Wiem, że w więzieniach siedzą sami „niewinni”. W tym przypadku istnieją jednak poważne wątpliwości. Pan Arkadiusz Kraska nie był „grzecznym chłopcem”, ale też nie był i nie jest mordercą. Obserwuję tą sprawę od dłuższego czasu i widzę szereg uchybień, które stawiają wyrok i winę pana Kraski pod znakiem zapytania. Pokazują też złudne zaufanie do tzw. świadków incognito.

Nie będę się teraz wypowiadał szerzej na ten temat, ponieważ sprawa winna być ponownie rozpatrzona z pozycji prokuratury i wszelkie spekulacje mogą temu przeszkodzić. Udostępniam petycję, którą warto podpisać TUTAJ.