W internecie znalazłam konferencja prasową senatorów RP, która odbyła się w dniu 10.09 2021, dotyczącą oświadczenia 52 senatorów w sprawie obecności Polski w Unii Europejskiej. W ich imieniu odczytał je senator Marcin Bosacki.

I tak dowiedziałam się, iż senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej krytycznie oceniają coraz mocniejsze głosy przedstawicieli rządu RP, oraz partii je tworzących o możliwym opuszczeniu przez Polskę UE. Senatorom nie podobają się ostatnie wypowiedzi ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro o „rzekomej agresji i wojnie hybrydowej ze strony UE wymierzonej w polski system prawny i system demokratyczny”, oraz szefa klubu parlamentarnego partii rządzącej mówiącego o tym, że „musimy szukać rozwiązań drastycznych, które pokazali Brytyjczycy”.

Takie wypowiedzi Senat uznaje za groźne i sprzeczne z polską racją stanu. Tak więc racją stanu dla senatorów jest samo bycie w UE, a ja myślałam, że walka o suwerenność Polski, dążenie do odgrywania w niej podmiotowej roli mającej wpływ na podejmowane decyzje i dbanie o interesy Polski i Polaków.

Czy pojawiające się głosy polityków prawicy o opuszczeniu UE są bezpodstawne, czy też wynikają z traktowania Polski i Polaków przez gremia decyzyjne Brukseli?

Za wypowiedziami polityków Zjednoczonej Prawicy przemawiają fakty, z którymi nie da się dyskutować:

Mamy do czynienia z coraz większymi tendencjami protekcjonistycznymi w niektórych państwach członkowskich. Wprowadzenie dyrektywy o pracownikach delegowanych uderzyło w konkurencyjność polskich firm transportowych,

Dyskryminacyjne szykanowanie firm pochodzących z Polski, świadczących usługi na terenie Francji, Niemiec, Holandii. Zwłaszcza firm transportowych, budowlanych i handlowych.

Polska Izba Handlu informowała o licznych skargach płynących od przedsiębiorców świadczących usługi pracy transgranicznej na przekroczenia uprawnień, nękania uciążliwymi i nieuzasadnionymi kontrolami, tworzenia barier administracyjnych niezgodnych z prawodawstwem unijnym, coraz częstszych przypadków szkalowania polskich firm i pracowników z Polski w mediach, np. poprzez emisję dyskryminujących programów i publikację nieprzychylnych artykułów uderzających w wizerunek Polski,

Polscy dostawcy w najistotniejszych branżach eksportowych: stolarki otworowej, transportowej, rolno-spożywczej, kosmetycznej, napotykają na bariery formalne to np. przepisy, które wprowadza dane państwo i nieformalne to tzw. czarny PR. Cel takich działań jest jeden – ograniczyć a najlepiej wyeliminować polską konkurencję,

Europejska Strategia Bioróżnorodności do 2030 r. pod nazwą „Przywracanie przyrody do naszego życia”, której wejście w życie uderzy w przedsiębiorstwo Polskie Lasy. Na tych drugich obszarach zabronione będą: łowiectwo, rybołówstwo i leśnictwo oraz „praktyki wydobywcze”,

Po zaatakowaniu Puszczy Białowieskiej przez kornika drukarza jedyną skuteczną metodą walki z nim jest sanitarna wycinka i usuwanie chorych drzew. Komisja Europejska grożąc Polsce gigantycznymi karami zmusił władze PiS do jej zaprzestania. Skutek jest taki, że Puszcza Białowieska umiera. Jest już około 7 mln m3 martwych drzew, w tym 2,5 mln m3 samych tylko świerków i ciągle przybywa nowych,

Niemcy rządzące UE są przeciwne budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego i budowie elektrowni atomowych. Jeżeli Niemcy są przeciwne, to i UE też,

Ciągłe sukcesywne niszczeniu państw narodowych, łamanie zapisów traktatowych, tworzeniu z UE superpaństwa, stosowania podwójnych standardów, promowanie ideologii LGBT,

Stosowanie w UE podwójnych standardów w produkcji żywności. Zachodnie firmy wciskają konsumentom z Europy Południowo-wschodniej towary gorszej jakości.

Widać, że dla senatorów opozycji nie ma najmniejszego znaczenia.

Oburzają się na Zbigniewa Ziobro za to, iż nazwał ataki na reformę sądownictwa elementem wojny hybrydowej ze strony UE. Chociaż stosujemy podobne rozwiązania jak np. Niemcy, Francja, Hisz­pania czy Holandia zarzuca się nam próbę upolitycznienia są­downictwa. Niemieccy sędziowie są typowani i mianowani przez polityków Bundestagu, ministrów krajów związkowych i federalnego ministra sprawiedliwości, bo o tym decyduje niemiecka demokracja, czyli politycy.

Prawu i Sprawiedliwości, mimo wygranych demokratycznie wyborów nie wolno reformować sądownictwa, bo o polskim sądownictwie może decydować wyłącznie TSUE i Bruksela.

W oświadczeniu senatorów członkostwo w UE nie obniża dobrobytu i bezpieczeństwa Polski, wręcz przeciwnie – je zwiększa. To prawda, tak było do tej pory. Wszystko diametralnie zaczęło się zmieniać z chwilą narzucania Europejskiego Zielonego Ładu a następnie dodania do niego pakietu Fit for 55. który przewiduje ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, o co najmniej 55 proc. do 2030 r. Cele w nim zawarte sprawiają, że ceny energii będą rosły jeszcze bardziej, ponieważ dalszemu wzrostowi ulegną opłaty na rzecz OZE.

Ponieważ Polska gospodarka oparta jest na węglu zajmujemy czwarte miejsce, pod względem emisji C02 w Europie. W związku z tym boleśnie odczujemy zielone regulacje.

Jednym z krajów najbardziej poszkodowanych przez Europejski Zielony Ład będzie Polska. Jego wprowadzanie spowoduje zubożenie polskich rodzin. Ponadto Komisja Europejska chce rozszerzyć unijny system handlu uprawnieniami do emisji (ETS) na motoryzację, lotnictwo, transport morski, ciepłow­nictwo, oraz budownictwo. Już wkrótce nasza gospodarka zacznie płacić coraz wyższą cenę w postaci rosnących cen, upadku całych branż w tym rolnictwa, rosnącego dystansu dzielącego nas od najbogatszych państw.

Senatorowie twierdzą, że jedynym powodem narastającego konfliktu między rządem RP a organami Unii jest łamanie przez władze Rzeczpospolitej zasad zawartych zarówno w polskiej Konstytucji jak i w prawie europejskim.

Jest to zakłamywanie rzeczywistości, bowiem to nie rząd PiS łamie zasady zawarte zarówno w polskiej Konstytucji. Przyjęta 14.09.2021 r rezolucja zrównująca tzw. „małżeństwa homoseksualne” z małżeństwami narusza polską konstytucję, a przecież wchodząc do Unii Europejskiej, przystąpiliśmy do unii suwerennych państw, które mają pełne prawo do zachowania swojej odrębności.

Bruksela przekraczając swoje kompetencje przyznała sobie prawo do kierowania naszym życie ustrojowym, gospodarczym i społecznym. Zamiast przestrzegania traktatów, eurokraci tworzą rozporządzenia, które je obchodzą. Pojawił się pomysł odejścia od podejmowanych decyzji w Radzie Europejskiej w sposób jednomyślny, co spowoduje, że o wszystkim decydować będą największe państwa, UE.

Senatorowie twierdzą, że polityka PiS, to przedkładanie interesu partyjnego nad interes państwa co skutkuje wstrzymanie wypłat Polsce miliardów z unijnego Funduszu Odbudowy.

Tylko, że prawda wygląda inaczej. Wstrzymanie pieniędzy z Funduszu Odbudowy to efekt zabiegów opozycji, która od lat domaga się karania Polski za to, że straciła władzę.

Senatorowie deklarują, że będą stać na straży interesu narodowego, którym jest obecność Polski w UE.

Oczywiście, że w interesie Polski jest dalsze członkostwo w UE, tylko na równych prawach i przestrzeganiu zapisów traktatowych przez unijnych decydentów. Nie ma zgody na to, by o nas decydowali inni, by decyzje podejmowane były poza naszym parlamentem.

Dlatego jeżeli się nic nie zmieni należy rozważać wyjście z Unii Europejskiej i takie stawianie sprawy nie jest myślozbrodnią, lecz trzeźwą reakcją na szykanowanie Polski. Może się to senatorom opozycyjnym nie podobać, ale jest coś takiego jak koszty. Jeżeli przewyższają one zyski to nie warto być w takiej instytucji jak UE.

Podczas pisania tego tekstu doszła do mnie informacja, że w odpowiedź na pojawiające się głosy opozycji o możliwym polexicie, Komitet Polityczny PiS podczas posiedzenia (15.09.2021 r.) przyjął uchwałę ws. przynależności Polski do UE.

„Wiążemy przyszłość Polski jednoznacznie z przynależnością do UE, ale to nie oznacza, że musimy się godzić na postępujący pozatraktatowy proces ograniczania suwerenności państwom członkowskim. Chcemy żeby Polska była członkiem UE i pozostała państwem suwerennym (…) Wykluczono możliwość wyjścia Polski z UE” – powiedziała rzecznik partii Anita Czerwińska.

Nie wiem czy się śmiać czy płakać ze słów „ nie oznacza, że musimy się godzić na postępujący pozatraktatowy proces ograniczania suwerenności państwom członkowskim”. Skoro PiS wyklucza możliwość wyjścia Polski z UE, to co zrobi gdy ograniczanie suwerenności przyspieszy?

Trzeba było nie wychodzić przed szereg, i nie zajmować żadnego stanowiska. Tą uchwałą sami sobie związali ręce nie pozostawiając pola manewru. To błąd, to wielki błąd, który w przyszłości bezlitośnie wykorzysta Konfederacja.

Foto: tvp info