Jednym z ważniejszych problemów polskich rolników, a także samych Polaków jest sprawa upraw roślin genetycznie zmodyfikowanych. 9 września 2017 roku, przygotowując się do debaty sejmowej, wziąłem udział w konferencji Żywność darem dla życia i zdrowia – w świetle zagrożeń od GMO. Konferencję zorganizowali: Ministerstwo Środowiska SGGW w Warszawie, Uniwersytet Medyczny w Warszawie i Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Konferencję otworzył Minister Szyszko, który w swym wystąpieniu wskazał na bogactwo Polski w zakresie możliwości produkowania żywności zdrowej i wolnej od GMO. Zadeklarował, iż będzie bronił Polski przed wprowadzeniem upraw modyfikowanych genetycznie. Minister zasadniczo skupił się jednak na możliwości wykorzystania zdrowej żywności, zdrowej, czyli tej „produkowanej” w lasach przez samą naturę, czyli dziczyźnie. Przedstawił dość zatrważające dane, że w Polsce produkuje się ok. 15 000 ton różnej dziczyzny, która jednak jest w Polsce niewykorzystywana bo jest eksportowana. Mięso nabywane jest przez kupców po niskich cenach i sprzedawane za granicę. Stamtąd wraca do Polski po przetworzeniu z ogromnym narzutem. Minister niewiele mówił o GMO

Gościem honorowym konferencji był Ojciec Tadeusz Rydzyk. Zauważył on, odchodząc trochę od problematyki konferencji, że postęp państwa nie zabezpieczy żaden wielki przywódca, żaden geniusz, a jedynie mądry i świadomy swych praw naród. Przywołał też słowa Wincentego Witosa, że Polacy powinni być gospodarzami swego państwa, jeśli tego nie zrobią, to będą niewolnikami innych.

Generalnie wszyscy prelegenci wskazywali, że skutki stosowania GMO są szkodliwe dla życia człowieka i przyrody. Paradoks, moim zdaniem, polega na tym, że jednak istnieje pewien dysonans między stanowiskiem przedstawionym na konferencji przez Ministra Szyszko a opiniami wyrażonymi, przez uczestników konferencji. Najtrafniej wyraził to w swoim wystąpieniu prof. Jan Narkiewicz-Jodko, który stwierdził, że Polska nie może przyjąć jakiegokolwiek rozwiązania połowicznego w zakresie upraw roślin modyfikowanych genetycznie. Nie może i nie musi, gdyż faktycznie nie grożą jej jakiekolwiek kary za niewprowadzenie na polski obszar roślin z GMO. Zaproponował też Ministrowi Szyszce, że przedstawi mu konkretne rozwiązanie i liczy na to, że „najlepszy minister środowiska” w Polsce po 1989 roku skorzysta z tego. Propozycja ta zawisła w powietrzu.

Na koniec taka gorzka refleksja, że mimo tego, iż Posłowie otrzymali na konferencję zaproszenie, to pojawiło się ich niewielu, a sprawa jest niewątpliwie ważna.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Poseł na Sejm RP

Fot. Krzysztof Sitko/Pressmania.pl

Więcej zdjęć z konferencji: „Żywność darem dla życia i zdrowia” w galerii TUTAJ.