JA ZOSTAJĘ W UE. ALE JAKIEJ?
Sporo moich znajomych z FB dodało do swego zdjęcia profilowego deklarację – „ja zostaję w UE”.

Nie chcę jej kwestionować, ale przy okazji nasuwa się pytanie – Jakiej Unii? Czy ma ona być, tak jak jej Ojcowie zakładali, związkiem suwerennych państw czy Stanami Zjednoczonymi Europy o ustroju federalnym, z rządem centralnym w Brukseli i „stanami” w miejsce dawnych państw narodowych?

W Niemczech i Francji, państwach grających pierwsze skrzypce w UE oraz w samej Brukseli znajduje ta koncepcja coraz więcej zwolenników. Nie chcę tu przesądzać, która opcja dla Polski, nie Unii, jest lepsza. Choć osobiście wolę tę pierwszą bo gwarantuje ona nam suwerenność, za którą tyle razy heroicznie walczyliśmy ponosząc krwawe ofiary.

Gdyby mnie zapytano kim się czujesz w pierwszej kolejności odpowiedziałbym, Polakiem. To moja tożsamość. Mój język, historia, zwyczaje i obyczaje. Także nasze wady i cnoty. Poza tym czuję się Europejczykiem, ale nie wiem czy Niemiec, Francuz, Hiszpan rozumie i czuje pod tym pojęciem to samo co ja. Innymi słowy czy mamy tą samą tożsamość polityczną, nie tylko wyłącznie geograficzną.

Nie tak dawno Henry Kissinger, były sekretarz stanu USA powiedział w wywiadzie dla szefa koncernu Axel Springer – „UE nie udało się stworzyć tożsamości politycznej oraz świadomości funkcjonowania jako jeden podmiot. Decyzje przez nią podejmowane polegają na godzeniu trendów politycznych w administracyjny sposób, w każdym przypadku z osobna. Z mojej perspektywy wygląda to tak, jakby w Unii brakowało #wizji, którą można by określić jako wspólną”.

Można oczywiście polemizować z tą diagnozę, ale widać gołym okiem, że mamy w krajach członkowskich UE wiele wizji tej „wizji”. Do czego zresztą, jako suwerenne państwa mają prawo.

Cieszę się, że tylu moich znajomych i Polaków opowiada się za pozostaniem w UE. Może jednak warto sobie zadać pytanie – JAKIEJ UNII?

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji. Więcej tekstów autora przeczytacie na blogas24.pl