Dostęp do broni w Polsce? Pułkownik Piotr Wroński daje mocny ARGUMENT!

//Dostęp do broni w Polsce? Pułkownik Piotr Wroński daje mocny ARGUMENT!

Dostęp do broni w Polsce? Pułkownik Piotr Wroński daje mocny ARGUMENT!

Kolejny już odcinek programu „Piękna i Bestia”. Tym razem Piotr Wroński i Magdalena Derucka wzięli się za temat dostępu do broni.

Statystyki są miażdżące. Polska jest jednym z  najbardziej rozbrojonych narodów. W porównaniu do Stanów Zjednoczonych, gdzie na 100 mieszkańców przypada 90 sztuk broni, wypadamy bardzo blado. Ale jak powinno być?

Czy w Polsce powinien być powszechny dostęp do broni? Może niekoniecznie?

Przeciwnicy wprowadzenia ustawy łagodzącej restrykcje prowadzą dyskusję opartą o kilak wytartych sloganów, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Najczęściej słyszymy, że jeżeli każdy będzie mógł pójść i kupić broń palną, bez żadnego problemu, to będziemy świadkami istnego upadku naszego narodu. Za każdym rogiem będą strzelaniny a trup będzie słał się gęsto.

Z drugiej strony mamy grono zwolenników powszechnego dostępu do broni. Niestety i w tym przypadku nie jest kolorowo. Większość z osób, które opowiadają się za złagodzeniem pzrepisów dotyczących posiadania broni, nigdy nie widziało, bądź po prostu nie miało okazji obchodzić się z bronią palną.

Piotr Wroński postanowił na swój oryginalny i mocny sposób wyjaśnić na czym polega odpowiedzialność i kultura posiadania broni palnej… Współprowadząca, według naszych ustaleń – do teraz jest w szoku. Zobacz koniecznie!

By |2017-02-08T20:53:51+00:00Luty 8th, 2017|Polityka|1 komentarz

About the Author:

Piotr Wroński
Pułkownik Piotr Wroński, pracownik I Departamentu SB, a w III RP oficer UOP i Agencji Wywiadu jest autorem powieści z kluczem „Spisek założycielski. Historia jednego morderstwa” odsłaniającej kulisy działalności bezpieki, w tym m.in. morderstwa bł. ks Jerzego Popiełuszki.

1 komenarz

  1. Marcin 28 października 2017 w 11:36

    Kwestia dostępu do broni jest typowym gorącym tematem medialnym, który powoduje nadmierne emocje i przyciąga osoby o przeciwstawnych i skrajnych poglądach.
    Według mojej oceny, a pisze jako osoba mająca wieloletnie doświadczenie w pracy z bronią i posiadając głęboką, przekrojową i specjalistyczną wiedzę zarówno o broni, jak i o posługiwaniu się nią, sprawa wymaga swoistego kompromisu. Znam zagadnienie zarówno jako pasjonat strzelający prywatnie jak i osoba pracująca z bronią zawodowo.
    Uważam, że dostęp powinien być regulowany rozumnymi i przejrzystymi przepisami, po spełnieniu których uzyskuje się pozwolenie – czyli bez uznaniowości. Posiadanie broni powinno być jednym, zaś prawo do jej noszenia w stanie umożliwiającym użycia całkowicie odrębnym uprawnieniem – otrzymywanym tylko, kiedy zachodzą konkretne przesłanki świadczące o grożącym wnioskodawcy niebezpieczeństwie. Obowiązkowe powinny być szkolenia obejmujące strzelanie sytuacyjne z egzaminem państwowym kładącym nacisk na eliminację osób nie radzących sobie w silnym stresie. Po ulicy nie powinien chodzić z bronią nikt, kto jest zbyt słaby psychicznie, żeby podołać użyciu b roni w miejscach publicznych (zaręczam, że nie jest to proste).
    Niektóre rodzaje broni, amunicji i wyposażenia powinny być całkowicie wykluczone jest chodzi o dostęp osób cywilnych, zaś dostęp do broni powinien być niejako „etapowy”: od broni o stosunkowo małej umownie nazywanej sile ognia (broń długa, jednostrzałowa i powtarzalna tj. kbks wz. 48, dubeltówka) przez broń powtarzalną i samopowtarzalną centralnego zapłonu, dopiero na końcu broń krótka. Wbrew pozorom dzisiejsze prawo już prowokuje groźne sytuacje (np. broń maszynowa dla konwojenta, który na kursie oddał 9 strzałów z pm-u a później nosi taki na służbie chroniąc konwoje w środku miasta lub umożliwienie strzelcom sportowym noszenia ich prywatnej broni gotowej do strzału po mieście, chociaż otrzymali pozwolenie tylko w celu uprawiania sportu).
    Temat jest szeroki, komentarz nie może być za długi, ale kompromis zapewniający z jednej strony poszanowanie interesu posiadaczy broni, z drugiej bezpieczeństwo powszechne jest możliwy. Niestety w debacie o broni stajemy się zakładnikami 2 przeciwstawnych obozów: wrogiej posiadaniu broni z założenia policji, oraz środowisk pasjonatów broni, którzy nierzadko prezentują tak dziecinne i oderwane od rzeczywistości postulaty, że aż ja, choć broń to moja pasja, dostaje ciarek na plecach 🙂

Komentarze zostały wyłączone.

Google+