Zapraszam historyków i historyków-amatorów do dyskusji i wspólnego sprawdzenia pewnego tropu, który znalazłem przy ponownym, znacznie uważniejszym czytaniu wspomnień Tarasa Bulby-Borowcia Armia bez państwa.

Nie stawiam tutaj gotowej tezy. Chcę ją sprawdzić.

Wspomnienia Borowcia zawierają bowiem dwa fragmenty, które — czytane razem — tworzą bardzo interesującą chronologię dotyczącą decyzji kierownictwa OUN-B, a konkretnie Mykoły Łebedia.

1. MARZEC 1943 — „ZBIOROWY WYROK ŚMIERCI”

Boroweć pisze, że w marcu 1943 r. na całą polską ludność Zachodniej Ukrainy został wydany:

„колективний вирок смерти” — „zbiorowy wyrok śmierci”

oraz że nakazano doszczętnie spalać osiedla polskich chłopów.

Co ważne, Boroweć umieszcza ten fragment bezpośrednio po opisie przejęcia przez OUN-B nazwy UPA, utworzeniu własnego sztabu i rozpoczęciu realizacji programu odrzuconego wcześniej przez jego własne dowództwo.

2. KWIECIEŃ 1943 — PROPOZYCJA ŁEBEDIA

W relacji Borowcia podczas negocjacji rozpoczętych 9 kwietnia przedstawiciele OUN-B mieli przekazać propozycje pochodzące od Mykoły Łebedia.

Punkt 8 brzmiał:

„Очистити всю повстанську територію від польського населення”

— „Oczyścić całe terytorium powstańcze z ludności polskiej”.

Boroweć ten punkt odrzucił, proponując odpowiedzialność indywidualną zamiast zbiorowej.

Ten fragment nie jest więc wyłącznie późniejszą interpretacją Borowcia — samą treść punktu 8 cytują również późniejsi badacze. Grzegorz Motyka przytacza ją w swojej pracy.

3. CZERWIEC 1943 — „JAK NAJSZYBCIEJ ZAKOŃCZYĆ”

I tutaj pojawia się dla mnie najbardziej zagadkowy fragment.

Boroweć pisze, że w czerwcu 1943 r. sztab „nowej UPA” otrzymał od „partii Łebedia” następujące zadania bojowe.

Pierwsze:

„негайно і якнайскоріше закінчити акцію тотального очищення української території від польського населення”

czyli:

„natychmiast i jak najszybciej zakończyć akcję totalnego oczyszczenia ukraińskiego terytorium z polskiej ludności”.

I właśnie słowo „zakończyć” zwróciło moją uwagę.

Nie „rozpocząć”.

Zakończyć.

Czyli według tej relacji w czerwcu 1943 r. akcja była już traktowana jako rozpoczęta, a kierownictwo nakazywało jej możliwie szybkie doprowadzenie do końca.

I TU POJAWIA SIĘ KILKA PYTAŃ

🔴 1. Czy decyzja rzeczywiście zapadła „na górze”?

Jeżeli Boroweć ma rację, to warto ponownie rozważyć rolę Dmytra Kłaczkiwskiego („Kłyma Sawura”).

Czy był on przede wszystkim wykonawcą decyzji podjętych przez kierownictwo OUN-B, a nie autonomicznym inicjatorem całej akcji?

Nie oznacza to oczywiście automatycznego zdjęcia z niego odpowiedzialności za zbrodnie.

Pytanie brzmi jednak:

kto podjął decyzję strategiczną, a kto ją następnie realizował w terenie?

To są dwie różne kwestie.

🔴 2. Co spowodowało gwałtowną zmianę w lipcu 1943?

Jeżeli już w marcu istniała decyzja o „oczyszczeniu”, a w czerwcu wydano polecenie jego możliwie szybkiego zakończenia, to czy możemy dzięki temu lepiej wyjaśnić coś, co od dawna zastanawia historyków:

dlaczego w lipcu 1943 r. nastąpiło przejście od wcześniejszych, punktowych i rozproszonych mordów do masowej, regularnej akcji obejmującej całe skupiska polskiej ludności?

Czy „Krwawej Niedzieli” nie powinniśmy więc postrzegać jako kulminacji i gwałtownego przyspieszenia już prowadzonej akcji, a nie jako jej początku?

🔴 3. A co z Paroślą?

Parośla została zaatakowana 9 lutego 1943 r.

To jeden z najwcześniejszych i najlepiej znanych masowych mordów na Polakach na Wołyniu.

Ale czy rzeczywiście możemy mówić:

„Parośla = początek ludobójstwa”?

Jeżeli relacja Borowcia o marcowej decyzji jest choćby częściowo wiarygodna, pojawia się inna możliwość:

Parośla była początkiem widocznej, krwawej fazy — swoistym „wstępem” — ale niekoniecznie początkiem decyzji o przeprowadzeniu całej akcji.

To wymaga jednak bardzo dokładnego sprawdzenia.

🔴 4. Na ile wiarygodny jest Boroweć?

To chyba najważniejsze pytanie.

Mocne strony jego relacji:

miał rozbudowaną siatkę informacyjną i kontakty w ukraińskim podziemiu;

był bezpośrednim uczestnikiem wydarzeń;

opisuje szczegółowo negocjacje z OUN-B;

podaje nazwiska, pseudonimy, daty i konkretne propozycje;

część jego relacji dotycząca późniejszego przebiegu wydarzeń znajduje potwierdzenie w innych źródłach;

jego relacja o punkcie 8 propozycji OUN-B jest wykorzystywana również przez późniejszych historyków.

Słabość jego relacji jest zarazem jej mocną stroną:

Boroweć był uczestnikiem konfliktu z OUN-B i jego politycznym przeciwnikiem.

Nie był więc neutralnym obserwatorem.

Może to wpływać na jego ocenę Łebedia i banderowców.

Z drugiej strony właśnie dlatego miał dostęp do informacji, których neutralny obserwator po prostu nie mógł posiadać.

Dlatego zamiast pytać:

„Czy Boroweć mówi prawdę, czy kłamie?”

lepiej chyba zapytać:

„Które elementy jego relacji możemy niezależnie zweryfikować, a które pozostają wyłącznie jego świadectwem?”

🔎 I NAJWAŻNIEJSZE ZADANIE

Poszukajmy dokumentów.

Czy zachowały się:

rozkazy OUN-B z marca 1943 r. dotyczące polskiej ludności?

dokumenty Prowodu dotyczące „oczyszczania” terytorium?

rozkazy Kłaczkiwskiego z marca–czerwca 1943 r.?

dokumenty dotyczące decyzji z czerwca 1943 r.?

korespondencja Łebedia?

protokoły posiedzeń Prowodu?

wspomnienia innych członków kierownictwa OUN-B?

niemieckie dokumenty wywiadowcze, które mogły odnotować zmianę charakteru akcji?

sowieckie dokumenty, które mogły przechwycić informacje o rozkazach?

a przede wszystkim: czy rzeczywiście Łebed opisał tę dyrektywę w swojej książce Українська Повстанська Армія z 1946 r., jak twierdzą niektóre późniejsze opracowania? To trzeba sprawdzić w oryginale, a nie opierać się na cytacie z drugiej ręki.

Nie chodzi mi o udowodnienie z góry przyjętej tezy.

Wręcz przeciwnie.

Jeżeli ktoś znajdzie dokument pokazujący, że Boroweć pomylił datę, źle zinterpretował decyzję albo przypisał Łebedowi coś, czego ten nie zrobił — będzie to równie cenna informacja.

Ale jeżeli uda się znaleźć choć jeden niezależny dokument potwierdzający marcową lub czerwcową dyrektywę, będziemy mieli zupełnie nową sytuację źródłową.

Dlatego pytanie brzmi nie: „czy wierzymy Borowciowi?”, lecz:

CO JESZCZE LEŻY W ARCHIWACH?

Może właśnie tam znajduje się brakujące ogniwo między marcem, czerwcem a lipcem 1943 roku.