W Wadowicach doszło do kuriozalnej sytuacji na Nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej. Okazuje się, że zwołane w specjalnym trybie obrady radnych zamieniły się „w szopkę”, bo główny punkt wypadł z programu na wniosek samych rajców. O co chodzi? Rada miejska miała przyklepać „kręcenie lodów” na mieniu komunalnym? Wszystko wskazuje na to, że presja społeczna i medialna przyniosła zamierzony skutek. Nasz portal miał też w tym skromny udział. Nasi dziennikarze na bieżąco informowali o poważnych zastrzeżeniach i wątpliwościach jakie pojawiały się w opinii społecznej. Jednak gwoździa do upadku pomysłu na „EKOprywatyzację” wbił poseł Kukiz’15 dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus. Parlamentarzysta w piśmie skierowanym do prokuratury zebrał wszystkie zarzuty. A organy ścigania stanęły na wysokości zadania i śledztwo ruszyło natychmiast. Czy to już koniec? Czas pokaże. Wyrok na EKO został odłożony w czasie?

Przypomnieć warto, że lokalni blogerzy od dawna opisują zamiary burmistrza Klinowskiego, który jako członek rady nadzorczej – z własnego nadania – nie reprezentuje w spółce EKO interesu Gminy Wadowice. W tej sytuacji dziennikarze obywatelscy podnosili, że zachodzi konflikt interesów. Jednak po działaniach burmistrza ws zbycia 49 % udziałów w spółce komunalnej można domniemywać, że wręcz działał na szkodę miasta i gminy? Tym problemem mamy nadzieję zajmie się prokuratura i dokładnie prześwietli cały proces. Należy bowiem rozważyć w tym przypadku możliwość korupcji nie tylko politycznej, a wręcz doszukać się mafijnych zachowań?

Pośpieszna próba zbycia udziałów została zatrzymana. Co dalej? – To jest EKOafera w pełnej krasie. Mam nadzieję, że prokuratura rejonowa wyjaśni to dziwne zachowanie samorządowców z Wadowic, a szczególnie Burmistrza Klinowskiego. Radni Miejscy mieli ostatnie zdanie oraz głos decydujący ws zbywania majątku gminy. Cieszy mnie to, że o tym pamiętali podczas głosowania na Nadzwyczajnej Sesji Rady Gminy, gdy usuwali z porządku obrad przygotowany przez Klinowskiego projekt uchwały ws zbycia 49% udziałów w spółce komunalnej EKO – mówi dziennikarzom portalu Pressmania.pl poseł Józef Brynkus.

Warto też wspomnieć, że dzień przed sesją doszło do patologicznego wręcz zachowania burmistrza Klinowskiego i jego akolitów w Radzie Miejskiej. Jak już informowaliśmy w Wadowicach we wtorek (13.09.2016r.) odbyło się tajne spotkanie radnych miejskich z Burmistrzem Klinowskim i szefami spółek EKO oraz Empol, które zawiadują wysypiskiem śmieci. Akcja kuriozalna, bo wyglądało to jak dobijanie targu z kapitałem prywatnym. Czy ktoś spotyka się w tak ważnych i żywotnych sprawach dla interesu gminy o godz. 19:00 wieczorem, gdy Urząd Miejski jest pusty? Jeśli samorządowcy nie mają nic do ukrycia, to dlaczego wypraszają media ze spotkania? Wadowice stały się prywatnym folwarkiem Klinowskiego i grupy trzymającej władzę? A może „padły łupem złodzieja”? Jak onegdaj krzyczał obecny Burmistrz Wadowic, a wtedy radny miejski rozdając ulotki i nawołując do referendum!

Klinowski tak szybko wszedł w buty swojej poprzedniczki. Dziwi jednak fakt, że sam popełnia błędy władzy słusznie minionej w Wadowicach. Przecież to nie kto inny wytykał Ewie Filipiak, że prowadzi miasto i gminę do upadku. Okręt Klinowskiego tak szybko nabiera wody, że chyba nawet szczury nie zdążą z niego uciec…

Czytaj więcej:

– Prokuratura przerwie wadowicki „EKOprzekręt” prywatyzacyjny Klinowskiego?

– Krach śmieciowego „Blitzkriegu” Klinowskiego?

 Prokuratura sprawdza próbę prywatyzacji EKO po piśmie posła Brynkusa

– Klinowski żongluje ws EKO? Poseł Brynkus przekonuje Radnych Miejskich z Wadowic