Moi drodzy czytelnicy,

Pragnę Wam podziękować za zainteresowanie się moją działalnością publiczną. Widząc Państwa reakcje, nadal mam chęć angażowania się w ten projekt, który docelowo zamierzam przekształcić w fundację non-profit. Zapraszam do współpracy nie tylko ludzi z „mojego” obozu politycznego, czyli szeroko pojętej polskiej prawicy. W pewnych kwestiach mogę przecież współpracować i z lewicą. Praca nad wspólnymi projektami w ramach wspólnej inicjatywy nie oznacza rezygnacji ze swojej partyjnej czy stowarzyszeniowej działalności.

Jak na razie piszę po polsku na tematy związane z francuskojęzyczną częścią Belgii oraz po francusku o Polsce. Zdarza mi się także pisać po angielsku. Wielu Polaków „dziwnie” patrzy na kraje Europy Zachodniej ze względu na to co usłyszeli, przeczytali i obejrzeli w mediach. W drugą stronę wygląda to dokładnie tak samo, jak nie gorzej. Moja praca jako niepokorny nieprzekupny dziennikarz obywatelski obejmuje między innymi próbę złamania stereotypów. Nie każdy muzułmanin jest terrorystą. W Polsce z kolei nie rządzą żadni faszyści.

Jak wszyscy ludzie bardziej świadomi, doskonale sobie zdajemy sprawę, że aktualnie największym problemem Polski nie jest żaden „Kaczor”, Ryszard Petru, Bartłomiej Misiewicz czy Ojciec Rydzyk. Kończy się poradziecki okres zwany „Pax Americana”. Stany Zjednoczone, które zdominowały świat obecnie chronią Polskę w ramach NATO. Wiem z pewnych źródeł, że kraje Europy Zachodniej nie będą chciały pomóc naszej Ojczyźnie podczas ewentualnej agresji z zewnątrz. Wielu z nich tylko czeka, aby wojska amerykańskie zostały wymiecione z Europy. Nie ma jak czasami szczerze porozmawiać z politykami w cztery oczy. Polska mało kogo interesuje na Zachodzie, bo krajów na świecie jest wiele i niestety nie jesteśmy pępkiem świata. Można to uznać za problem. Ja jednak od razu widzę pewne rozwiązanie. Pokażmy za pośrednictwem Internetu – bo tak jest najtaniej – kim są prawdziwi Polacy? Nie „faszyści” z mediów czy „populiści”, którzy wygrali ostatnie wybory zamieniając naszą Ojczyznę w „dyktaturę”, w której nie da się żyć – piszę to oczywiście z dużą dawką ironii. Smutne jest jednak, że tego typu zdania pojawiają się o naszym kraju w dziennikach czy czasopismach uważanych przez większość społeczeństwa za wiarygodne źródła informacji. W ramach mojej działalności będę więc dużo pisał o naszym kraju oraz publikował teksty oparte na wywiadach z ludźmi z wielu środowisk. Nie zapomnę także o „kibolach” Lecha Poznań, którzy co roku organizują akcje dla domów dziecka. Przypominam, że w gwarze poznańskiej słowo „kibol” nie jest nacechowane ani negatywnie, ani pozytywnie – oznacza po prostu kibic. Jeżeli obcy kraj pozwoli sobie na agresję na Polskę, będę agitował, aby ludzie wymusili na swoich rządach interwencję wojskową w celu naszej obrony – tak jak nam obiecano, gdy wstępowaliśmy do NATO. W ramach stworzenia więzi międzynarodowych i zawarcia przyjacielskich stosunków, nie jest wykluczone, że za pewien czas zorganizuję zbiórkę pieniężną. Polacy mogą się na przykład złożyć na wyciągnięciu kilku tutejszych obywateli z bezdomności a nie tylko prosić o fundusze unijne. Dzisiaj znowu spotkałem w centrum miasta mojego nowego znajomego domnego bezdomnego, o którym pisałem w ramach pierwszego wywiadu przeprowadzonego 31 maja tego roku.

Równolegle gorąco namawiam Państwa do zaprzestania kupowania najpopularniejszych gazet i czasopism dostępnych w kioskach do niezbędnego minimum oraz o nieoglądanie dziennika telewizyjnego zbyt często, chyba że na zasadzie badania, co aktualnie próbują nam wmówić osoby, które kontrolują media. Przypominam, że media są często nazywane czwartą władzą zaraz po władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej. Wierzę, że ludzie, którzy trafiają na mój fan page są w dużej mierze świadomi tego zjawiska. Zachęcam Państwa do robienie tego samego co ja, czyli do szukania prawdy. Na Internecie można znaleźć bardzo dużo informacji. Znalazłem na przykład profil facebookowy starego kumpla Kim Dzong Una – obecnego Prezydenta Korei Północnej. Zajęło mi to pięć minut. W młodym wieku uczył się on w Szwajcarii pod innym imieniem i nazwiskiem i doskonale wie jak wygląda świat poza granicami Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. W czasopiśmie, który kosztuje zaledwie kilka groszy i jest do tego kontrolowane przez kapitał zagraniczny, nie znajdą Państwo zbyt wiele istotnych informacji. Polskie popularne gazety też mają swoje za uszami. Jako ludzie świadomi powinniśmy dążyć do wyrobienia sobie naszych własnych poglądów a nie łykania tego co jest akurat modne. Angażując się społecznie w jakikolwiek sposób jesteśmy również w stanie wywierać silne naciski na rządy, banki i korporacje. Wczoraj odwoził mnie do domu nowy znajomy po politycznej i małomiasteczkowej imprezie. Na co dzień żyje z ustawiania dachówek. Zadał mi pytanie czemu Polacy, Litwini czy Rumuni pracują tutaj za głodowe stawki i są zakwaterowani w nieatrakcyjnych warunkach? Przecież to jest niewolnictwo – dodał. Wspomniałem mu o prawie popytu i podaży oraz o tym, że do Polski od niedawna przyjeżdżają Ukraińcy i również nam robią konkurencję. Zaczęliśmy w ten sposób rozmowę o bolączkach tego świata. Stwierdził, że w pojedynkę nic nie jest w stanie zmienić. Odpowiedziałem mu więc, że przecież jest nas dwóch chcących coś zmienić w samochodzie. Jak na razie inicjatywy oddolne przynoszą marne wyniki tylko i wyłącznie dlatego, że ludzie się w nie poważnie nie chcą angażować. Udawanie, że polityka nic nas nie obchodzi lub samo narzekanie nic nie zmieni, lecz wręcz pogorszy sprawy. Zrozumienie, że nasz los leży w naszych własnych rękach może doprowadzić do tego, że zaczniemy żyć w lepszym świecie, nad którym będziemy mieć większe wpływy. Z tego co się orientuję, większość obywateli nie popiera na przykład wywoływania sztucznych wojen w Afryce czy w Azji w celu uzyskania surowców typu diamentów czy ropy naftowej za półdarmo, nie zapominając o nieetycznych interesach koncernów zbrojeniowych. Pewnym ludziom zależy na słabej podzielonej Polsce. Jeżeli nie zrozumiemy nareszcie, że naprawdę istotne sprawy dla Polski to nie co porabia Bartłomiej Misiewicz i ile zarabia, co znowu powiedział Janusz Korwin-Mikke o kobietach lub czy według ideologii gender jest piętnaście czy trzydzieści płci, Polska za chwilę przestanie istnieć na mapie lub zostanie państwem marionetkowym jak za czasów PRL-u. Tylko działanie ponad podziałami może nas uchronić od zagrożeń zagranicznych oraz wzmocnić pozycję naszego kraju na arenie międzynarodowej. Proponuję więc odłożyć wszelkie dyskusje na temat „czy Bolek był Lolkiem?” na przyszłość. Pax Americana się kończy. Gdy zmienia się porządek świata, dzieje się to albo w ramach krwawych wojen albo dosyć pacyficznie jak podczas upadku Związku Radzieckiego.

Miejmy nadzieję, że obecne geopolityczne zmiany ograniczą liczbę ofiar do minimum i pozwolą nam nadal istnieć jako suwerenne państwo. Jednobiegunowa Pax Americana upada. Nowy porządek świata nie będzie wyglądał jak w teoriach spiskowych o RFID – chipie, który miałby nas całkowicie kontrolować. Obecnie zmiany prowadzą jedynie do świata wielobiegunowego. Takie kraje jak Chiny, Rosja, Indie czy Brazylia są już w stanie przeciwstawić się Stanom Zjednoczonym. Innym filarem nowego porządku świata może zostać sfederalizowana Unia Europejska, lecz jest to utopia na dzień dzisiejszy. Zresztą wielu Polaków – w tym i ja – nie widzą Unii Europejskiej jako superpaństwa, lecz jako organizację międzynarodową zrzeszającą państwa chcące żyć w dobrym sąsiedztwie, kooperować ze sobą, robić dobre wspólne interesy czy pracować razem nad pożytecznymi projektami, lecz i taka wizja Europy nie sprawdza się w praktyce.

Niestety mam świadomość, że niewiele ludzi będzie chciało się zaangażować w mój projekt, tym bardziej, że nikomu nie będę płacić – w każdym razie na początku. Zdaję sobie też sprawę, że mało kto czyta moje artykuły do końca, bo są dosyć długie. Wiem doskonale jak ciężko jest przyznać się sam przed sobą, że było się manipulowanym przez wiele lat. Nie zabraknie także ludzi, którzy będą zbyt często wspominali o drugorzędnych sprawach lub o lokalnych dziwnych małoznacznych na skali globalnej układach. Wiedząc w jakich żyjemy czasach, interesuje mnie głównie jak na razie Nowa Polska i wielka polityka międzynarodowa oraz biznes lokalny i handel międzynarodowy. Wspólne biznesy budują pokój między narodami. Nową Polskę widzę jako państwo silne, bogate i zjednoczone. Jeżeli Państwo chcą nadal angażować się czy „bawić się” w śledzenie kłótni Jarosława Kaczyńskiego z Ryszardem Petru lub pluciem na Annę Grodzką czy Krystynę Pawłowicz, prosiłbym o niedziwienie się, gdy zaczną spadać bomby na nasz kraj. Spodziewam się, że niejeden z moich czytelników uzna mnie za wariata. Niestety to co piszę nie jest wcale wyssane z palca. Takie tematy są poruszane w kulisach podczas wielu ewentów politycznych, na które zresztą wcale nie jest trudno się dostać.

Chciałbym podkreślić, że mimo opublikowania tego obrazka, nie jestem czytelnikiem Newsweeka. Skandaliczny wizerunek naszego Orła opublikowany na okładce czasopisma Tomasza Lisa jednak interpretuję w zupełnie inny sposób i znakomicie ilustruje to przykre zjawisko. Tam, gdzie dwóch się kłóci, trzeci i czwarty na tym korzystają. Albo Polska będzie silna i zjednoczona, albo niestety nasz Orzeł zostanie rozbity. Zastanówmy się nad tym co jest naprawdę ważne zanim będzie na to za późno.

Co mnie motywuje do podjęcia takich działań i inwestowania własnych pieniędzy w reklamy, aby moje teksty do Państwa trafiały? Jestem Polakiem. Mam więc polskie obowiązki. Państwo również.

Źródło obrazka: http://www.rp.pl/
Link do mojej strony na Facebooku: https://www.facebook.com/helinski/
Adres e-mail do bezpośredniej korespondencji: kontakt@helinski.info

P.S.: Rozpocząłem moją karierę niepokornego i nieprzekupnego dziennikarza obywatelskiego na początku maja 2017 roku.

Moja współpraca z serwisem Pressmania rozpoczęła się z kolei w lipcu 2017 roku. Ten artykuł został już wcześniej opublikowany na mojej stronie na Facebooku jako komentarz do wybranej grafiki.

Tekst został lekko zmieniony, lecz jest bardzo przybliżony do oryginału, który można znaleźć na mojej stronie na Facebooku.