Nie ma wątpliwości, że obecnie toczy się wojna ze społeczeństwem. – „Wszystkie programy i teorie spiskowe od wielu lat służą zasłonie dymnej dla prawdziwej operacji. Oficerowie służb specjalnych od lat wymyślają nowe projekty, by mieć kasę na prowadzenie badań w skali globalnej. Nie mogą przecież powiedzieć senatorom, posłom na co faktycznie potrzebują forsy. Te działania sprowadzają się między innymi do stworzenia internetu rzeczy i broni biologicznej, który będzie biotechnologią do śledzenia oraz kontrolowania społeczeństwa. Monitorowanie ludzi ma się odbywać w czasie rzeczywistym. W Polsce powstała spółka  joint venture, która ma się zajmować takimi działaniami o czym informuje PAP. Powoli zaczynam się zastanawiać, czy Polska nie stała się jednym wielkim poligonem doświadczalnym, gdzie ma się odbyć test tych rozwiązań na społeczeństwie” – mówi płk Piotr Wroński, były oficer polskich służb specjalnych.

To nie są żadne teorie spiskowe. – „Czy w takim razie w czipie wszczepianym pomiędzy palce będzie też marker śmierci? Czy będzie można w ten sposób pozbywać się ludzi niewygodnych? Przygotowano już infrastrukturę do czipowania i kontrolowania ludzi przy pomocy 5G. Walka z nadajnikami jest bez sensu. Widać wyraźnie, że stoi za tym wszystkim wojsko, bo jest to element wojny biogenetycznej. Obecnie toczy się wojna rządów ze społeczeństwem. Internet 5G, to nie problem promieniowania ale realnym zagrożeniem jest intrenet rzeczy, który ma służyć kontrolowaniu ludzi w czasie rzeczywistym. I teraz od nas zależy, czy damy się wszczepić. Trzeba im to pokazać, że nie ma na to zgody ludzi i narodów. Nie może w tej technologii być przymusu, to człowiek musi sam decydować o możliwości wprowadzenia do organizmu markerów kontrolnych” – podkreśla Wroński.

Stoimy nad przepaścią. – „Największym problemem są teraz ludzie, to nie jest mój wymysł. Jest nas za dużo i mamy roszczenia tak myślą rządzący. Nie jestem przeciwny technologii jestem nawet gorącym zwolennikiem postępu, ale to wszystko są tylko narzędzia i one powinny służyć ludziom. Nie jestem przeciwnikiem 5G, bo anteny nie promieniują, ale w tej technologii chodzi o analizowanie danych z czipów. Bardzo duże są obecnie możliwości zbierania danych o ludziach. Wytworzyliśmy jednak narzędzia demokratyczne do zabezpieczeniach się przed tym i nawet jak je zbierają, to nie mogą ich wykorzystać. Jeśli nie przypilnujemy tego to będziemy niewolnikami na czipowej smyczy. Dziwię się, że obecnie rządzący chcą działać przeciw społeczeństwu, bo przecież tak dużo mówili o dobru polskich obywateli” – zastanawia się Piotr Wroński w specjalnej audycji, która jest poniżej.

Opublikowany przez Piotra Wrońskiego Czwartek, 14 maja 2020

Fot. Zbigniew Targosz