Wielce zawiadiacki, a zarazem kontrowersyjny enfant terrible polskiej polityki Janusz Korwin Mikke zwykł w swoich felietonach odnosząc się krytycznie do dominującego systemu demokracji z premedytacją maskować kropeczkami jej synonimiczny wulgaryzm jako d***kracja.

Już słynny bywszy brytyjski premier Winston Churchill stwierdzał, że demokracja posiada wiele ułomności, ale jak dotąd nikt nie wynalazł lepszego ustrojstwa funkcjonowania państwowości. JKW jako zagorzały zwolennik monarchii ze wstrętem wręcz odnosząc się do demokracji swoimi logicznymi wywodami wykazuje, że tą że „demokrację” należy po prostu skwitować słowem „dupokracja”.

No cóż, każdy ma prawo do głoszenia swoich poglądów, próbując do swojej wizji i teorii funkcjonowania organizmów państwowych przekonać innych współobywateli. Tym nie mniej jednak trzeba zauważyć, że JKM konsekwentnie unika otwartości w stawianiu znaku równości literalnie odnoszącego się do dupo- i demo-kracji.

Pozostaje oczywista oczywistością fakt, że różnego rodzaju wulgaryzmy nie są często zbyt przychylnie odbierane przez P.T. Czytelników, aczkolwiek w wielu wypadkach jedynie ich autentyczne, a nie ukryte brzmienie nadaje właściwy sens wypowiedzi. Eufemistyczne nazywanie kurwy panią lekkich obyczajów wręcz razi w zacytowaniu popularnego przecież używanego przekleństwa.

Nikt przecież klnąc jak szewc nie użyje zawoalowanego synonimu: O pani lekkich obyczajów!! (adekwatnie głosząc „nowocześnie”: O osobniczko z macicą !!), tylko po prostu dosadnie zawoła: O kurwa!!!

W tym miejscu rzecz jasna osobom wrażliwym należą się stosowne słowa przeprosin za bezpardonowy, aczkolwiek uzasadniony wulgaryzm, gdyż po prostu inaczej się nie da. Puryści i osoby nie akceptujące wulgaryzmów; po prostu najprawdopodobniej nie zagłębią się w dalszy felietonowy tekst.

Podnieść jednak należy, że aktualnie za sprawą różnych cwelebrytek rodzaju lamparciej lesby, czy cwelebrytów ze szczególnym uwzględnieniem politykierów (wszak nie dostojnych polityków) w rodzaju tych od nagranych taśm w knajpie SOWA I PRZYJACIELE wulgaryzacja społeczna TEGOKRAJU (co tam nowego u premierki Kopaczki) osiągnęła niezwykle wysoki poziom.

Nie udawajmy jednak swoistych świętoszków rumieniących się na zasłyszane tzw. grube słownictwo, albowiem trącić to będzie zwyczajną hipokryzją. Zamiennie anatomicznie określanie trywialnie tylnej części osobniczek z macicami i osobników bez macic słowem dupa eufemizmem pośladki zabrzmi wręcz kabaretowo.

Częstokroć wobec niektórych osobników używa się przymiotnikowego określenia jego zachowania jako tzw. dupowatość. Spróbujmy w tym miejscu użyć związanego z tym określeniem synonimu. Rezultatem będzie neologiczny koszmarek, albowiem należałoby w takiej sytuacji zastosować słowo: POŚLADKOWOŚĆ (?!).

Kwestia stosowania wulgaryzmów i tzw. grubszego słownictwa posiada uniwersalny kontekst, albowiem występuje w językach całego świata.

Zapewne wielu osobom znany jest tekst naszego znamienitego komediopisarza Aleksandra Fredry, który pozwolił sobie „wyprodukować” XIII Księgę PANA TADEUSZA A. Mickiewicza, w której to dosłownie roi się od nieprzystojnych zwrotów i bezeceńskich określeń. Innymi słowy to absolutnie nie zalecana dla cnotliwych pensjonariuszek lektura.

Przywołanie A. Fredry w kwestii używania literacko wulgaryzmów podbudujmy paralelnie, odnosząc się do zastosowanego felietonowego tytułu do eseju prof. Jana Miodka pt. Traktat o dupie, który poniżej publikujemy.

Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: „dupa wołowa”.
Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o ”dupie Maryni”.
Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół dupy.
Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych.
Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu. Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np. „całując kogoś w dupę”. Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są ”dupolizami”.

Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: ”w dupie” można mieć całe osoby, a nawet społeczności.
Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest ”do dupy”, tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego.”W dupę” lub ”po dupie” można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicami i dziećmi.
Prócz tego, dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: „siadaj na dupie”,
często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. „… i siedź cicho”.
Określenie „dawać (dać) dupy” funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak „ściągnąć kogoś z dupy” tylko w tym pierwszym.


Można również ”chronić swoją (lub czyjąś) dupę”, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie. Zabrać się do czegoś od ”dupy strony” oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności. Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem ”trzymać się czyjejś dupy”. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności. Dupa to również określenie miejsca lub położenia. Mieszkasz na zadupiu oznacza, że mieszkasz na przedmieściach. Mówiąc, że coś jest w „dupie u Murzyna” oznacza położenie przedmiotu w miejscu mocno nieznanym.„Podwiózł swoją dupę pod sam sklep” (na przykład) lub ”Poszedł w dupę na raki” również wskazuje na turystyczny potencjał dupy. Nie wspominając, że można „przejechać się dupą po nieheblowanej desce”.


Dupa jako podróżnik i Tony Halik: „W dupie byłeś, gówno widziałeś”.
Dupa to również wyznacznik danych umiejętności, np. „Pływać po warszawsku – dupą po piasku”.


Dupa wskazuje, również udowadnia pewne prawdy i teorie matematyczne, np: „Wytrzasnąć coś z dupy ” – oznacza twierdzenie nieprawdziwe. „Potłuc coś o kant dupy” – wskazuje, że kwadratura koła jednak istnieje „Jak się obrócisz dupa zawsze z tyłu” – potwierdza to, że ruch obrotowy i permanentny zawsze ma i miał miejsce w przyrodzie.

Odnosząc się zatem do wypowiedzi JKM (i nie tylko jego) w kontekście powyższego traktatu każdy z P.T. Czytelników może sobie wykreować obraz najbardziej odpowiadający jego wyobrażeniom o funkcjonującym w TYMKRAJU systemie politycznym DEMO, czy też D***KRACJI.

No dobra, dupokrację zatem mamy omówioną, a co z ze zjawiskiem tytułowej felietonowej dupowatości?

Nie wdając się w dalece idące uszczegółowienia związane z dość powszechną dupowatością z jaką mieliśmy do czynienia w zachowaniach co poniektórych kolegów i koleżanek szkolnych, współpracowników, znajomych czy też bliższych i dalszych krewnych spróbujmy się odnieść do tzw. czołówki politykierstwa TEGOKRAJU.

Czy osobniczki z macicami i osobnicy bez macic tego typu JAKIRA, Wykidana GOŚKA, Leszczynka, Spurek, Joński, Szczyrba, K(H)otłownia, PETRESCU, czy tygryskowaty Komiśniak mają w istocie rzeczy cechy predysponujące je do konieczności zaliczenia ich w szeregi DUPOWATOŚCI, czy też nie?? Odpowiedzi oraz insze dupowate typy prosimy kierować na adres Redakcji. Przewidywane są nagrody rzeczowe za interesująco uzasadnione typy.

Naszym zdaniem tytuł primus inter pares w tejże niezwykle intrygującej konkurencji należy przyznać fuhrerowi (jeszcze) PeŁo, znaczy się BORYSŁAWOWI i to absolutnie nie tylko za za jego fizjonomię i poziom intelektu. Kto takoż z tym wyborem się zgadza?

Tradycyjnie w tym miejscu przywołując słynną sukcesową upierdliwość senatora Katona należy koniecznie i zasadnie skonstatować:


Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.

Kan.1374:

Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi (quae contra Ecclesiam machinatur), powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem.

Podobnież wzorem zatem tegoż Katona należy permanentnie adresować pod adresem faryzeusza, maszkarona i himalajskiego hipokryty, jeszczeć fuhrera, czyli BORYSŁAWA stale aktualne wezwanko:

Pokaż łysy krecie i ćwoku stygmat swojej bohaterszczyzny i oznajmij swojej czeredzie przekaz dnia:

tak, reżimową kasiorę (z TV Katowice) z Kaśką od kilku lat brałem, aż do marca 2021r i co mi zrobicie jak nie posiadam waszego barejowskiego (film „MIŚ”) płaszcza, no co ???

Tertium non datur !!!!!!!!!!

I tegoż się będziemy aktualnie trzymać; ustawicznie aż do znudzenia lub też ……… do uleczenia wielu bielma na oczach. Finansowe coroczne popieranie (szczególnie przez katoli) rzekomo charytatywnego maszkarownego Owsiaka, który dzięki temu od 30 lat wraz z liczną czeredą całorocznie luksusowo funkcjonuje jest ewidentnym przykładem i dowodem na przypadek schizofrenii i negliżu umysłowego.

Ten żul ustawicznie zwalcza Kościół, a więc także Wasz katolski system wartości!!!

AKCJA WSPIERANIA ZDROWIA jest absolutnie godna, by nawet w ciągu całego roku ją zdecydowanie popierać, ale nie kosztem całkowicie zbędnego haraczu płaconego w hałaśliwym theatrum zarówno hipokryzji jak i umysłowego negliżu. Czy do hołyszy i golców dociera, że ten bezczelny ciul robi Was w ciula ogałacając właśnie Wasze dary serca na koszty prowadzenia rzekomo koniecznie aż przez cały rok (np. żonusi pensyjka to li tylko <