Budząca tyle emocji grudniowa nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym zostanie zbadana przez Trybunał w pełnym składzie, z prezesem Rzeplińskim na czele. Ciekawe, że tym razem, inaczej, niż poprzednio w styczniu, wyznaczając pełnyskład Trybunału prezes Rzepliński nie wskazał personalnie sędziów, którzy mają zasiąść w składzie. Napisał tylko – w pełnym składzie.

Pełny skład – znaczy wszyscy. Pełny, konstytucyjny skład Trybunału to 15 sędziów,tymczasem na stronie internetowej Trybunału widnieje 18 nazwisk. 12 sędziów figuruje tam ze wskazaniem ram czasowych ich kadencji, wśród nich dwoje sędziów wybranych przez obecny Sejm – Julia Przyłębska i Piotr Pszczółkowski. 3 sędziów też wybranych przez obecny Sejm i zaprzysiężonych przez prezydenta Andrzeja Dudę widnieje tak jako „oczekujący na podjęcie obowiązków sędziowskich” (sędziowie Cioch, Morawski I Muszyński). 3 sędziów (Hauser, Jakubecki, Ślebzak) wybranych przez poprzedni Sejm określonych została jako „oczekujący na złożenie ślubowania”.

Sędziowie oczekujący na podjęcie obowiązków… rozumiem z tego, że zarówno ich wybór jak i ślubowanie nie są już podważane. Oczekują tylko na podjęcie obowiązków – znaczy, że je podejmą i zasiądą przy najbliższej okazji w pełnym składzie. To by oznaczało koniec sporu o Trybunał przynajmniej co do kwestii składu. Zakładam więc, że 8 marca nie tylko sędziowie Przyłębska i Pszczółkowski, ale cała wybrana w grudniu piątka nowych sędziów zasiądzie w Trybunale. Wtedy już nawet nie warto pytać słowami piosenki – ach, po co, ach po co nam to było, lecz cieszyć się z zażegnania poważnego sporu.

Nie wykluczam wszak, że prezes Rzepliński nowych sędziów do składu nie dopuści. Wtedy zamiast wygaszenia konfliktu nastąpi jego eskalacja, zamiast wiosny będzie nawrót zimy w Trybunale. Oby cieplejsze prognozy się potwierdziły.

Janusz WojciechowskiAutor: Janusz Wojciechowski
Poseł do Parlamentu Europejskiego z listy Prawa i Sprawiedliwości.