Nie tak dawno przewodnicząca III Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Gliwicach mgr  Anna Förster – Weissensteinerprzypadkowo” odrzuciła apelację Michała Ewiaka samowolnie skracając czas na jej wniesienie o połowę. Dzisiaj kolejna sądowa perełka.

Przypomnijmy. 16 lutego sędzia  Anna Förster – Weissensteiner uznała, że czas na wniesienie apelacji od wyroku wynosi 7 dni.

 

Pisałem wtedy:

 

Sąd Najwyższy uznał w jednym ze swoich orzeczeń dyscyplinarnych oczywistą oczywistość:

Artykuł 178 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Niezawisłość jest definiowana nie tylko jako przyznana sądownictwu niezależność, ale i jako osobista relacja sędziego sprawującego wymiar sprawiedliwości do otaczającej go rzeczywistości, determinowana tylko przepisami Konstytucji i ustaw.

W tej płaszczyźnie oznacza to więc, że sędzia w sprawowaniu swego urzędu nie jest niezawisły od ustawy, przeciwnie, ustawa determinuje jego czynności w sensie bezwzględnym, przy czym w istocie chodzi o podporządkowanie sędziego całemu, w zasadzie, systemowi źródeł obowiązującego prawa. Podporządkowanie sędziego ustawie należy rozumieć jako postulat praworządności decyzji, a nie postulat uczestnictwa sądu w tworzeniu prawa.

 

Stan faktyczny sprawy III K (SR w Gliwicach) wskazuje na oderwanie zarządzenia od obowiązującego prawa.

 

Czy jednak jest to praktyka obowiązująca w tym sądzie, co świadczyć może o niezdolności zawodowej przynajmniej części sędziów tam zatrudnionych, czy też jest to zjawisko incydentalne, spowodowane osobą „pokrzywdzonego”, którym jest znany gliwicki lichwiarz?

 http://pressmania.pl/nit-fersztehen-hojf-rister-forster-weissensteiner/

 

Oczywiście wyrok Sądu Okręgowego przypieczętował pierwszoinstancyjny. Michał, nie mogąc pozbyć się nieznośnego uczucia okradzenia przez byłego wspólnika ojca i pokrzywdzenia dokonanego przez sąd postanowił złożyć kasację. Cóż z tego, skoro adwokaci, do których się zwracał, wymawiali się brakiem czasu etc. Złożył więc wniosek do Sądu Okręgowego w Gliwicach o przyznanie adwokata z urzędu.

Po uzupełnieniu wniosku o oświadczenie majątkowe otrzymał odpowiedź odmowną.

Pełniąca obowiązki zastępcy przewodniczącego Wydziału VI Karnego Odwoławczego Sądu Okręgowego w Gliwicach mgr Grażyna Tokarczyk zarządziła, że żaden adwokat się nie należy.

Na dodatek Michał został pouczony, że nie może się od tego zarządzenia odwołać.

Tymczasem…

 

W myśl § 1a art. 81 KPK (przepis wprowadzony ustawą z 12.6.2015 r.; Dz.U. z 2015 r. poz. 1186 – z mocą obowiązującą od 17.9.2015 r.), na zarządzenie prezesa sądu o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu przysługuje zażalenie do sądu właściwego do rozpoznania sprawy, a na postanowienie sądu o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu przysługuje zażalenie do innego równorzędnego składu tego sądu. Od zarządzenia o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu wydanego przez referendarza sądowego (art. 81 § 1 KPK i art. 93 § 1 KPK) może być wniesiony sprzeciw, który przysługuje m.in. stronom (art. 93a § 3 KPK). Termin do wniesienia sprzeciwu wynosi 7 dni (art. 460 KPK) od daty ogłoszenia lub doręczenia zarządzenia o odmowie wyznaczenia obrońcy z urzędu. W razie wniesienia sprzeciwu zarządzenie traci moc (art. 93a § 3 zd. 3 KPK). Prezes sądu odmawia przyjęcia sprzeciwu, jeżeli został wniesiony po terminie lub przez osobę nieuprawnioną (art. 93a § 4 KPK). Wniesienie ponownego wniosku o wyznaczenie obrońcy z urzędu opartego na tych samych okolicznościach pozostawia się bez rozpoznania (art. 81 § 1b KPK).

 (Komentarz do Kodeksu Karnego, red. Skorupka, 2017)

Tak więc zarządzenie pani mgr Tokarczyk prawomocne nie jest.

Czyżby zmiana kodeksu dokonana jeszcze za rządów POPSL nie przyjęła się w gliwickim sądzie??

A może jest to zjawisko incydentalne, spowodowane osobą „pokrzywdzonego”, którym jest znany gliwicki lichwiarz?

17.08 2017