Pasjonatów lotnictwa może zaintersować wyczyn, ktrego dokonali Polscy. Media wycofały się z wsparcia, ale przelot dookoła świata Waldemara Miszkurki w 1997 roku doszedł do skutku. Pomimo tego, że lot obfitował w wiele dramatycznych momentów, skończył się szczęśliwie. Załoga w składzie: kapitan pilot Waldemar Miszkurka, II pilot Andrzej Szymański oraz mechanik pokładowy Bogdan Gajek w 88 dni przeleciała prawie 36 000 km. Lądowali na 31 lotniskach w 16 krajach. W powietrzu spędzili 188 godzin. Obecnie o tej wyprawie lotniczej powstał film w formie animowanej.

W tym miejscu warto przypomnieć, że organizacja lotu napotykała na ogromne trudności, wielka powódź w 1997 roku spowodowała wycofanie się TVP ze sponsorowania tej imprezy i udziału w niej. Przeprowadzone rozpoznanie w Rosji wykazało, że nie ma szans na zabezpieczenie planowanej pierwotnie trasy przelotu przez Rosję Mongolię w benzynę lotniczą. Pierwotna trasa była powtórzeniem trasy przelotu płk. B. Orlińskiego z 1926 r.

Zdecydowano, aby trasa przebiegała przez Grecję, Turcję, Iran, a następnie Indie. Dalej planowano lot przez Chiny, kraj, który nadal produkował An-2. Niestety odmowa wydania przez Polskę oskarżanych przez Chiny o przestępstwa gospodarcze Mendugetich spowodowała, że przeciągające się rozmowy dot. przelotu przez Chiny też trzeba było zakończyć.

Zmodyfikowano trasę lotu o nowe kraje Tajlandia, Filipiny, Tajwan, Korea Płd. Problemy jednak pozostały nadal. Japonia żądała horrendalnych opłat za lądowanie. Na terenie Rosji, na Kamczatce trzeba było zabezpieczyć paliwo do samolotu. Był też problem z wydaniem zgody przez władze Rosji na przelot samolotem jednosilnikowym nad obszarem wodnym (Morze Beringa). Jednak po długotrwałych, męczących negocjacjach, przy aktywnym wsparciu prasy rosyjskiej, sprawa zakończyła się pozytywnie.

Pomimo tego, że lot obfitował w wiele dramatycznych momentów, skończył się szczęśliwie. Załoga w 88 dni przeleciała prawie 36 000 km. Lądowali na 31 lotniskach w 16 krajach. W powietrzu spędzili 188 godzin.