Wojna kojarzy się nam z wojskiem, karabinami, trupami i krwią. Ale współczesna wojna nie musi kojarzyć się z trupami i krwią. Współczesna wojna zabija duszę. Panuje nad umysłami, językiem i wolną wolą. Tak się dzisiaj podbija jednostki i narody. Już bez kul i bomb. Jesteśmy na wielu wojnach naraz. Na wojnie ideologicznej, politycznej, informacyjnej, propagandowej, psychologicznej, psychotronicznej, a także najnowszej, neuro-elektro-magnetycznej, ginie nasza tożsamość Te wojny zagarniają nas bez naszej wiedzy. Jesteśmy podbijani, a nawet już podbici i nic o tym nie wiemy. Inaczej myślimy, inaczej czujemy, inaczej reagujemy, choć wciąż wydaje się nam, że nic się z nami specjalnego nie dzieje. Taki stan naszego umysłu nosi nazwę fałszywej świadomości.
Engels powiadał: ” Socjalistyczna rewolucja pozostawi niektóre ludy tak daleko w tyle za awangardą postępu, że (…), będą bezpowrotnie stracone(…). Ludobójstwo jest w takim rozumieniu postępowe”.

Na szczęście, nie udało się komunistom przeprowadzić rewolucji światowej przy pomocy siły militarnej, postanowili zatem przemienić narody poprzez kulturę, a w kulturze, poprzez sztukę. Niemiecko-żydowski komunista, Wilhelm Münzenberg napisał: „Uczynimy Zachód tak zepsutym, że aż będzie śmierdział”. No i śmierdzi. Marksiści kulturowi narzucili nam obecnie takie pojęcie, jak „poprawność polityczna”, które przynosi same nieszczęścia, obłudę i kłamstwa. Bierzmy przykład z tych, którzy mówili prosto, twardo i jasno. Oto św. Ignacy z Antiochii, męczennik z II wieku, zanim został zamęczony, napisał kilka listów mówiących o heretykach, nazywając ich: „dzikie bestie”, „gwałtowne wilki” i „zioła diabła”. A wcześniej Jan Chrzciciel nazywał uczonych w Piśmie faryzeuszy: „plemieniem żmijowym”, zaś sam Chrystus „grobami pobielanymi” i „obłudnikami”. Św. Antoni pustelnik nazwał przemówienia heretyków „trucizną gorszą od trucizny węży”.

Uczmy się od wielkich: Ajschylos: „Prawdę trzeba wyrażać prostymi słowami”. Mikołaj Gogol :”Kto posiadł choćby ziarenko prawdy, nie ma prawa skrywać go przed innymi: ono już nie należy do niego, lecz do Boga”(…). To fragmenty mego aktualnego felietonu z tygodnika” Warszawska Gazeta”. Już w kioskach. Zachęcam do lektury. Jeśli nie chcemy przegrać walki o nasze dusze, uczulmy naszą uwagę, a więc nasz umysł, na to, co do nas się mówi, co się opowiada, przedstawia, pokazuje. Nie poddawajmy się jawnym i ukrytym manipulacjom.

Autor: Stanisław Srokowski
Polski pisarz, poeta, prozaik, dramaturg, krytyk literacki, tłumacz, nauczyciel akademicki i publicysta. Więcej na stronie autorskiej: www.srokowski.art.pl