Pewien dziennikarz z okazji okrągłej zrobił zakrapianą imprezę. Zaprosił na nią także polityków. Tych z opozycji i tych, przy władzy. Wyśledził to tabloid i pokazał zdjęcia.

Można im tylko współczuć, że popijali i zakąszali „na stojaka”. O czym znajomy, były szef protokołu dyplomatycznego mawiał, że dyplomata jak koń, je na stojąco. Teraz okazuje się, że i kilku polityków.

Przestrzegał, że jedzenie w takiej pozycji, źle robi na trawienie. Goście dziennikarza widać o to nie dbają, albo mają dobre.

Po publikacji niektórzy, w tym szef partii co dba o obywatela, larum zagrali. „Nie godzi się bratać wam (publicznie) z tymi co nas i Polaków gnębią” – rzekł i to czyniąc przełożył ich przez kolano i dał solidnego klapsa co by pamiętali, że jak pić z onymi, to tylko po kryjomu. Bez kamer, fleszy i PR-u złego.

Inni znów rzekli, że to zdrada, panie zdrada, szlachetnego zawodu dziennikarza. Pić ( a może i knuć ) z politykami. Co ludzie o tym pomyślą?

Teatrum jakoweś potem po radiach i telewizjach czynią. Udają ostrych, nieprzekupnych a przecież role już wcześniej między sobą podzielili. Ja będę atakował, a ty będziesz się bronił.

W sumie, litość bierze, że z onymi posłami tak źle postąpiono. Nie, że byli i pili, ale to, że na stojąco.

Znany bowiem, dziś już w wieku podeszłym, dziennikarz i szef popularnej gazety, której nie jest wszystko jedno, na salony do Pałacu na Krakowskim Przedmieściu chadzał. Dyskutował i popijał whisky z jego lokatorem jak na znamienitego gościa przystało. W fotelu głębokim, zaciągając się cygarem. I ani myślał, po tej gościnie, o gospodarzu wyłącznie dobrze pisać. Oj odwijał się często na łamach swego dziennika, nie bacząc na wypite szlachetnego trunku galony.

A jakiż to morał z tej powiastki dla mediów i publiki płynie? Ano taki, że nie ważne z kim pijesz, ale co i jak o nim napiszesz lub powiesz w przyszłości. Czyli, po owocach ich, dziennikarzy, poznacie. #urodziny #afera #politycy #dziennikarze #Mazurek

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji.