Okazuje się, że mówienie bzdur jest wspólną cechą polityków, pod każdą szerokością geograficzną.

Ostatnio, na Twitterze zabłysnął pan Jair Lapid, szef MSZ Izraela. Skrytykował on polskie rząd i parlament za nowelizację kodeksu adminstracyjnego dot. przedawnienia roszczeń wynikającą z orzeczenia polskiego TK z 2015 roku. Stwierdził, że „żaden parlament nie może uchwalać ustaw mających na celu negowanie Holokaustu” .

Gdybym miał okazję powiedziałbym temu panu:

1. Polska jest suwerennym państwem i polski parlament może stanowić prawo, nie pytając nikogo o zdanie czy opinię,

2. dodałbym, że stosuje klasyczny szantaż moralny próbując znów wbić Polaków w poczucie winy za Holokaust, który zorganizowały i przeprowadziły hitlerowskie Niemcy. To na nich spoczywa pełna odpowiedzialność za tę zbrodnię ludobójstwa.

3. Ustawa nowelizująca Kodeks Administracyjny w żaden sposób, w żadnym słowie nie neguje Holokaustu.

4. Dodałbym na koniec, że ten jego wpis tylko jątrzy i tak trudne i skomplikowane stosunki Polski z Izrael oraz Polaków i Żydów. Jeszcze jest pora by za niego przeprosić i z takiej opinii się wycofać.

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji.