Jesteśmy uwięzieni w Escape Roomie, ze swoją rodziną. Nie jest trudne to, że jesteśmy zamknięci. Bardzo trudne jest to, że przerasta nas wiele spraw. Jedną z nich jest zdalne nauczanie. Moim zamiarem nie jest krytyka nauczycieli, moim zamiarem jest proszenie ich o zrozumienie, nas rodziców.
Zdalna edycja jest czymś czego nie znamy zbyt dobrze. Błyskawicznie został napisany ebook „Edukacja w czasach pandemii wirusa COVID-19” napisany przez prof. UAM. dr hab. Jacka Płażyńskiego. Jest to poradnik zarówno dla nauczycieli jak i dla rodziców. Zdalna edycja kojarzyła nam się z nauczycielami mówiącymi do naszych dzieci z monitora. Rzeczywistość w wielu placówkach jest jednak inna.
Trudności edukacyjne obecnie ma wiele dzieci oraz ich rodzice, nikt nawet przez chwilę nie pomyślał o dzieciach, które borykają się z różnymi problemami. Są dzieci które cierpią na ADHD, są dzieci z dysfunkcjami, dzieci nie umiejące się skupić.
W szkole nauczyciel zawsze jest inaczej postrzegany przez ucznia niż rodzic. Nie chodzi o to, że uczeń boi się nauczyciela. Dzieci wiedzą, że nauczyciel, to ktoś kogo należy słuchać. Z rodzicami bardzo często się negocjuje, dzieci też są dużo mniej skoncentrowane. Dom do tej pory był azylem, teraz stał się szkołą.
Edukacja domowa nas przerasta. Od rodziców dzieci w różnym wieku słyszę, że ilość materiału jest za duża. Nie chodzi tutaj o to, że trzeba bardzo często przepisywać ogromną ilość materiału do zeszytu. Pod koniec tego przepisywania jest zazwyczaj przeczytaj w książce (część książek została w szkole) i zrób zadanie.
Podoba mi się, i mówię to z ironią, że lekcja zajmie im ok 30 min. Rodzic który nie ma wykształcenia pedagogicznego bardzo często nie umie przekazać tego, co trzeba zrobić dziecku. W ten sposób robimy tym dzieciom krzywdę.
Bardzo często polecenia pisane przez nauczyciela są tak zawiłe i niezrozumiałe dla dorosłych, a więc gdzie tu mowa o samodzielnym rozwiązywaniem przez dzieci? Są rodzice którzy potrafią się przyznać do tego, że nie umieją zadania z matematyki czy z angielskiego. Niestety dla większości rodziców to wstyd. Ale przecież my jesteśmy rodzicami, nikt nam nie mówił, że musimy znać angielski, umieć informatykę, pamiętać wszystko z historii. Nie na tym polega bycie rodzicem. To nauczyciele powinni nauczać nasze pociechy.
Drodzy nauczyciele my rodzice jesteśmy zmęczeni ilością Waszych zadań, apelujemy do Was o przejrzystą i łatwiejszą do przyswojenia naukę naszych dzieci.
Polecam wszystkim „Edukacja w czasach pandemii wirusa COVID-19. Z dystansem o tym, co robimy obecnie jako nauczyciele” – e-book dla nauczycieli na nietypowe czasy. Książka dotyczy wielu istotnych spraw, m.in. relacji nauczyciel-uczeń, relacji rówieśniczych czy doboru sensownych narzędzi edukacji zdalnej. Podręcznik powstał błyskawicznie i jest odpowiedzią środowiska akademickiego na edukacyjne potrzeby w czasach pandemii. – „Planeta Ziemia została uwięziona w Escape Room’ie. Ludzkie tragedie, choroby i śmierć rodzą lęki i paraliżują. Ale też budzą społeczną wrażliwość i chęć niesienia pomocy, troskę o osoby starsze i o dobre wykształcenie dzieci. Każdy dzień zmusza do pokonywania wielu barier związanych z mądrym, sprawnym i skutecznym kształceniem zdalnym. Powoduje też problemy wychowawcze i rodzinne. Podręcznik pomaga zrozumieć, zamienia obawy w świadome działania. Wyjaśnia, ułatwia i pokazuje…” – napisał w recenzji prof. dr hab. Maciej Tanaś z Akademii Pedagogiki Specjalnej.
Publikacja „Edukacja w czasach pandemii wirusa COVID-19. Z dystansem o tym, co robimy obecnie jako nauczyciele”. E-book dostępny za darmo na stronie: https://zdalnie.edu-akcja.pl/ Książkę pobrano już ponad 6 tysięcy razy!
Zostaw komentarz