Obfitująca w bramki 8. kolejka Ekstraligi kobiet poprzedzała przerwę reprezentacyjną. 21. października zagramy z Norwegią w Łodzi a 26. z Albanią w Tychach. Kadra Niny Patalon po remisie z Belgią i zwycięstwie z Armenią z 4. punktami zajmuje 3. miejsce za Norwegią i Belgią. Analizę reprezentacji Polski przeprowadzę w osobnym felietonie „Okiem Jaszczura”.

Dzięki 3. punktom Olimpia ma już tylko 1. oczko straty do 10. w tabeli Tarnovii.

Mecz Medyk-Olimpia foto: kobiecapilka.pl

TME UKS SMS Łódź – GKS Katowice 2:1
Filipczak (53), Grzybowska (77) – Hajduk (30)

Mecz miał przebiegać pod dyktando gospodyń, jednak zespół katowiczanek sprawił wiele problemów podopiecznym trenera Marka Chojnackiego.
Lider tabeli stracił bramkę po rzucie karnym skutecznie wykonanym przez Marlenę Hajduk. Faul na reprezentacyjnej debiutantce (w meczu z Belgią w Gdańsku) Klaudii Maciążce był efektem gry zaczepno-ofensywej zespołu z Katowic.
Druga połowa była zdominowana przez łodzianki.W 53.minucie do wyrównania doprowadziła Filipczak. SMS atakował, oddawał wielokrotnie więcej strzałów niż zespół gości (10. strzałów w tym 5. celnych przy 1. celnym i 5.niecelnych Katowiczanek). Aktywna gra liderek tabeli i opór GKS to obraz gry drugiej odsłony spotkania. Łodzianki znalazły w końcu drogę do bramki Klimek po strzale Gabrieli Grzybowskiej. Reprezentantka kraju rozgrywała świetne zawody.

Przez całe spotkanie zespół przyjezdny był niewygodnym rywalem dla wicemistrzyń Polski.
W ostatnich sekundach meczu GKSianki wyprowadziły groźny atak – tylko dzięki znakomitej i czujnej postawie bramkarki gospodyń Szperkowskiej nie padła wyrównująca bramka.

AZS UJ Kraków foto:Paweł Kłoskowski – kobiecapilka.pl

 

KKPK Medyk Polomarket Konin – GKS Górnik Łęczna 3:5

Zuniga (3), Chudzik (30), Michalopoulou (48) – Zawadzka (8), Macleans-2(21, 73), Jezioro (79), Giętkowska (90).

Medyk zagrał dobre zawody…jednak je przegrał.
Zwycięstwo chyba nie osłodzi faktu kontuzji doznanej w 30. minucie przez piłkarkę Górnika Dominik Dereń. Ambitna zawodniczka przez dwa sezony wracała do zdrowia a teraz pech powoduje ponowne problemy zdrowotne zawodniczki posiadającej ogromny potencjał. Trener Robert Makarewicz potrafił mobilizować zespół, który przegrywał, remisował, wygrywał, ponownie remisował i znów przegrywał. Zmienność wyniku przed przerwą skończyła się remisem. Jednak po zmianie stron to zawodniczki Medyka ponownie objęły prowadzenie. Grały sprawnie rozgrywając piłkę lecz nieskutecznie. Górniczki odgryzały się aż w pewnym momencie wyregulowały celowniki i poprawiły dokładność w zagraniach. Konsekwencja gry ofensywnej piłkarek z Łęcznej przyniosła efekt. Należy zaznaczyć, ze ofensywna gra obu zespołów mogła się podobać – 8. bramek w meczu nieczęsto się zdarza. Skuteczność Łęcznianek przy „zacięciu” się i braku spokoju Medyka zaowocowała wygraną drużyny przyjezdnej.
Piękne gole i w końcu przełamanie się Górnika i to z markowym jakościowo przeciwnikiem dobrze wróży na dalszą część rundy dla Łęcznej.

Mecz Medyk-Olimpia foto: kobiecapilka.pl

 

Tarnovia Tarnów – AP Lotos Gdańsk 2:3
Derus (24), Białoszewska (90+)- Sirant (10), Włodarczyk (39), Słowińska (75)

Tarnovia cały czas płaci „frycowe” jako beniaminek nie posiadający doświadczenia. Pomimo coraz lepszej pomimo „okrzepnięcia” w ekstraligowej rzeczywistości zespół z Tarnowa nie potrafi rozłożyć akcentów, które posiada na przestrzeni spotkania w ten sposób by osiągnąć dobry wynik.
Gdy Tarnovianki zdołały wyrównać wynik na 1:1 wydawało się, że mecz potoczy się na korzyść Tarnowianek. Jednak biało-czerwone straciły prowadzenie i na przerwę schodziły przegrywając. W drugiej połowie Tarnovia dołożyła większych starań, skupienia i walki gdy przegrywała dwoma bramkami. Właśnie gdyby ten akcent w postaci zdecydowanych ataków z włączeniem kreacji w rozegraniu i dokładności był „umieszczony” wcześniej w trakcie spotkania wynik mógł być inny. Szósta porażka z Gdańszczankami to wynik lepszej organizacji gry i doświadczenia Ap Lotosu.
Następne spotkanie planowane na 30. października odbędzie się na trudnym terenie „Akademiczek” z Krakowa.

AZS UJ Kraków foto:Paweł Kłoskowski – kobiecapilka.pl

KKP Sportis Bydgoszcz – Olimpia Szczecin 0:1
Oleszkiewicz (61)

Będąca ostatnio „na fali” drużyna z Bydgoszczy poniosła porażkę z ekipą walczącą o wydostanie się ze strefy spadkowej. Drużyna trenera Adama Górala chciała przedłużyć serię kolejnych zwycięstw.
Aktywność Olimpii często wybijała z rytmu Bydgoszczanki. W meczu dominowała „fizyka” i walka o pole gry kosztem techniki i finezyjnych akcji.
Mecz walki, mecz wyrównany, do końca atakowały piłkarki Sportisu. Starania zespołu gospodyń nie znalazły potwierdzenia w ekwiwalencie bramkowym.

W pierwszym składzie Olimpii wystąpiła była piłkarka Sportisu Agnieszka Garbowska na ławce rezerwowych zasiadła występująca w swojej karierze w Bydgoszczy Justyna Siwek.

Mecz Medyk-Olimpia foto: kobiecapilka.pl

 

Śląsk Wrocław – AZS UJ Kraków 2:3
Buś (20), Iwaśko (52) – Wróbel-2(15,65), Wilk (45+)

Konsekwencja w grze zespołu gości był kluczem w odniesionym zwycięstwie. Spokój oraz odwaga i dobre decyzje stały po stronie „Akademiczek”. Drużynie Ślaska nie pomógł wysoki pressing. Pierwszy przepiękny gol właśnie po odważnym i technicznie świetnym uderzeniu Natalii Wróbel z dystansu okupiony ostrym starciem przy oddawaniu strzału. Gol wyrównujący padł również po strzale z dystansu z środkowej strefy z około 20. metrów. Piłki nie sięgnęła bramkarka Karolina Klabis a uderzenie miało bardzo trudną trajektorię i trafiło pod poprzeczkę. Bramkę „do szatni” zdobył AZS po wrzutce i zamieszaniu na polu karnym do piłki dopadła Aleksandra Nieciąg. Aktywność obu zespołów owocowała wieloma akcjami. Jednak wydaje się, że dojrzalszym zespołem były piłkarki AZS Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Trener TME UKS SMSM Łódź, Marek Chojnacki foto:kobiecapilka.pl

Po przerwie w 53.minucie aktywny duet Iwaśko – Buś dał rade rozciągnąć obronę i po rajdzie strzelczyni Śląska oraz ograniu Klabis padła wyrównująca bramkę.
Zespół gości starał się rozgrywać piłkę w środku pola i konstruować groźne akcje, Śląsk nie był dłużny lecz większą koncentracją i dokładnością wykazywały się „Akademiczki z Krakowa. W 65.bramkę po dobitce zdobyła po sprawnej akcji Natalia Wróbel. Właśnie spokój był decydujący dla utrzymania wyniku. Gra w defensywie i wymiana podań powodowała odciąganie i wybijanie z rytmu gospodynie. Obie drużyny atakowały do końca a AZS miał sytuacje na podwyższenie prowadzenia.

 

Mecz Rekordu Bielsko-Biała z Czarnymi Antrans Sosnowiec został przełożony na 10. listopada.

Klasyfikacja strzelczyń

8.- Chinonyerem (Górnik Łęczna)
7. – Wiankowska (Czarni Antrans Sosnowiec)
6. – Gawrońska (Medyk POLOmarket Konin)
5. – Kaletka (Czarni Antrans Sosnowiec), Kopińska (TME UKS SMS Łódż)

 

TABELA EKSTRALIGI:

1.           UKS SMS Łódź                 8             22          22-4

2.           Górnik Łęczna                 8             18          26-11

3.           Czarni Sosnowiec           6             16          24-1

4.           GKS Katowice                  8             15          12-10

5.           Medyk Konin                   8             12          18-13

6.           AZS UJ Kraków                7             10          9-12

7.           Sportis KKP Bydgoszcz  8             12          14-9

8.           Śląsk Wrocław                 8             9             8-13

9.           AP Lotos Gdańsk             8             6             9-17

10.         Tarnovia Tarnów            8             6             9-34

11.         Rekord Bielsko-Biała     7             3             7-22

12.         Olimpia Szczecin             7             4             9-20

 

mecz zaległy: Rekord Bielsko-Biała – Sportis KKP Bydgoszcz 0:4

 

źródło: kobiecapilka.pl, pzpn, laczynaspilka, laczynaspilkatv.pl, dziennikwschodni.pl, temi.pl, slaskwroclaw.pl