Belgijska Polonia pomaga chorej Pani Justynie Sobolewskiej

//Belgijska Polonia pomaga chorej Pani Justynie Sobolewskiej

Belgijska Polonia pomaga chorej Pani Justynie Sobolewskiej

W niedzielę 11 marca 2018 roku miała miejsce w Brukseli polonijna impreza charytatywna dla chorej Justyny Sobolewskiej, która cierpi na raka płuc z przerzutami. Wydarzenie „Dzień Kobiet na wesoło” przyciągnęło kilkadziesiąt Polaków, nie tylko z Brukseli, ale także z Liège, Turnhoutu czy Gandawy.

Niestety Pani Justyna się na tyle źle czuła, że nie mogła przyjść. Jej mąż się z kolei nią opiekuje. Musi jeszcze do tego samodzielnie wychowywać dwójkę dzieci. Mimo dosyć dramatycznych okoliczności, na imprezie wszyscy bardzo dobrze się bawili.

Dochód z wydarzenia przeznaczony na Panią Justynę oraz jej rodzinie wyniósł 1284,70 euro. Wcześniej jej mąż zajmował się malowaniem obrazów oraz ich sprzedażą. Obecnie przestał pracować z dwóch powodów:

– opieka nad chorą żoną i małymi dziećmi zajmuje bardzo dużo czasu
– trudno znaleźć artyście inspirację do malowania przy tak przykrych okolicznościach

Większość z fotografowanych obrazów została namalowana przez męża Pani Justyny. Jako miłośnik sztuki sfotografowałem kilka z nich. Zachęcam ludzi zainteresowanych ich zakupem lub/i wsparciem Pani Justyny darowizną do kontaktu z Wiolettą Falbą. Ja także mogę Państwo przekierować do ludzi zajmujących się pomocą bezpośrednią.

Link do wszystkich moich publikacji na serwisie Pressmania: http://pressmania.pl/author/pawel-helinski/
Link do mojego fan page’u na Facebooku: https://www.facebook.com/helinski/
Strona internetowa w budowie: http://www.helinski.info/
Adres e-mail do bezpośredniej korespondencji: kontakt@helinski.info

By |2018-03-17T00:27:57+00:00Marzec 15th, 2018|Kultura|Możliwość komentowania Belgijska Polonia pomaga chorej Pani Justynie Sobolewskiej została wyłączona

About the Author:

Paweł Heliński
Nazywam się Paweł Heliński. Urodziłem się w Poznaniu w 1985 roku. Moi rodzice postanowili wyjechać z Polski, gdy miałem półtora roku. Wychowałem się więc za granicą, lecz zamiast się wynarodowić, wręcz przeciwnie: nawiązałem silne więzi z Polską i z Polakami. Ze względu na większość życia spędzonego za granicą oraz tylko część w Polsce, na niektóre kwestie patrzę z trochę innej perspektywy niż większość ludzi. W dziennikarstwie i polityce najbardziej interesuje mnie szukanie prawdy. Chcę również walczyć dla Polski w ramach wojny informacyjnej. Widząc jakie kłamstwa głoszą o naszym kraju zagraniczni dziennikarze lub polscy podkupieni przez zagraniczne interesy, czuję się zobowiązany do wyprostowania wizerunku naszego kraju. Szkoda, że nasz rząd się tym nie zajmuje na poważnie. Jestem zdania, że polski MSZ powinien zatrudnić sporo lobbystów oraz przeprowadzić głębokie reformy, inaczej Polska nigdy nie będzie w stanie prowadzić asertywnej i niezależnej polityki na scenie międzynarodowej.
Google+