Tylko za tzw. komuny nie znaliśmy wpadek zarządców PRL-u. W 1989 roku parawan został usunięty. I właśnie dlatego pamiętamy wszyscy wałęsowskie OTAKE, czy też „chorobę filipińską” Aleksandra Kwaśniewskiego. Tu i ówdzie przypomina się Lecha Kaczyńskiego i jego słynne Irasiad. Jednak kończący pierwszą kadencję Bronisław Komorowski zdecydowanie wysunął się na czoło peletonu w tej (niezbyt chlubnej) konkurencji prezydenckiej.

Zaczęło się dosyć niewinnie.

Już podczas mszy świętej, inaugurującej jego prezydenturę w 2010 roku nie dość, że smacznie chrapał, to na dodatek dał się na tym złapać kamerzyście. Co prawda nie on jeden, bo Kwaśniewski i Niesiołowski również spali.

Z kolei zupełnie niezrozumiałe jest, dlaczego Bronisław Komorowski tak ostentacyjnie okazywał swoją niechęć do Francji?

Jeśli powyższe wpadki można traktować jako niewinne, to już publiczne przekręcenie nazwiska naszej noblistki jest co najmniej niegrzeczne.

To nie koniec przekręcaniem nazwisk. Niedopuszczalne, szczególnie u osoby podającej się za historyka, poniższe:

Na oficjalnym filmie z uroczystości opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta prezydent ma poważny problem z odmianą słów „rok akademicki” w liczbie mnogiej (1:04). Jakby tego było mało, gdy już Bronisław Komorowski przebrnął przez odmianę „roków akademickich”, pomylił imię patrona uczelni, nazywając ją Uniwersytetem Stefana Karola Wyszyńskiego (2:08 i jeszcze raz 11:30). (www.AntyKomor.pl)

Kolejna wtopa:

„Prezydent Bronisław Komorowski (59 l.) wykazał się wczoraj ogromnym współczuciem. Przy tym tak bardzo połączył się w cierpieniu z ofiarami tsunami w Japonii, że zapomniał o ortografii.

W czwartkowe południe prezydent wraz z małżonką złożył wizytę w ambasadzie Japonii w Warszawie. W wystawionej tam księdze kondolencyjnej napisał:

„Jednoczymy się w imieniu całej Polski z narodem Japonii w bulu i w nadzieji na pokonanie skutków katastrofy”.

Uff! Ważny gest i słowa Bronisława Komorowskiego przyćmiły fatalne byki, którymi okrasił kondolencje – słowo „ból” napisał przez „u”, a w nadziei dał „ji” na końcu.”

18.03.2011, godz. 10:00 http://www.se.pl/wiadomosci/polska/bronisaw-komorowski-aczy-sie-w-bolu-przez-u_176371.html

To przecież nie jedyne novum ortograficzne urzędującego prezydenta. Ostatnio zdążył zabłysnąć na Twitterze:

– To nie wpadka tylko skandal – mówi poseł Solidarnej Polski Patryk Jaki, komentując wczorajszą wizytę prezydenta RP Bronisława Komorowskiego w Kędzierzynie-Koźlu. Prezydent w swoim wystąpieniu w kędzierzyńskich Zakładach Azotowych kilkakrotnie mówił o „Kościerzynie-Koźlu”.

– To drugie co do wielkości miasto w naszym regionie. To nie wpadka, to skandal i brak szacunku do mieszkańców tego miasta – komentuje Patryk Jaki.

– Prezydent wielokrotnie powtarzał, że „zna problemy tego miasta Kościerzyna-Koźla”. To świadome wprowadzanie ludzi w błąd. Jeśli nie ma się przygotowanego wystąpienia to lepiej go w ogóle nie wygłaszać – dodaje poseł. http://www.24opole.pl/17486,Jaki_Prezydent_Komorowski_odnalazl_nowe_miasto_Koscierzyn-Kozle,wiadomosc.html

Internet i tym razem okazał się bezlitosny dla Bronisława Komorowskiego:

Bronisław Komorowski zaliczył kolejną dyskwalifikującą wtopę natury merytorycznej. Podczas rozmowy z radiem TOK FM powiedział, że „Prezydent z mocy konstytucji nie podpisuje budżetu i nie ma prawa go wetować. Jeżeli kandydaci tego nie wiedzą i opowiadają bajki, jakby kandydowali na premiera, to jest to element kompromitacji politycznej”. Tymczasem zgodnie z art. 224 Konstytucji RP to właśnie prezydent podpisuje ustawę budżetową, ma też prawo odesłać ją do Trybunału Konstytucyjnego.

„Element kompromitacji politycznej” po raz kolejny zaliczył Bronisław Komorowski. Podczas rozmowy z dziennikarzem radia TOK FM udowodnił, że nie zna elementarnych zapisów Konstytucji RP, czyli podstawowego aktu prawnego, nad którego przestrzeganiem winien czuwać. To kolejny dowód na to, że nie nadaje się do pełnienia roli prezydenta RP. Nie dość, że nieustannie godzi w powagę zajmowanego urzędu swoimi wpadkami wizerunkowymi, to jeszcze merytorycznie o wiele większą wiedzę mają od niego przeciętni licealiści po ukończeniu podstawowego kursu z Wiedzy o Społeczeństwie. Od prezydenta dużego kraju powinno się jednak wymagać znacznie więcej… http://niewygodne.info.pl/artykul5/02252-Komorowski-nie-zna-Konstytucji-RP.htm

Tymczasem w piątek, ostatnim dniu przed ciszą wyborczą, nieco łamiącym się z emocji głosem były minister finansów RP licencjusz Jacek Rostowski powiedział w radiu RMF FM:

Bardzo obawiam się zwycięstwa Jarosława Kaczyńskiego lub jego zastępcy w tych wyborach prezydenckich (…).

… ale to pan mówi o Kaczyńskim, a mówmy o Andrzeju Dudzie, bo to on startuje w tych wyborach. Przeciętny wyborca myśli sobie – a dlaczego oni się nie chwalą własnym kandydatem, niech sławią zalety i przymioty Bronisława Komorowskiego, niech nie straszą Dudą i Kaczyńskim.

Ale za moment bardzo chętnie będę sławił zalety pana prezydenta (…).*

Niestety, ani za moment, ani w ogóle aż do ciszy przedwyborczej.  Wygląda na to, że nawet w PO prominentni funkcjonariusze widzą, że Komorowski nie ma zalet.

Dlatego tak usilnie próbuje się po raz kolejny straszyć widmem Kaczyńskiego. Choć może w ten sposób przejawia się obawa przed rozliczeniem 8 lat wyprzedaży Państwa?

_______________________________________

* http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-jacek-rostowski-kaczynski-na-telefon-wydawalby-instrukcje-sw,nId,1729931#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox