Medialna propaganda klęski w III RP przypomina czasy siermiężnego PRL-u jako przeciwwaga sukcesu w okresie Gierka, czym to się skończyło dobrze pamiętamy. Nie możemy się dziwić, że to wszystko wraca, bo znowu tworzą ją ludzie, którzy w czasach komuny zajmowały się tym samym. Telewizja znowu kłamie, tylko zależy kto finansuje poszczególną stację. To wszystko, patrząc na to globalnie, skończy się jakąś wojną.

Co to jest propaganda klęski?