Do napisania tej historii siadam pierwszy raz, mam nadzieję, że nie zapomniałem jeszcze o szczegółach istotnych, dlatego jeśli takie się zdarzą proszę o korektę moich znajomych…

Wszystko zaczęło się od, pisząc bardzo łagodnie- głębokiej irytacji stanem naszej Gminy.  Spotkaliśmy się w trzech- Mateusz Gajda, Zbyszek Kwiecień. Troje ludzi będących zwykłymi obywatelami czującymi mocny związek z Ziemią Proszowicką.

Grzegorz Sopala, burmistrz Niepołomic, Mateusz Gajda, Rafał Chmiela

Znaliśmy swoje poglądy polityczne bardzo dobrze i wiedzieliśmy, że raczej w jednej partii nie będziemy 🙂 ale łączyła nas obawa o losy Gminy, która używając delikatnych słów nie była najlepiej zarządzana i popadał w coraz większe zacofanie względem okolicznych gmin. Zaczęliśmy myśleć co by można zrobić, żeby nie pozostawić naszej Małej Ojczyzny na pastwę „zielonej mocy”, która zrobiła sobie w Proszowicach prywatny folwark…

W trakcie rozmów padało kilka nazwisk ludzi, którzy są związani z Powiatem i Gminą. Młodsi, starsi, mieszkający na miejscu i poza Proszowicami. Jednak co do jednego kandydata byliśmy zgodni – Grzegorz Cichy, osoba nie mająca wrogów i bardzo lubiana w lokalnym środowisku. Potrzebowaliśmy lidera, którego wesprzemy naszą ambicją i zapałem a on wystawi się „na strzał”, bo póki co było nas 3… „w każdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel…” 🙂

Mając sporo do stracenia, Grzegorz postanowił nam zaufać, że albo się uda, albo nie – jednak do końca będziemy razem, ponieważ tworzymy zespół. Oto młodość i czasami szaleńczy upór połączył się z trochę już większym doświadczeniem i opanowaniem oraz wiarą w to, że może uda nam się zrobić dobry wynik w wyborach na burmistrza i wprowadzić 2, 3 radnych do liczącej 16 osób Rady Miejskiej.

Dawid Wrona, Mateusz Gajda, Adam Grabski, Rafał Chmiela, Iwona Latowska, Grzegorz Cichy - część ekipy Stowarzyszenia KPR Razem

Kolejni ludzie, którzy dołączali do naszego „zrywu społecznego”, to mieszanka wybuchowa, która jednak wybuch miała dobrze wymierzony – w żenujące swoją indolencją władze Gminy i Miasta Proszowice. Rafał Chmiela, Dariusz Pomykalski, Dawid Wrona, Norbert Kaczmarczyk, Iwona Latowska, Stanisław Bernacki, Marek Mazurek, Grzegorz Sopala, Krzysztof Wojtusik, Grzesiek Buczek, Mieczysław Krzynówek, „Tolik” Nowak.

To oczywiście tylko część ludzi, która zaczęła poświęcać swój czas w bardzo różnym zakresie, bo niektórzy całe dnie a inni godzinę tygodniowo, ale każdy pomagał na ile mógł. Zaczęło się robić ciekawie- powstał nasz profil na FB (TUTAJ).

Kampania którą prowadziliśmy była taka z jaką sami chcieliśmy mieć do czynienia jako potencjalni wyborcy. Prowadziliśmy cotygodniowe spotkania otwarte (potrafiło na nich być około 40 osób), kampanię bezpośrednią, mając za swój „znak rozpoznawczy” czyste od układów ręce. Kampanię ostrą, ale merytoryczną – pierwszy raz w historii III RP w Proszowicach na Rynku Głównym zaprezentowali się ludzie ubiegający się o władzę i nie bali się stanąć z wyborcami twarzą w twarz. Oczywiście bardzo dużo było komentarzy „co wy wiecie o życiu gówniarze”, jednak lokalni włodarze byli już tak pyszni, że zlekceważyli nas młodych, bo przecież oni mają doświadczenie a mieszkańcy nie zagłosują na takich co jeszcze nie rządzili.

Historii z kampanii mógłbym przytaczać setki, bo taki momenty bardzo łączą i jednoczą ludzi, bo nagle odkrywasz, że dookoła ciebie, tu gdzie mieszkasz i żyjesz, takich ludzi jak ty jest całkiem sporo. Widzisz, że zarówno ludzi będący już na emeryturze mogą widzieć wspólne cele z ludźmi wkraczającymi dopiero w dorosłe życie, ale wiedzących na czym ten świat polega. To niesamowite, że na zebraniach poglądy na równi wymieniali ludzie z dużym doświadczeniem, z tymi, którzy mogą wnieść w ich doświadczenie powiew młodzieńczej siły i wiary w pewne ideały.

Wybory zakończyły się uzyskaniem posady Burmistrza Miasta i Gminy przez Grzegorza Cichego a a powstały Klub Radnych KPR Razem ma 8 członków w 16 osobowej radzie miasta. Niestety ze względu na bardzo krótki okres od rozpoczęcia organizowania się (czerwiec 2015) do wyborów nie udało nam się skontaktować ze wszystkimi Gminami w Powiecie i do Rady Powiatu wprowadziliśmy 1 Radnego.

Rozpoczęła się mozolna praca u podstaw, co chwilę wybuchają „miny niespodzianki” skrzętnie ukrywana przed opinią publiczną przez poprzednią „władzę”, ale okręt posuwa się do przodu, oczywiście pojawiają się głosy, że można by szybciej, można inaczej, ale trzeba pozwolić samorządowi działać a oceniać ich przy wyborach, bo na pewne rzeczy potrzeba czasu. To w jakim stanie nowa władza zastała Gminę to pisząc po raz kolejny subtelnie- woła o pomstę do nieba.

Stąd też moja dygresja – mimo iż jestem krytykiem wielu działań obecnego Rządu i raczej nie nazwałbym się sympatykiem PiSu, to naprawdę wierzcie mi- naprawdę nie mają łatwej sytuacji, ale może sobie poradzą, dajmy im jeszcze trochę czasu, nadal wierzę, że Andrzej Duda nie zapomniał jakie jest życie normalnego człowieka w np. Jego Krakowie i jednak wspólnie z Kukiz`15 zrobią coś na dużą skalę. Jeśli nie to oczywiście ich rozliczymy z obietnic.
Wracając do Stowarzyszenia KPR Razem, bo tak się oficjalnie nazywamy 🙂 Prezesem jest (radny powiatowy) Rafał Chmiela i nie skromnie wspominając vice prezesem ja 🙂

Posiadamy KRS i prężnie działamy na rzecz pobudzania wszelkich inicjatyw obywatelskich na Ziemi proszowickiej, jaki i również realizacją tego co obiecaliśmy wyborcom. Jednak to nie koniec ciekawych wyborów…

Norbert KaczmarczykJako Stowarzyszenie mające kontakt z Pawłem Kukizem (poparł nas w wyborach samorządowych na jesieni 2014) wysunęliśmy do rady wojewódzkiej w Krakowie kandydaturę Norberta Kaczmarczyka jako kandydata do sejmu. Niestety jesteśmy najmniejszym powiatem w całym okręgu 14… Ale nasze zaangażowanie w promocję Referendum, JOWów oraz poparcie dla Pawła od samego początku zostały docenione i kandydat zgłoszony w najbardziej możliwy oddolny sposób został posłem. Po dziesiątkach nie przespanych nocy, zaangażowaniu Stowarzyszenia, znajomych, ludzi z Ruchu Kukiza z całego okręgu udało się, Norbert Kaczmarczyk został naszym  reprezentantem. Da się?

Cieszę się niezmiernie, bo w podobny sposób zostało zgłoszonych wielu kandydatów, którzy teraz zasiadają w Sejmie i godnie nas reprezentują i nie zapominają, gdzie jest ich Mała Ojczyzna a nawet, gdyby mieli chwile słabości, to od czego ma się swoich lokalnych Wojowników. Mógłbym rzec, że w Proszowicach byliśmy Wojownikami, zanim zaczęło to być modne 🙂

Po co to wszystko piszę i jeszcze publikuję? Nie jesteśmy idealni, ale się staramy, więc jeśli też masz dosyć obecnej sytuacji jaka panuje w Twojej Gminie, to razem z 3 kolegami możecie to zmienić i nie daję przykładu z Ameryki, tylko z naszego podwórka, z miejsca zwanego „bastionem pslu”- kochani, da się! Uwierzmy, że w Polsce też da się normalnie a zacznijmy od samych siebie i spraw nam najbliższych… A w ogóle zacznijmy od sprawy najważniejszej- szanujmy się wzajemnie i starajmy się szukać rzeczy, które nas łączą, bo podzielić się zawsze będzie o co.

Chętnie dzielimy się zdobywanym doświadczeniem, dlatego jeśli chcecie o coś zapytać, pogadać o szczegółach czy nawet zaprosić do siebie, aby przedstawić jak to się robi, aby było skutecznie – zawsze chętnie pomożemy na ile tylko jesteśmy w stanie.

Piękna sprawa mieć dookoła różnych ludzi, ale potrafiących mówić wspólnym głosem. Zacznijmy zatem od siebie… Zacznijmy się do siebie uśmiechać, bo to nic nie kosztuje.