I stało się. „Gościnność” Angeli Merkel, a następnie próba siłowego narzucenia tysięcy całkowicie obcych cywilizacyjnie i kulturowo innym krajom unijnym spowodowała pierwszy wyłom. Czy ostatni niebawem się okaże.

 

 

Zgodnie ze starą maksymą pani Mieci z magla: skoro nie można zmienić rzeczywistości można ją przynajmniej opisać po swojemu.

 

Wynik brytyjskiego referendum jest faktem.

Opis po swojemu jako pierwsza zaczęła Joanna Senyszyn z LSD.

20160624125214uid4

Inny, ostatnio robiący na odcinku wschodzącej gwiazdy lewactwa, niejaki Wojciech Krysztofiak ze Szczecina, idzie dalej.

Otóż hipotetyczny rozkład Unii Europejskiej, przynajmniej w tej formie, jaką widzimy obecnie, zagraża jego zdaniem Polsce.

13512115_1105024386210642_970946265944983546_nNiemcy nigdy nie były przyjacielem Polski. Mentalność polityczna typowego, niemieckiego obywatela, kształtowana przez programy edukacyjne i media, nie odznacza się w jakimkolwiek stopniu sympatią do języka polskiego i naszej kultury. Wzrost znaczenia sił nacjonalistycznych i nazistowskich w Niemczech czyni z tego kraju zagrożenie dla Polski. Jedynie w zintegrowanej Unii Europejskiej Niemców można utrzymać na smyczy „poprawności politycznej”. Apelując o obniżenie poziomu obecnego zintegrowania Unii, Kaczyński podejmuje więc grę na „zdjęcie kagańca z pyska niemieckiego owczarka”.

Anektując Krym, Putin dał jasno do zrozumienia wspólnocie światowej, iż nie życzy sobie żadnego NATO w swoim sąsiedztwie. Geopolityczne cele Rosjan są skierowane na odbudowę dawnej potęgi, którą imitował Układ Warszawski. Osłabienie poziomu zintegrowania Unii doprowadzi nas do sytuacji, w której „owczarek syberyjski z łatwością będzie mógł polować na nasze kaczki i kury”.

Kaczyński jest nazbyt inteligentnym politykiem, żeby nie widzieć konsekwencji wcielania w życie jego apelu o zmianę traktatu unijnego. Czy więc celowo rozpoczął grę na szkodę Polski?

https://www.facebook.com/?ref=tn_tnmn

Pan doktor nie zauważa jednak tego, co widzą dzisiaj setki tysięcy Niemców, Francuzów, Holendrów, Belgów, Włochów.

Otóż w imię ideologii społeczeństwa otwartego (zwanej dla zmyłki tu i ówdzie multikulti) walczy się z tradycją, na której wyrosła Europa.

Ne tylko z Wiarą, ale również z Rodziną.

Kościół i tradycyjna rodzina to wrogowie nr 1.

Ale o tym cichosza.

Krysztofiak przemilcza to, że dzisiejsza UE dąży do wynarodowienia ludzi.

Naród pozostając w Unii zatraci się w przeciągu jednego, góra dwóch pokoleń.

To właśnie dostrzegli Anglicy.

michaelcaine

Już w styczniu Michael Caine nie ukrywał, co myśli przeciętny Anglik:

Istnieje teraz zastępczy rząd złożony z maniaków. I jeśli nie zajdą jakieś bardzo istotne zmiany, myślę, że powinniśmy wystąpić, bo inaczej przepadniemy.

Unią rządzą tysiące bezimiennych urzędników. Czy to w porządku?

http://www.tvp.info/23736503/michael-caine-zdecydowanie-za-brexitem-rozwalmy-brukseli-te-skubane-drzwi

Tak właśnie coraz częściej postrzegany jest „rząd” w Brukseli.

Nie są to jedynie wrażenia. Unijni komisarze dostarczają dowodów:

13501714_1324719694209444_5047840028794642188_nRównież w tak delikatnej kwestii jak polityka uchodźców tandem niemieckich socjaldemokratów nie wyciągnął żadnych wniosków z ostatnich miesięcy zwieńczonych wczorajszym Brexitem. Nic tak bardzo nie poróżniło Unię i tak mocno nie zniechęciło doń Brytyjczyków jak właśnie kwestia imigrantów. Ale to nic, Schulz i Gabriel w „Planie” dalej plotą swoje: „Potrzebna jest jedna, wspólna (europejska) polityka azylowa oraz wspólne podejście przy przyjmowaniu uchodźców oraz imigrantów.” Ani słowa o tym, że wiele państw UE w ogóle ich nie chce przyjmować; na to po prostu nie ma niemieckiej zgody.

 

Podobnie dwaj panowie domagają się „wspólnej, europejskiej polityki społecznej”, a także „jednego głosu Europy w sprawach międzynarodowych”. Mówią wręcz o tym, aby „uwspólnotowić” (piękny przykład nowomowy) europejską polityką zewnętrzną. Chodzi więc o to, aby także tę prerogatywę zabrać poszczególnym państwom członkowskim. I oczywiście w tekście programowym znalazł się także postulat „prawdziwego, europejskiego rządu.” Jak widać niemieccy politycy brną na całego w bagnie ideologii, która spotyka się z coraz bardziej masowym protestem. Ale tak, jak niedawno w przypadku Polski, tak teraz w przypadku Wielkiej Brytanii, prawdziwie demokratyczne decyzje narodu są dla nich istotne tylko wtedy, gdy odpowiadają koncepcji scentralizowanej biurokracji brukselsko-berlińskiej. W przeciwnym razie wybory demokratyczne są wyrazami braku solidarności, błędami politycznymi, brakiem miłości bliźniego, są antyeuropejskie (najstraszniejszy zarzut).

 

http://wpolityce.pl/swiat/298135-niemieccy-politycy-przedstawili-szokujacy-plan-nowej-europy-rzad-europejski-przyjmowanie-uchodzcow-i-koniec-panstw-narodowych?strona=2

 

 

Opuszczenie UE przez Wielką Brytanię, na razie deklarowane jedynie, ma o wiele większy wymiar.

 

To nie jest tylko decyzja o opuszczeniu ponadnarodowej organizacji, jak np. opuszczenie Ligi Narodów przez Japonię w 1933 roku.

To również przesłanie do innych Narodów.

Trzeba bowiem pamiętać słowa Margaret Thatcher:

UE jest skazana na niepowodzenie, gdyż jest czymś szalonym, utopijnym projektem, pomnikiem pychy lewicowych intelektualistów.

 

 

Brytyjczycy powiedzieli NIE, ale adresatem nie jest Europa.

 Adresatem jest twór biurokratyczny, uzurpujący sobie prawo kształtowania nowego człowieka bez pytania o zgodę Narodów.

Zupełnie tak, jak w 1917, albo po 1933.

A na to nie ma zgody nie tylko nad Tamizą.

 

Jeśli więc Unia ma przetrwać, musimy zbudować ją na nowo.

 

Bo ta, która jest w tej chwili, wydaje się żywcem wyrwana z dramatu Mrożka. Mamy więc, jako Naród, zasługi w demaskowaniu Unii. 🙂

Pamiętacie Tango?

I wypowiedź Artura:

Buntować się przeciwko wam? A kto wy jesteście? Bezkształtna masa, amorficzny stwór, zatomizowany świat, tłum bez formy i konstrukcji. Waszego świata już nie można nawet rozsadzić. Sam się rozlazł.

Albo ten cytat, chyba nawet jest lepszy:

Tu już nie ma w ogóle żadnej tradycji ani żadnego systemu, są tylko fragmenty, proch! Bezwładne przedmioty. Wyście wszystko zniszczyli i niszczycie ciągle, aż zapomnieliście sami, od czego się właściwie zaczęło.

To właśnie antycypacja multikulturowej Unii.

Która rozłazi się sama.

Teraz, na naszych oczach.

Burdel, gdzie nic nie funkcjonuje, bo wszystko jest dozwolone, gdzie nie ma ani zasad, ani wykroczeń.

Mrożek antycypował naszą epokę.

Kurdebalans….

 

24.06 2016