Artykuł, który właśnie zaczynam pisać prawdopodobnie wzbudzi spore kontrowersje. W Polsce panuje przekonanie, że Islam jest naszym wrogiem. Spora część Polaków negatywnie nastawiona do Islamu nie była jednak ani razu w życiu w jakimkolwiek kraju muzułmańskim. Są i tacy, którzy nigdy nie mieli okazji osobiście poznać wyznawcę Allaha. Panują przede wszystkim stereotypy oparte na terroryzmie, trudnościach adaptacyjnych imigrantów w Europie Zachodniej oraz praktykach radykalistów, które są potępiane przez normalniejszych muzułmanów – na przykład kamieniowanie kobiet. Najbardziej zagorzali polscy wrogowie Islamu są często Polacy o poglądach prawicowych i konserwatywnych. Jest to dosyć kuriozalne. Nie zdają sobie oni sprawy, ile nas łączy z muzułmanami:

– typowa zachodnia rodzina to rozwiedziona para, pies i aborcja
– typowa muzułmańska rodzina jest oparta na znacznie bardziej szlachetnych wartościach niż zgniły i upadający Zachód. Podobnie jak Polacy, muzułmanie także są bardzo rodzinni.

Kontrowersyjny polski polityk Janusz Korwin-Mikke zdaje sobie z tego sprawę mimo swojej niechęci do imigrantów. „Wolę być pod okupacją arabską niż pod okupacją Unii Europejskiej.” – oto słowa lidera Wolności. „Gdyby muzułmanie wyzwolili nas od Unii, byłoby lepiej.” – to też zdanie wypowiedziane przez Janusza Korwina-Mikke. Wydaje się ono absurdalne, lecz gdy weźmie się pod uwagę praktyki zachodnioeuropejskie, nie są one wcale aż takie dziwne jak się wydają:

1. W Holandii i w Wielkiej Brytanii aborcja na życzenie jest legalna do 24-tego tygodnia ciąży. W Wielkiej Brytanii niby z przyczyn społeczno-ekonomicznych, lecz w praktyce trudności kobiety chcącej zamordować własne dziecko są różnie interpretowane. Chciany wcześniak ląduje w inkubatorze. Niechciane dziecko jest mordowane i to bez podania środków przeciwbólowych.

2. We wspomnianej Holandii legalna jest także eutanazja. Pierwotnie jest ona czymś dobrym, bo pozwala ludziom cierpiącym odejść w godności, lecz ze względu na liczne nadużycia jest ona de facto zbrodnią. Nie tylko Holandia zalegalizowała eutanazję. W Belgii jest ona dopuszczalna także w przypadku ciężkiej depresji. Każdy kto choć raz w życiu miał stany lub nastroje depresyjne – a takich ludzi wbrew pozorom nie brakuje w naszym społeczeństwie – doskonale wie, że decyzja o eutanazji w takim stanie nie powinna być traktowana poważnie. Na depresje pojawiają się co chwilę nowe lekarstwa. Czasami chorego wystarczy przenieść w inne miejsce, aby zaczął się czuć lepiej. Otoczenie ma ogromne znaczenie na zdrowie psychiczne. W Belgii psychoterapie są bardzo słabo refundowane. Nie można więc powiedzieć, że osobie podanej eutanazji z przyczyny depresji próbowano pomóc na wszelkie inne sposoby. Eutanazja jest więc bardzo często w praktyce zwykłą zbrodnią.

3. Znowu kilka słów o eutanazji. Opieka paliatywna jest droga. Zastrzyk lub trujące środki farmakologiczne są tańsze. Innym nadużyciem legalnej eutanazji jest namawianie w sposób pośredni lub bezpośredni osobom nieuleczalnie chorym do odejścia przedwcześnie z naszego świata.

4. Ludzka chciwość nie zna granic. Nie brakuje także ludzi, którzy mają serce z kamienia. Starsze osoby z demencją mogą być manipulowane w celu uzyskania spadku wcześniej niż by o tym zadecydowała natura.

5. Nie jest wykluczone, że w przyszłości któregoś dnia odpowiednik NFZ-u lub prywatne ubezpieczenie powie rodzicom kilkuletniej ciężko chorej dziewczynki coś w rodzaju: „Niestety polisa nie obejmuje choroby Państwa córki. Możemy jednak zaproponować godną śmierć, aby nie musiała ona odchodzić cierpiąc.”

6. Niektóre feministki – a właściwie feminazistki – domagają się legalnej aborcji na życzenie bez względu na okres rozwoju nienarodzonego dziecka, na przykład Hillary Clinton, której nikomu nie trzeba przedstawiać. We wielu krajach Europy Zachodniej Donald Trump jest wyzywany od faszystów za ograniczenie kobietom dostępu do aborcji oraz za odcięcie dotacji aborcyjnej organizacji Planned Parenthood, która handluje organami nienarodzonych dzieci. Są one na przykład używane w luksusowych kremach przeciwzmarszczkowych.

7. W Belgii, gdy zostaje wykryta poważna choroba dziecka w ósmym miesiącu ciąży, lekarz aborter czeka do porodu. Uśmiercanie dziecka jest zwykłą zbrodnią w białych rękawiczkach poplamionych krwią niewinnej ludzkiej istoty. Przy jej mordowaniu prawo nie nakazuje nawet podanie środków przeciwbólowych. Legalne morderstwo wygląda następująco: dziecko rodzi się do połowy, następnie się dusi a na końcu ląduje do krematorium – podobnie jak zwłoki ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych. Informacja pochodzi bezpośrednio od kobiety pracującej na co dzień w belgijskim centrum planowania rodziny. Bierze ona udział przy dokonywaniu aborcji. Jest zdecydowaną zwolenniczką błędnie rozumianego „prawa wyboru”. Opowiadała o tym przykrym zjawisku tak jakby to była zupełnie normalna praktyka. „Tak wygląda medycyna.” – oto jej słowa wypowiedziane zachowując całkowity spokój.

8. Temat mniejszości seksualnych również jest bliski wielu polskim konserwatystom. Delikatnie rzecz to ujmując, zbytnio za nimi nie przepadają. We wielu krajach zachodnich rodzina z dwoma tatusiami czy dwoma mamuśkami jest uważana za oznakę postępu cywilizacyjnego. W Szwecji powstała eksperymentalna szkoła, gdzie zabronione są określenia „on” i „ona”. Na każde dziecko mówi się „ono” a tożsamość płciową samo ma sobie wybrać. Małym chłopczykom podaje się lalki a małym dziewczynkom samochodziki. Zostawienie osób o odmiennej seksualności w spokoju i pozwolenie im żyć tak jak to uważają za stosowne jest rzeczywiście dobrą rzeczą. Karanie kogoś za to, że urodził się trochę bardziej inny od obowiązującej normy jest okrutne. Promowanie „zachowań tęczowych” czy robienie eksperymentów na dzieciach nie powinno być jednak dopuszczalne. Tolerancja a indoktrynacja społeczeństwa jakimiś chorymi ideologiami to dwa różne tematy, które nie powinny być ze sobą łączone.

W tych ośmiu punktach poglądy wielu Polaków i wielu muzułmanów są zbieżne. Podobnie jak patriotycznie nastawieni Polacy, muzułmanie także szanują swoje tradycje. Nie wstydzą się oni swojego pochodzenia, gdy emigrują za granicę. Polska nie tylko z Islamem ma wspólne cechy, ale również i z Afryką. Może to wydawać się kuriozalne, lecz jest to prawda. Zachód próbuje nam narzucić siłą swoją kulturę. Żaden Niemiec, Francuz czy Holender nie powinien mieć prawa tłumaczyć Polakom jak mają żyć we własnym kraju. Niemcy już zresztą mieli okazję się popisać za czasów Adolfa Hitlera. Tak samo sprawa wygląda z Afryką. Zanim biały człowiek wylądował na Czarnym Lądzie, istniały na nim cywilizowane społeczeństwa. Ani Polacy, ani Afrykańczycy nie są i nie byli jakimiś dzikusami. Zaczęło się od niewolnictwa, następnie pojawił się kolonializm a obecnie Zachód narzuca Afryce swoje chore lub nieodpowiednie rozwiązania. Polska zamiast kolonializmu doświadczyła zaborów a co do ingerencji w sprawy wewnętrzne, nie tylko w Polsce feminazistki otrzymują dotacje zagraniczne.

Na osobny paragraf zasługuje bitwa pod Wiedniem, o której Państwo mogą przeczytać więcej klikając tutaj. Uczestnictwo polskich wojsk wraz z niemieckimi i austriackimi pod dowództwem Jana III Sobieskiego przeciwko Imperium Osmańskim było nieporozumieniem biorąc pod uwagę sposób w jaki nam się odwdzięczyły Niemcy i Austriacy za wygraną wojnę. Zamiast zaborów, Rzeczpospolita mogła nadal istnieć na mapie świata i mieć Turków jako sąsiadów.

Odmian Islamu jest dużo, podobnie jak Chrześcijaństwa. Są i kościoły, które dopuszczają lesbijki do kapłaństwa i nie mają nic przeciwko usuwania ciąży. Niewiele ich łączy z wiarą katolicką poza wspólnymi księgami. Nie we wszystkich krajach muzułmańskich kobiety noszą burki. Są i takie, gdzie krótkie spódniczki są popularne, na przykład Gambia czy Bośnia i Hercegowina. Terroryści stanowią zdecydowaną mniejszość. Często można spotkać się z twierdzeniem, że nie każdy muzułmanin to terrorysta, lecz każdy terrorysta jest muzułmaninem. Czyżby separatystyczny Kraj Basków również należał do cywilizacji islamskiej? Jakiego wyznania był słynny norweski morderca Anders Breivik? Jaki związek z Islamem mają wariaci ze Stanów Zjednoczonych, gdzie regularnie dochodzi do strzelanin w miejscach publicznych?

 

 

Sporo Polaków niechętnie patrzy na Islam ze względu na uchodźców. Prawda jednak jest taka, że nie po to ryzykują oni swoje życie przepływając Morze Śródziemne na pontonach, aby trafić do Warszawy, Poznania, Gdańska, Wadowic czy Szczebrzeszyna. Ich docelowa trasa to przede wszystkim Berlin. Problem z uchodźcami nie polega więc na tym, że zamierzają oni zalać Polskę, lecz na unijnych planach przerzucenia ich do Polski, z której uciekliby na Zachód przy pierwszej lepszej okazji. Niewielu z nich podjęłoby decyzję o pozostaniu w naszym kraju. W Polsce życie jest cięższe niż w Europie Zachodniej, gdzie socjal jest dużo hojniejszy. Język polski jest do tego bardzo trudny do nauki dla obcokrajowców. Polska przyciąga dzięki temu imigrantów, którzy wnoszą coś do rozwoju naszego kraju, na przykład tunezyjskich przedsiębiorców, którzy eksportują polskie usługi czy świetnie integrujących się Wietnamczyków. Większym zagrożeniem niż muzułmanie jest więc obecna Unia Europejska, która powinna zostać głęboko zreformowana. Typowy wyznawca Allaha mieszkający w Europie Zachodniej myśli mniej więcej jak ten z wywiadu udzielonego 31 maja tego roku. Jego treść znajduje się klikając tutaj.

Polityka jest cyniczna. I to bardzo. Wielcy tego świata prowokują wojny, aby się zbogacić na konfliktach między innymi sprzedając broń. Zachód, który tak głośno krzyczy o prawach człowieka prawie nic nie robi w kierunku walki z głodem na świecie – wręcz przeciwnie. Afryka jest okradana przez cały świat ze swoich bogactw naturalnych. Feminazistkom udało się przekonać wiele społeczeństw, że aborcja w 24-tym tygodniu ciąży to tak zwane „mniejsze zło”. Mordowanie dzieci przy porodzie lub uśmiercanie osób cierpiących na depresję również mało kogo rusza, bo o tym się nie mówi. Na stronie Worldometers widnieje informacja, że codziennie na świecie umiera grubo ponad sto tysięcy ludzi. Czemu w związku z tym tak przeżywamy śmierć ofiar zamachów terrorystycznych i to tych, które mają miejsce w krajach rozwiniętych? Czemu na Facebooku nie było mody na somalijskie flagi po ostatnim zamachu w Mogadiszu, w których zginęło 512 osób? Czyżby życie 12 ofiar ataku terrorystycznego na Charlie Hebdo – który nawiasem mówiąc prowokuje do dziś wszystkich dookoła swoimi skandalicznymi okładkami – były więcej warte niż życie wspomnianych 512 Somalijczyków?

 

 

Zbrodnie Państwa Islamskiego – między innymi na chrześcijanach – są obrzydliwe i nieludzkie. Radykalny odłam Islamu jest jak najbardziej godny potępienia. Jak wspomniano jednak w poprzednim rozdziale, polityka jest cyniczna. Czy patrząc na polskie interesy można uznać, że terroryzm islamski naprawdę jest zjawiskiem szkodliwym dla Polski? Czy większa ilość zamachów terrorystycznych w Paryżu, w Berlinie czy w Amsterdamie nie spowodowałoby, że Emmanuel Macron, Angela Merkel oraz Frans Timmermans zajęliby się sprawami swoich własnych krajów zamiast gnębić i poniżać Polskę? Czy nowa wojna w Czeczenii lub destabilizacja rosyjskiej części Kaukazu nie byłaby gwarancją pokoju między Polską a Federacją Rosyjską? Zarówno terroryści działający w Europie Zachodniej jak i przywódcy Emiratu Kaukaskiego mogliby niechcąco się przyczynić do wzrostu znaczenia Polski na arenie międzynarodowej. Nasza Ojczyzna zostałaby oazą spokoju wraz z innymi krajami naszego regionu w samym środku Europy dotkniętej licznymi konfliktami wewnętrznymi.

Zgadzam się z Państwem, że ten typ rozumowania jest nieludzki. Pisząc ten tekst kieruję się jednak nie moim dobrym sercem, lecz logiką, którą rządzą się stosunki międzynarodowe. 20 grudnia 2017 roku to nie Islam uderzył w Polskę, lecz Komisja Europejska. Znacznie bardziej prawdopodobna jest wojna polsko-rosyjska niż powstanie Polskiej Republiki Islamskiej. Polska nie potrzebuje zachodniej jałmużny oraz pouczeń jakichś Fransów Timmermansów, lecz dobrych warunków do swojego samodzielnego rozwoju. Te warunki Polska jest w stanie sobie zapewnić sama, bo Polak potrafi. Naszym dzisiejszym wrogiem nie jest więc Islam, lecz aktualny projekt europejski – głównie francusko-niemiecki – który dąży do piątego rozbioru naszego kraju. Co do Federacji Rosyjskiej, nie brakuje znaków zapytania co do realnych planów Władimira Putina w stosunku do Polski, bo wokół tego tematu propaganda aż kwitnie.

Mimo moich słów, nadal pozostaję zwolennikiem Unii Europejskiej, lecz innej Unii Europejskiej niż nam proponuje marionetka finansjery i francuskich korporacji Emmanuel Macron, Angela Merkel czy wspomniany Frans Timmermans, nie zapominając o alkoholiku na stanowisku Przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claudzie Junckersie. Polska na szczęście może liczyć na Węgry w celu uniknięcia sankcji w związku z wprowadzeniem procedury artykułu 7.1. Obecna Unia Europejska musi albo zostać zreformowana albo zniszczona.

 

 

Skończę ten artykuł w podobny sposób, w który go zacząłem, czyli wspomnę kilka słów o muzułmanach. Wiele turystów wspomina o hołocie z francuskich blokowisk podczas podróży do krajów islamskich. Lokalni mieszkańcy im odpowiadają: „To nie są nasi rodacy! Oni nam przynoszą tylko wstyd! Trzymajcie ich u siebie! To nie my ich tak rozpuściliśmy tylko Wy!”. I mają rację. W tych krajach często panuje porządek, bo gdy małolat napadnie na słabszego od siebie czy kogoś okradnie, najpierw zostaje surowo ukarany na komisariacie a następnie ojciec w domu dokłada mu drugi raz. Zachodnioeuropejska demokracja za to zachęca młodych bandytów do popełniania kolejnych przestępstw. Laksyzm powoduje, że jedynie uczciwi ludzie boją się służb porządkowych. Reszta doskonale wie, że może sobie na bardzo dużo pozwolić – szczególnie nieletni, którzy są prawie całkowicie bezkarni. Najbardziej absurdalne w tym wszystkim jest, że ci przestępcy są często usprawiedliwiani trudnymi warunkami życia czy dorastania. Belgijska prasa wiele razy rozpisywała się o ciężkim dzieciństwie Marca Dutroux – słynnego pedofila, który porwał, zgwałcił i zamordował kilka małych dziewczynek w latach dziewięćdziesiątych. Obecnie narzeka on na ciężkie warunki w więzieniu, mimo że jest odizolowany od reszty więźniów z przyczyn bezpieczeństwa i może spędzać całe dnie na oglądanie telewizji oraz grę w PlayStation. Niestety być może niedługo wyjdzie on na wolność – podobnie jak jego żona, która była jego wspólniczką. Państwo belgijskie opłaca mu w tym celu adwokata, który nie ma żadnych skrupułów, jeżeli chodzi o obronę tego potwora. W Polsce w ostatnich latach głośno było o Mariuszu Trynkiewiczu. W krajach muzułmańskich ci ludzie spotkaliby się z prawdziwym wymiarem sprawiedliwości a nie z pomocą od strony władz. Wracając do tematu terroryzmu, niektóre kraje zachodnie planują pomóc wojownikom wracających z Syrii oferując im mieszkanie, aby mogli się łatwiej zintegrować z miejscową ludnością. Przypomina to karmienie krokodyla kapustą licząc na to, że zostanie on wegetarianinem. Tacy bohaterowie jak Kurdyjka na zdjęciu powyżej dobrze wiedzą co należy zrobić z terrorystami z Państwa Islamskiego. Na terenach wyzwolonych spotyka ich śmierć i prawidłowo. Takim ludziom należy dać tylko i wyłącznie dwie szansy: pierwszą i ostatnią. Na początku II Wojny Światowej w Polsce wisiały plakaty z napisem „Każdy pocisk jeden Niemiec”. Podobna zasada powinna obowiązywać psychopatów z całego świata, którzy przyjeżdżają do Syrii i do Iraku, aby mordować i torturować ludzi. W krajach muzułmańskich każdy o tym dobrze wie. Europa Zachodnia woli z kolei karmić krokodyle kapustą w imię poprawności politycznej.

 

 

Źródło głównego zdjęcia: http://sabaq.me/
Link do wszystkich moich publikacji na serwisie Pressmania: http://pressmania.pl/author/pawel-helinski/
Link do mojego fan page’u na Facebooku: https://www.facebook.com/helinski/
Adres e-mail do korespondencji bezpośredniej: kontakt@helinski.info