Afera goni aferę. Najwierniesi pretoranie PiS siedzą lub będą siedzieć? Czy w Polską rządzi mafia VATowska? Co się dzieje w PiS, że zdecydowano się pozbyć z NIK „Pancernego Banasia”? – Jeśli PiS zdecydował się na odstrzelenie Banasia, to jak poznałem działania Prezesa Kaczyńskiego, musi być coś poważniejszego na rzeczy – stwierdza były poseł prof. Józef Brynkus.

Wydawało się, że PiS nic nie może zaszkodzić. – Przecież utajniając raport o kontroli majątku Banasia zapewniają sobie na razie bezpieczeństwo – zwłaszcza medialne. Myślę, że chodzi tu o wykreowanie nieskazitelnego wizerunku partii. A przecież tak naprawdę to siedzą, albo są oskarżeni ludzie PiS-u. Coś tu bardziej śmierdzi – komentuje sytuację były parlamentarzysta Kukiz’15.

Sprawa Banasia może być tzw. akcją „fałszywej flagi”? – Może Kaczyński boi się innych trupów w szafie i chce, by smród afery Banasia przykrył prawdziwy odór – podkreśla polityk.

„Krystalczny Banaś” jest już fikcją. – Teraz chciałbym zobaczyć twarz byłego posła Sylwestra Chruszcza i Adriana Klarenbacha, którzy atakowali mnie, gdy w audycji „Minęła 8”, pokazywałem nieuczciwość Banasia, a oni go zaciekle bronili – przypomina.

Czas usunąć z mediów publicznych „kelnerów medialnych”. – Klarenbach powinien odejść z telewizji, ale gdzie Holecka i Kurski znajdą takich wiernych żołnierzy telewizora i PiS-u – stanowczo stwierdza prof. Józef Brynkus, było poseł Kukiz’15 oraz wykładowca akademicki i profesor UP Kraków.

Kruk, krukowi oka nie wykole. – Prezes odpalił temat teraz, by nie pojawił się przed wyborami prezydenckimi. PiS mozę wyjść z tego obronną ręką, ale… PiSowi uda się uzyskać większość, by zmienić konstytucję w sprawie odwołania Banasia. Dostanie poparcie Koalicji Polskiej, pewnie też SLD i Konfederacji. Nie wiem dlaczego Schetyna uparł się, by nie poprzeć propozycji. Ale to na rękę Prezesowi – dokopie medialnie PO – analizuje sytację Brynkus.

No ale jak wybrać szefa NIK bez wsparcia? – Kaczyńskiemu na tym nie zależy. Blokadą w Senacie też się nie przejmuje. Po odwołaniu Banasia NIK-iem będą rządzić posłuszni wiceprezesi. Co jeden to bardziej wierny – przypomina prof. Józef Brynkus.