Na wstępie zaznaczam grubym tekstem NIE JESTEM ZWOLENNICZKĄ, NIE SYMPATYZUJĘ Z ZADNYM UGRUPOWANIEM POLITYCZNYM.

Nie znam się na polityce, ale mam takie refleksje po ostatnich wtopach opozycji do aktualnie rządzącej partii… Otóż lepiej mieć zarzuty braku konta w banku i kota za partnera życiowego jak gustować w cudzych żonach /mężach. Średnio wypada lider ,który nie płaci na swoje dzieci a zbiórki publiczne sympatyków ruchu na jego rzecz traktuje jako źródło osobistego dochodu. Czy chcemy, czy nie, to kot plus brak pędu do gromadzenia dóbr luksusowych bardziej przemawiają do wyobraźni mas w kwestii czystej idei jak kodowanie pod tą ideą wolnego państwa niewoli własnych potrzeb i chuci.

Taka refleksja i propozycja, by opozycja może kupiła sobie kota zamiast koronować kolejno głowy liderom cierniową koroną …..niestety okazuje się po czasie, że cierni brak, a we włosach rozkwita róża… całkiem dobrze nawożona.

Fałszywy prorok co wino w wodę zamienia, a potem wypija je sam, taki nie porwie narodu. Naród bowiem głupi nie jest. Subiektywnie i poza polityką…. jako właścicielka dwóch kotów 😈

Moi drodzy!
Staram się pisać dość komunikatywnie i podkreślać własne subiektywne zdanie. Nie mam nic przeciwko odmiennym poglądom i wyrażaniu tu swojej innej opinii na moim fanpage na FB. Zawsze jednak proszę o kulturę i nie obrażanie sie wzajemne oraz o spokojne przeczytanie i zrozumienie tego co piszę.

W odniesieniu do powyższego postu o liderach partii czy ugrupowań:
Napisałam, że moja wypowiedź jest pozapolityczna i nie nawiązuje do zasług czy wtop poszczególnych grup społecznych, partyjnych itp.

Zaznaczyłam na wstępie drukowanymi literami, że na polityce „się nie znam”….może bardziej uczciwie byłoby napisać „znać nie chce” (nie lubię nielogicznych, fałszywych sytuacji, obietnic bez pokrycia, populistycznych posunięć dla głosu Narodu, itp., a z tym wiąże się polityka ….KAŻDEJ STRONY. Nie znam partii, która byłaby kryształowa i czysta w swojej idei, kompletnie oddana wyborcom i wierna temu co założyła. Gdyby taka była to pewnie bym ją wspierała).

W poście nie pisałam o porażkach i zasługach grup, a zachowaniu OSOBISTYM LIDERÓW. Pisałam to z przymrużeniem oka i sarkastycznie na bazie faktów a nie pomówień.

Faktów o alimentach np. z których tłumaczył się sam zainteresowany a koledzy tłumaczyli, że „mężczyźni zawsze szli na wojnę dla słusznej sprawy i zostawiali kobiety”… słabe wg mnie w XXI wieku…. I nie chce roztrząsać ponownie tematu a zwrócić uwagę na zjawisko naszego zacięcia narodowego i kategoryzacji pewnej.

Odniosłam się do osobistych rysów a nie idei. Osobiście podziwiam tych, którzy walczą dla swojej sprawy i przekonań ….walczą czysto, rozumieją o co i kogo walczą. Nie mam nic przeciwko wyjściu kodu na ulice i walki o swój świat. Każdy ma prawo zrobić wszystko by osiągnąć cel w który wierzy ale lider powinien myśleć o grupie, której przewodzi i jej nie zawieść. Osobiste pokusy muszą przegrać na „wojnie ” z celem. Ale ….obowiązki pt. „nakarmić własne dzieci” powinny być dopełnione zanim wskoczymy na barykady. Płodzisz to ponosisz konsekwencje …..zawsze można dogadać się z żoną i ona zwolni nas dobrowolnie z życia rodzinnego na rzecz sprawy wielkiej. Rozwiązania istnieją, ale trzeba myśleć walcząc o historie i przewodząc tłumom, że niesie się potężną odpowiedzialność.

Proszę z okazji święta Trzech Króli o nieuprawianie pod tym postem polityki i nie dzielenie dzisiaj Narodu według przekonań politycznych 😉. Życzę wszystkim wspaniałego dnia WSZYSTKIM BEZ WZGLĘDU NA POGLĄDY a tym, którzy mnie nie lubią życzę najpiękniej i bardzo szczerze 😘

Autor: Eva Minge