W godzinach porannych oglądałam wspólną konferencję prasową premier Beaty Szydło, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego i marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego poświęconą trwającemu kryzysowi parlamentarnemu. Z zainteresowaniem wysłuchałam propozycji premiera Jarosława Kaczyńskiego, który wyciągnął ręką do opozycji proponując jej dyskusję nad rozwiązaniami, które wzmocnią jej pozycję w Sejmie.

Zaproponował m. in. powołanie szefa opozycji, który w jej imieniu mógłby krytycznie odnosić się do rządzących i większości sejmowej i przedstawiać swoje zdanie. Zasugerował także, by przedyskutować czy w Polsce na wzór parlamentu Wielkiej Brytanii, nie wprowadzić zasady, by, co piąte posiedzenie Sejmu miało porządek dzienny układany przez opozycję. Po konferencji słuchałam wypowiedzi przedstawicieli opozycyjnych partii.

Jak było do przewidzenia była to propozycja skierowana do głuchych. Wszystkie propozycje premiera J. Kaczyńskiego zostały przez opozycję ostro skrytykowane.

Zdaniem Ewy Kopacz – „PiS nie cofnął się „nawet o pół centymetra”, (…) „Mówiąc spokojnym głosem, zachowali swoją butę i arogancję” (…) „Normalność była kilkanaście miesięcy temu”,

R. Petru „chciałbym zobaczyć dobrą wolę” (…) „Nie widzę jakichkolwiek chęci do porozumienia”,

Przedstawiciele Kukiz’15 – wyśmianie propozycji,
Mateusz Kijowski lider KOD – „PiS idzie na zwarcie. Nie dajmy się sprowokować”.

Jak widać totalna opozycja każde rozsądne wyjście z zaistniałej sytuacji torpeduje. Ona nie dąży do rozwiązania kryzysu. Nie mając żadnego sensownego programu, jedynym jej celem jest obalenie demokratycznie wybranego rządu. Dla nich nie istnieje coś takiego jak dobro Polski i jej obywateli. Nawet po trupach byleby tylko ponownie dorwać się do „koryta”. Jak trafnie zauważył przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda „demokracja jest tylko wtedy, gdy oni są przy władzy”.

Mam nadzieję, że większość społeczeństwa widząc, co się dzieje, kto prowadzi politykę w ich imieniu, a kto w imieniu rozbijanych układów i oligarchów, nie da się zmanipulować antypisowskiej propagandzie i wyciągnie wnioski, popierając jedynie patriotyczny rząd, który chce silnej i bogatej Polski oraz Polaków, na którego czele stoi premier B. Szydło.