Los Przedmurza rodzi się wcześniej od każdego z nas.

Ktoś jest z tego dumny. Ktoś gorzko opłakuje i przeklina ten los razem z samym Przedmurzem, – Polską czyli.

Ale co, fakt jest faktem, chcemy czy nie. Niektórych uspokaja to że Przedmurzem XXI wieku na naszych oczach została Ukraina. Bo zapominają: oraz nigdy nie przestawała nim być. Po prostu wszystko na świecie powraca na kręgi swoje, a my z Ukraińcami do wyników naszego historycznego losowania.

Tak, drodzy: byliśmy i jesteśmy Przedmurzem. Oraz będziemy.

Murem nie do pokonania dla wszelkiego barbarzyństwa.

Na przykład, dla takiego:

http://wpolityce.pl/m/kultura/253228-idiotyzmy-feminizmu-kopernik-nie-byla-kobieta-recenzja

Feminizm to dziad o długiej brodzie. Grasuje na naszym kontynencie już od XIX wieku. Gender już młodszym, wylazł na świat na środku lat 60-x XX wieku. Ich zadaniem zmienić nas w posłuszne stado bez płci, bez zasad, bez miłości do przodków, do potomków, do swej ziemi.

Ażeby nas tej ziemi pozbawić. Ażeby nam ją zabrać. Oraz wszystko co na niej pobudowano rękoma ojców i dziadków. Przesiąkniętej biciem ich serca i bogactwem ich umysłów.

Co się wyczynia dzisiaj aby pozbawić nas tej spuścizny. Po wydarzeniach zza zachodniej granicy bardzo dobrze widać plany tych, którzy chcą zrobić z Europy swój posłuszny protektorat. Wszystkie instytucje, nazwa jakich zaczyna się z „euro -„, mają to za główne i zasadnicze zadanie. Wykonują je, rzetelnie, uparcie, bezwzględnie i bezczelnie.

Nie przypadkiem nazywają się: komisarze.

Ich głównym zasobem upokorzenia i zniewolenia po dziś dzień był kolorowy potwór o imieniu „multi-kulti”.

Ot, i hymn taki mają: „Oda ku radości”, muzyka Beethovena, wiersz Schillera. Nawoływanie do braterskich uścisków, łączenia w radości. Tak to według wielkiego Friedricha Schillera brzmi na tle chóru, śpiewającego nuty wielkiego Beethovena. Nawet transmitują przez radio co godzinę, – to kiedy ich odcinają od koryta. Razem z Mazurkiem Dąbrowskiego, no, patrioci i tyle. Zresztą tego samego korytka.

A rzeczywistość z tym „multi-kulti”, wygląda zupełnie inaczej:

http://m.niezalezna.pl/75922-imigranci-zgwalcili-w-belgii-nastolatke-kobiety-musza-byc-posluszne

https://www.facebook.com/506207196208259/videos/548847165277595/

No, właśnie, a dlaczego kobiety w tej Europie takie nieposłuszne są, nie uznają szariatu, ale hucpa. Tyleż nad nimi pracowano, zaczynając od feminizmu, aż do rozmaitych Róż Luksemburgów, tyle starają się różne Dody z Nergalami, tyle wysiłków, – a zobacz no, część z tych ma czelność wciąż traktować siebie nie jako owce, a osoby, istoty ludzkie. Godność mają, jasna cholera. Jeszce trochę, i zostaną wręcz moherowymi. Coś nieprawdopodobnego.

Tu już trzeba sięgać po zasoby z gatunku tych radykalnych.

Wpuścić, na przykład, dziesiątki tysięcy (a co tam, lepiej miliony) fanatyków i pogromców z Bliskiego Wschodu. Zawczasu ich wyhodować z pomocą odwiecznych sojuszników z Moskwy, – a jednocześnie filią, także od dawna. Wojenkę rozpętać tam, aby chętniej jechali – tam, gdzie mają jechać według mądrego planu.

Planu ostatecznego upokorzenia nas i zniewolenia. Planu nowych zaborów. Ziemię naszą chcą nam zabrać, o to chodzi. A skoro tak, trzeba pozbawić nas woli, żeby nie przyszło nam do głowy stanąć w jej obronie.

Porazić strachem.

Bandy uliczne już były, Czerwone Brygady i Niemiecka Armia Czerwona (a jakże) też były. Hodowla ruskiej rzeszy, niemieckiej rzeszy… Stare wynalazki. Trzeba coś nowego wymyślić.

I wymyślili. Nie coś zupełnie nowego, to już kiedyś było, przyszło wówczas Janowi Sobieskiemu ten problemat rozstrzygnąć pod Wiedniem. Czarne hordy, nieprzeliczalne lawiny zazombowanych i oszalałych z nienawiści, napędzanych furią barbarzyńców, pogromców, terrorystów, bandytów, łobuzów i lumpów pod płaszczykiem Allacha.

Tak, tak, dokładnie. Pod płaszczykiem. My Polacy znamy różnicę.

„Księżyc w czele, w d… gwiazda,
Nasza to Tatarska Jazda”

Dumnym hymnem ta „żurawiejka” naszych tatarskich Braci, prawdziwych Muzułmanów, którzy w jednym bojowym szeregu z naszymi bohaterskimi Przodkami walczyli w 1920 r. z rosyjskimi (nie tylko bolszewickimi, czas na prawdziwe nazwy) barbarzyńcami, bronili przed nimi europejską cywilizację. Pokazali światu Cud nad Wisłą.

Księżyc i gwiazda są także umieszczone na jednym z czterech kamieni w Katyniu. Jak reszta polskich oficerów,tak też tatarscy Braci nie zdradzili Boga, Honoru, Ojczyzny, przysięgi żołnierza Rzeczypospolitej. Odmówili pomagierom Lucyfera wstąpienie do jego hordy, nazwanej Armią Czerwoną (a jakże), aby w szeregach diabłów podbijać i niszczyć Europę. Choćby grożono im śmiercią. Przeto zostali męczennikami. Ich szczątki doczesne leżą w dołach śmierci w tym Lesie. A oni sami są w Niebie. Razem z kolegami, których znakiem Krzyż, katolicki i prawosławny. Oraz gwiazda Dawida. Polakami, Ukraińcami, Żydami.

To nie „multi-kulti”. To jedyna polska kultura różnych wyznań. Ta jest naszym sztandarem.

Z tego zawsze był dumny, do tego nawołuje nas z Raju Wielki Polak Karol Wojtyła, św. Jan Paweł II. To jest Jego nauka, Jego testament.

O to prosi nas Chrystus.

Potomków tych Bohaterów szanowano, szanuje się i będzie szanować oraz doceniać na naszej ziemi. Podobnie jak i ich religię, ich świątynie. Jak i ich Przodkowie, oni kochają naszą z nimi wspólną Ojczyznę, lubią i szanują nas, polskich katolików, nasze tradycje, naszą kulturę. Są częścią Polski od wieków. Oraz będą.

A kiedy zajdzie potrzeba, staną razem z nami w obronie Ojczyzny i całej europejskiej cywilizacji, tak jak ich Dziadkowie i Pradziadkowie od licznych wieków. A w wieku XX w WP, AK, NSZ.

Kompletnie nic wspólnego nie mają i mieć nie mogą ci nasi rodacy Muzułmanie z dzikimi hordami obciachu, z tą samą dziczą wschodnią, która jest nie tylko za Bugiem.

Natomiast euro komisarze to po prostu duchowi bliźniacy tej hordy.

Cóż prawdziwym celem tego „multi-kulti”, terminalnej bo niszczącej formy ksenofobii? Jakie to uściski obiecuje, widzimy oglądając obrazki z wydarzeń w Kolonii, w Belgii, w całej Zachodniej Europie, która sama skazała siebie na takie „uściski” piekła przez swą obojętność i rezygnując z najbogatszej cywilizacji na rzecz Dod, Nergali, LSD, konsumpcji.

A obowiązkową stacją maratonu Lucyfera – bardzo proszę:

http://mamadu.pl/124591,ochrzczenie-dziecka-bedzie-traktowane-jak-przestepstwo-tak-zdecydowal-trybunal-praw-czlowieka-unii-europejskiej

http://www.fakt.pl/swiat/unia-europejska-zakaze-chrztu-bo-godzi-w-prawa-dziecka-,artykuly,606567.html

Ot, tak jest. Zakaz chrztu. Nic dodać, nic ująć. Tajemnica chrztu, a to przecież ogranicza swobodę, prawa dziecka, no proszę, jaka czuła troska. Obrzezanie, a propos, według logiki towarzyszy komisarzy też ogranicza. Czemuż nie zakazują, dziwnie.

Ale najdziwniejsze wydaje się to:

„Nadal nie ma oświadczenia Watykanu”.

Jaja jak berety. Tu już chyba tylko skromnie pomilczeć, by niechcący nie uczynić szkody postulatowi nieomylności. Ale jedno pytanko jednak jest. Może powiedzą wreszcie Ojcowie za kolumnadą Berniniego: po czyjej są w końcu stronie? Jezusa? Czy może jednego takiego, kto kusił Pana na Judzkim Pustkowiu? Macie się określić, czcigodni, pomimo przynależności do wspólnot fartuchowych, klubów Rzymskich i Bilderberg, to na Sądzie Ostatecznym pewnie zły argument, chyba to wiecie z kursu teologii.

Tak to jest, Panie i Panowie. W 1920 odpieraliśmy najazd ze Wschodu. W 1939 ze Wschodu i z Zachodu. A obecna sytuacja to raczej Potop. O dużo gorszy od szwedzkiego, bo zewsząd.

Cóż, jesteśmy następni w polskiej kolejce.

To damy radę.