Jak rozumiem, Pani prof. Pawłowicz wywodzi swoją legitymację do wzywania Pawła Kukiza do czegokolwiek z tego, że na niego glosowała? Ponieważ w każdym innym przypadku twierdzenie, iż czuje się oszukana jest po prostu nieuzasadnione. Co takiego obiecano posłance Pawłowicz, iż czuje się oszukana?

Czy potrafi wskazać wypowiedź Pawła Kukiza, w której stwierdził, iż jedynie PiS jest w stanie zmienić Polskę i że rozwiązania proponowane przez partię Jarosława Kaczyńskiego są najlepszą receptą na zmianę?  Trudno prawda?

A więc. Wzywam Panią profesor do tego, aby skorzystała ze swojego prawa do milczenia. Uzyskany przez Pawła Kukiza wynik w wyborach prezydenckich daje jemu, ale także nam wszystkim, którzy wspieramy jego ideę, prawo do stwierdzenia, iż dawne sposoby uprawiania polityki się zdezaktualizowały. Telewizja, która jeszcze do niedawna stanowiła o wynikach wyborów niepostrzeżenie oddała pole Internetowi. Typka zaśmiecającego miasto ulotkami zastąpił młody człowiek, którego środowiskiem naturalnym jest Internet, który czuje się w nim dobrze i dobrze rozumie rządzące nim mechanizmy.

W tym ten, że obciach jest najskuteczniejszą bronią. Pani Profesor, przy całej sympatii do Niej, stała się w ostatnim czasie jednym z synonimów obciachu, głównie dlatego, że po prostu nie rozumie, nie tylko Internetu, ale w ogóle mediów. Nie wie jak ważna jest prezencja. Nawet nie zauważyła, póki nie było za późno, że wkręcono ją ze słynną słuchawką w uchu.

Moim osobistym zdaniem jest pierwszą z osób, które polegną w obliczu nowego systemu wyborczego. I bardzo dobrze. Silnej Polsce potrzebni są dobrzy prawnicy i dobrzy politycy. Pani Profesor nie jest drugim, ale być może jest pierwszym.

Słynne wpadki Pani Profesor są symptomatyczne dla całej formacji. To nie PiS wygrało wybory prezydenckie. Wygrał je Andrzej Duda, który w zdumiewający sposób odkrył nową politykę. Ale chyba dla wszystkich jasne jest, że gdyby nie trwająca w Internecie kampania ośmieszania Bronisława Komorowskiego (w której prym wiedli właśnie wyborcy Kukiza) to po raz kolejny mielibyśmy w mediach prawicowych festiwal biadolenia o tym, jak trudno jest coś zmienić w Polsce i że po raz kolejny zabrano nam zwycięstwo.

Paweł Kukiz i ludzie których porywa za sobą są dobrze wykształceni , kochają Polskę, nie pozwalają (przynajmniej na razie) aby w dziele naprawy naszego kraju podzieliły ich spory ideologiczne. Znają i rozumieją politykę dużo lepiej niż pokolenie ubiegłe. Trzeba naprawdę wielkiego tupetu i mówię tutaj o obu stronach politycznego sporu, aby nazywać ich „gówniarzami” i pouczać.

Pani Pawłowicz, staje niestety w tym sporze razem z Michnikiem i byłym Prezydentem. PiS musi nas kokietować, ale w każdym geście ze strony jego i sprzyjających im mediów można odczytać komunikat, który brzmi. Trafiła Wam się wygrana na loterii, nie przepierdolcie tego na głupoty. Zaufajcie starszym i mądrzejszym.

No więc bujać to my, ale nie nas. Mieliście swoją szansę. Jeśli chcecie zmieniać Polskę to Wy musicie przyłączyć się do nas a nie odwrotnie. Powtarzanie tego samego działania, w oczekiwaniu innego rezultatu Albert Einstein określił jako obłęd. My nie jesteśmy obłąkani.

Autor: Michał Rogalski