Każda z nas choć raz w życiu była kopciuszkiem. Pamiętacie sytuacje z własnej historii, kiedy życie przesunęło Was na jego margines? Kiedy raptem świat się zawalił a zła macocha, szefowa… królowa wraz ze swoimi „córkami” próbowała zrobić z Was popychadło?

Doświadczyłam nie jeden raz kiedy wielkie damy dworu i ich szefowa próbowały niszczyć poczucie mojej wartości. Dalej doświadczam jak ludzie wywindowani przez przypadek lub kumoterstwo próbują zarządzać moim życiem. Ci, którzy weszli na szczyt dzięki swojej ciężkiej pracy nigdy nie są mściwi, zazdrośni i skupieni na pomniejszaniu wartości innego człowieka.

Po czym poznasz prawdziwą królową?

Po tym samym po czym poznasz dobrego człowieka. Nie umniejsza nikomu, nie pasie się cudzym nieszczęściem i woli być dobrą Wróżką jak złą Jedzą. Dzisiaj bawiłam się we wróżkę z bajki i bardzo podobała mi się ta rola. Bądźmy dobrzy dla siebie, życzliwi, wyrozumiali a i nam los zrzuci czarę szczęścia.

Komu to służy?

Internet obiegły niekorzystne zdjęcia Kasi Warnke. Nie będę mojego postu obrazować jej zdjęciami, bo to piękna kobieta, która urodziła dziecko w dojrzałym wieku i pomimo rewelacyjnej urody i talentu z pewnością jej organizm przeżywa rewolucje hormonów, niedosypia i bywa, że budzi się w nienajlepszej formie. Ale czy to jest powód do sprzedawania jej zdjęć z prywatnych sytuacji tylko dlatego, ze matka małego dziecka ma wory pod oczami? Klika się, hejtuje doskonale, obraża, dyskutuje, a wszelka aktywność, to zarabianie na jej twarzy.

Załączam odważnie moje zdjęcia, ulubione przez portale plotkarskie. Jest ich więcej. Straszą. Nie tylko Was, mnie także.

Pierwsze sprzedał fotograf zielonogorski zaproszony na radę miasta. Podczas tej rady walczyłam o budynek na moją fundacje onkologiczną. Rano obudziłam się i patrząc w lustro poprosiłam syna żeby poszedł za mnie. „Mamo ja nie przekonam radnych tak jak ty”. Myśle sobie, kogo będzie obchodziła moja monstrualna twarz? Byłam podczas końcówki ciężkiego leczenia, puchłam jak balon, nie mogłam patrzeć na siebie. Były dni lepsze, gorsze ale częściej te drugie. Do dzisiaj cierpię ale dzięki opiece wspaniałej lekarki dr Platkowska nie jestem potworem jak mnie mianują z lubością „dziennikarze” i hejterzy.

Drugie zdjęcie z kongresu pacjentów onkologicznych, byłam tam jako pacjent i założycielka fundacji zarazem. Czułam się fatalnie, nie miałam siły nawet pójść do fryzjera i moja twarz także nie była w dobrej formie. Ale po co mi piękna twarz wśród ludzi, którzy chodzą w towarzystwie śmierci ? Jak widać znowu się komuś przydała żeby na niej zarobić.

Dzisiaj szczęśliwie nie muszę się ukrywać. Dr Platkowska zapewniła mi komfort życia z wysoko podniesioną twarzą. Ostatnie zdjęcie, bez filtrów, które lubię, sprzed 5 ciu minut. Ale gdybym nie spotkała Ani i nigdy nie odzyskała swojej dawnej twarzy? Czy byłby, to powód aby znęcać się nade mną?

Czy moja tragedia (tak jest to tragedia a nie sugerowany wybór medycyny estetycznej) jest powodem do zabawy i zbijania majątku przez obcych mi ludzi? Mam odwagi więcej jak przeciętny człowiek, ale inni jej nie mają. Ludzie dokąd zmierzacie mordując? Tak, Hejt to rodzaj morderstwa.

Autor: Ewa Minge
Światowej sławy polska projektantka mody i znana oraz ceniona osobowość medialna pochodzenia tatarskiego. Stworzyła niepowtarzalną markę Eva Minge, któr powstała w 1989 roku, jej założycielka – Ewa Minge od lat regularnie prezentuje swoje kolekcje na najbardziej prestiżowych, światowych wybiegach m.in. w Paryżu, Mediolanie, Rzymie, Moskwie, Montrealu, Cannes, Kijowie, Barcelonie, Berlinie czy Dubaju. Kreacje projektowane przez Ewę Minge od początku istnienia marki zdobywają uznanie i serca klientów na całym świecie. Kreacje projektantki wybierały między innymi Paris Hilton, Ivana Trump, Kelly Rowland, Cheryl Cole, LaToya Jackson, Hofit Golan, Tiffany Hines, Sophie Monk czy Adriana Sklenaříková Karembeu. Oficjalna strona: https://www.facebook.com/ewamingeofficial/