No dobrze, we wtorek 5 października 2021 roku dynamika przyrostu zachorowań na poziomie ponad 47%, i to przy średniej kroczącej z tygodnia >1000 przypadków dziennie. To najwyższy przyrost od 4 listopada 2020. Co więcej, notowany głównie w kilkunastu powiatach – głównie północna Lubelszczyzna i południowe Podlasie.

Wnioski (a raczej hipotezy):

1. Mamy ogniska przypominające sytuację na Warmii pod koniec lutego 2021, kiedy atakowała wersja brytyjka (alfa). Do tej pory tego nie było, ale skoro na Lubelszczyźnie się rozwija, to rozwinie się też w reszcie Polski.

2. Ktoś powie, że to kwestia niskiego wyszczepiena w tamtym regionie – to prawda, ale odporność szczepionkowa spada niemal do zera po 5-6 miesiącach (u tych, co nieprzechorowali). To zaś oznacza, że nawet jak ktoś się zaszczepił wiosną, a jeszcze nie chorował, teraz może złapać.

3. Mając na uwadze fakt, że delta ruszyła w UK w maju, jest bardziej zaraźliwa niż alfa, była na kontynencie bardzo szybko, a w Polsce zaczęła dominować już w lipcu, za obecne wzrosty może odpowiadać nowy wariant o nowej specyfice. Jeśli tak jest, dopóki nie poznamy specyfiki trudno będzie cokolwiek wyrokować.

4. Bazując na danych ICM przyjmuje się, że w Polsce mogło przechorować już 70% populacji. Nie mamy badań o odporności po przechorowaniu COVID-19, ale nie słychać o licznych reinfekcjach, na dodatek wg najnowszego tekstu z Lanceta odporność po podobnych wirusach utrzymuje się średnio 1,5 roku. To oznacza, że ludzie, którzy przechorowali jesienią 2020, raczej teraz nie złapią. To zaś oznacza, że w tej fali przechorować może ok. 20% populacji, czyli 7,5 mln ludzi. Zważywszy, że będziemy wyłapywać co 15 zakażenie (uśredniam), mielibyśmy max 500 tys oficjalnych przypadków. No ale będzie raczej mnie, bo u części zadziajają jeszcze szczepionki.

5. Nie podejmuje się nawet zgadywania śmiertelności/hospitalizacji, bo patrz pkt 3.

Autor: dr Marcin Kędzierski
Główny ekspert Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Stały autor portalu opinii Klubu Jagiellońskiego oraz stały współpracownik czasopisma idei „Pressje”. Adiunkt w Katedrze Studiów Europejskich Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Były prezes Klubu Jagielońskiego oraz dyrektor Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego. Prywatnie mąż i ojciec czwórki dzieci, radny sołecki i działacz wiejski.