Wczoraj wieczorem (18.05.2016 r) w programie TVP – 1 obejrzałam film produkcji WB „Granice Europy w kryzysie”. Dawno nie widziałam tak tendencyjnego, a zarazem propagandowego gniota. Pokazano w nim przemarsz niekończącej się rzeszy imigrantów muzułmańskich od greckich wysp do Austrii i ich „ciężki los”. Obiektyw kamery w dużej mierze skierowany był na dzieci i kobiety. Oglądając film rzucało się w oczy nagminne stosowanie przez islamskich mężczyzn kłamstw oraz wykorzystywanie przez nich dzieci i kobiet do realizacji swoich planów tj dostania się do bogatych krajów Europy, głównie Niemiec.

Dziennikarz który im towarzyszył, rozmawiał z nimi i komentował sytuację był bardzo poirytowany tym, że za każdym razem na granicy którą przekraczali pobierane były od nich odciski palców i wystawiane nowe dowody tożsamości. Ponieważ przed dotarciem do Europy pozbywają się dokumentów, jako dowód tożsamości dostają pasek papieru z wydrukowanym na nim kodem kreskowym, co ich bardzo irytuje. Najlepiej byłoby gdyby wszystkich chętnych wpuszczać jak leci, bez zbędnej biurokracji.

Na ich tle pokazane zostało zachowanie się służb porządkowych w poszczególnych krajach które przekraczają. Najgorzej wypadła węgierska policja, która jak mówi komentator nie pomaga dzieciom, niepełnosprawnym i starszym osobom, a na dodatek Węgry zamknęły granicę. Najlepiej Austria, w której na przybyszów czeka „ludzki klimat”.

Towarzyszący im dziennikarz w końcowym komentarzu stwierdza, że Niemcy oświadczyły, iż będą rocznie przyjmowały milion uchodźców i ma żal, że inne kraje nie poszły za ich przykładem.

Widzieliśmy hordy młodych zdrowych mężczyzn którzy zamiast walczyć z okupantem jakim jest państwo ISIS, wolą wygodnie żyć na koszt europejskiego podatnika. Gdy porównam ich zachowanie z naszą młodzieżą walczącą w szeregach AK z niemieckim okupantem, czy walką o naszą niepodległość na przestrzeni wieków, to robi mi się ciepło.

Dla obiektywnej oceny muzułmańskiej imigracji czekam teraz na film, w którym pokazane zostanie jak owi przybysze wzbogacają kulturę Zachodu, jak do dzielnic przez nich zamieszkanych boją się wchodzić służby porządkowe, jak wraz z ich pojawieniem się wzrasta fala przestępstw, jak mieszkańcy miast w których mieszkają boją się wyjść na ulicę, jak na przestrzeni ostatnich lat płonęły przedmieścia wielu europejskich miast. Internet roi się od tego typu filmów, więc nie będzie problemu z ich udostępnieniem dla szerokiej polskiej publiczności.