Osobiście nie wierzę w przypadki i jakoś trudno mi uwierzyć w przypadkowość całej serii klęsk w wykonaniu pseudoopozycji. Zastanawiałem się, dlaczego Kaczyński nie spacyfikuje tej nielegalnej okupacji w Sejmie, co by zresztą zrobił zgodnie z literą prawa. Tymczasem Kaczyński pozwolił wyszumieć się pseudoopozycji a teraz, raz za razem ich punktuje.

Trzeba przyznać Kaczyńskiemu, że to świetny strateg. Petru wraz z Kijowskim leżą już na deskach. Teraz w kolejce stoi Schetyna. I już zostały opublikowane taśmy z nagrań nad głosowaniem budżetowym i okazuje się, że nie tylko było kworum, ale na sali byli też posłowie opozycji, którzy twierdzili, że straż marszałkowska blokowała im wejście do sali kolumnowej. Wygląda na to, że obecna pseudoopozycja wpada w totalną czarną dziurę, potykając się o własne nogi.

I bardzo dobrze. Ta opozycja nie broniła wcale obywateli. Ich celem nie było nic innego jak doprowadzenie do destabilizacji kraju i wprowadzenie poprzedniej ekipy z powrotem na salony.
Gdzie była ta opozycja, kiedy gra toczyła się o sprawy ważne dla przeciętnego obywatela? Gdzie była, kiedy wprowadzano tzw. ustawę inwigilacyjną pozwalająca rządowi na podsłuch i monitorowanie obywateli, gdzie była opozycja, gdy sprzeciwialiśmy się CETA, przez które będą cierpiały rodzime firmy. Gdzie była opozycja, gdy sprzeciwialiśmy się obowiązkowym szczepieniom, które godzą w podstawowe prawa obywatelskie, jakim jest wolność wyboru, gdzie była, gdy sprzeciwialiśmy się ustawie antyterrorystycznej, która bez żadnego powodu pozwala wkraczać służbom specjalnym do naszych domów?

Sprzeciwiali się i robili ogólnopolski szum w sprawach nieistotnych dla obywatela jak trybunał konstytucyjny, który nigdy nie był niezawisły. Zarówno PiS, jak i poprzednia ekipa przy nim manipulowała i obstawiała swoimi sędziami. No i kwestia „wolnych mediów” – przecież w Polsce ich nie ma, są tylko tuby propagandowe i media z odgórnie przydzieloną strategią opiniotwórczą, więc o czym w ogóle mowa?

KOD, który nie był żadną inicjatywą oddolną a stworzony przez PO i Nowoczesną dla obrony własnych interesów zmanipulował ludzi pod hasłami obrony demokracji broniąc tym samym własnych interesów, podczas gdy ich liderzy rypali nawet własną organizację.

Zastanawiam się tylko czy społeczeństwo w końcu się obudzi i zrozumie, że nie ma mowy o demokracji w państwie gdzie raz na cztery lata mamy możliwość postawienia krzyżyka przy partii, którą wypromowały jej własne media, po czym robią co chcą bez żadnej kontroli czy konsekwencji. Uczciwy system referendalny to absolutne minimum, aby mówić, choć o namiastce demokracji, bo nie ma demokracji bez możliwości wyboru. Ten system działa jak kasyno, z którym nie da się wygrać. To nic innego jak zakamuflowana dyktatura klas urzędniczych.

Autor: Piotr Buczkowski

Źródło: za zgodą z fanpage Antyglobalizm