mam nadzieje, że już niedługo się spełni.

R.B.: Gdy z ciekawości weszłam na Instagram Pani Ilony okazało się, że jedno dzieło jest piękniejsze od drugiego. Więc mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto w niedługim czasie obdaruje mnie takim cudem z rąk tej artystki. Sama mam już upatrzone arty, które chciałbym podarować moim przyjaciołom. Prace Pani Ilony są magiczne, każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Jeśli nie znajdzie, to pewnie nie problem bo artystka jest w stanie zrobić dosłownie wszystko. Oto strona na instagramie gdzie można zobaczyć to czym się zachwycam, link: https://instagram.com/akrylovestringarts?igshid=1r1wco75c7ka3

R.B.: Na zakończenie tak o sobie mówi moja bohaterka. 

I.G.: Jestem szczęśliwa, że jestem w stanie pogodzić robienie obrazów z moim drugim hobby, a mianowicie dekoratorstwem i aranżacja wnętrz, w tym wizualizacjami. Chociaż wiem, że jeszcze sporo przede mną nauki, pracy to jestem pewna, że kto nie ryzykuje, szampana nie pije.

R.B.: Życzę Pani z całego serca, aby szampan  się nigdy nie kończył i oby pomysłów nigdy nie brakło. Dziękuję, że poświęcony mi czas.