Dobry początek eliminacji do Mundialu. Cztery punkty reprezentacji Polski pod batutą selekcjonerki Niny Patalon. Poniżej dwie relacje z meczów eliminacyjnych rozegranych przez podopieczne Niny Patalon.

Na dobre rozpoczęły się eliminacje do mistrzostw świata w piłce nożnej kobiet na Mundial w Australii i Nowej Zelandii 2023.
Polki na stadionie Polsat Plus Arenie Gdańsk starły się z reprezentacją Belgii. Przy okazji pierwszego spotkania eliminacyjnego został pobity rekord frekwencji publiczności na meczach polskiej reprezentacji w piłce nożnej kobiet. Kibice pomimo rzęsistych opadów deszczu zjawili się na stadionie w ilości ponad 8. tysięcy osób.

Polsat Plus ARENA GDAŃSK foto:Dariusz Boczek,CC BY-SA 3.0

Mecz od pierwszych chwil pomimo twardej postawy Polek przebiegał pod znakiem ataków zespołu Belgii. Groźne strzały raz po raz stawały się łupem dobrze dysponowanej bramkarki mistrza Polski Czarnych Sosnowiec Annę Szymańską. Dodatkowy ciężar gatunkowy spadł na naszą goalkeeperkę – zastępowała w bramce nasz numer „jeden”: kontuzjowaną Katarzynę Kiedrzynek oraz numer „dwa” Karolinę Klabis.

Adriana Achcińska foto:http://kobiecapilka.pl/

Liczne ataki zespołu przyjezdnego i dośrodkowania kończone strzałami stwarzały zagrożenie i absorbowały grę Polek. Akcje i kąśliwe uderzenia Wullaert czy Vanhaevermaet nie sprawiły bramkarce Czarnych problemów.
Zespół Niny Patalon często związany bronieniem z trudem przedostawał się pod pole karne Belgii. Jednak charakter drużyny, który zaszczepia nowa selekcjonerka reprezentacji zaowocował sytuacją w 31. minucie. Wysoki pressing zastosował nasz blok ofensywny na czele z Ewą Pajor. Polka niczym błyskawica dopadła do podania wymienianego w obronie Belgijek i nieomal doszła do pozycji strzeleckiej.
Kolejne strzały przeciwniczek świetnie zebrała Anna Szymańska. Nie dała się zaskoczyć ponownie aktywnej Wullaert i Minnaert.

Selekcjonerka Kadry Polski Nina Patalon foto:http://kobiecapilka.pl/

Swoisty sygnał do ataku dała nasza kapitan, która przebiła się przez dwie linie Belgijek. Ewa Pajor harowała na całej długości i szerokości boiska podobnie jak cały zespół. Wysiłek opłacił się po kolejnej składnej i szybko przeprowadzonej akcji.
W 40. minucie meczu świetnie wyłuskała piłkę i poprowadziła atak nasza czołowa snajperka Ewa Pajor. Pajor zapoczątkowała wymianę z Natalią Padillą-Bidas i Weroniką Zawistowską. Szybka akcja zagrana w pełnym biegu i instynktowny świetny technicznie strzał zawodniczki Vfl Wolfsburg ugrzązł w bramce bezradnej Justien Oderus.

Kilkadziesiąt sekund później „żywe srebro” reprezentacji czyli Ewa Pajor zdołała przejąć piłkę w środku pola i Polska nacierała z szybkim atakiem zakończonym strzałem napastniczki Vfl Wolfsburg, który o centymetry minął bramkę zespołu belgijskiego.
Polki po zdobyciu bramki uzyskały wyraźną przewagę i większą swobodę w rozgrywaniu akcji ofensywnych. Ewa Pajor szukała pozycji i strzelała ale była blokowana przez rywalki.
W doliczonym czasie gry pierwszej połowy wspaniały cross z środka obrony w rejon lewego ataku w wykonaniu Adriany Achcinskiej umożliwił odbiór głową i kierunkowe podanie Padilli-Bidas do Martyny Wiankowskiej co zaowocowało dojściem do strzału Ewy Pajor, która po dobitce zdobyła drugiego gola. Niestety okazało się, ze przy podaniu nasza snajperka była na pozycji spalonej.
Nawet w ostatniej akcji pierwszej odsłony, przy wykonywaniu rzutu wolnego belgijska bramkarka obroniła samobójczy strzał wynikły po pressingu Grabowskiej i Zawistowskiej.

Reprezentacja Polski w piłce nożnej kobiet foto: Paula Duda (prawa zastrzeżone)

W 54. minucie dzięki przytomności umysłu i czujności w bramce Szymańskiej, która odbiła strzał 16. nie straciliśmy bramki. Nonszalanckie dopuszczenie do dynamicznej akcji w naszym polu karnym doprowadziło do groźnej niemalże 100% sytuacji dla Belgii.
Podobnie jak w pierwszej części Belgijki często „sprawdzały” formę Anny Szymańskiej. Uderzenia Vanmechelen czy niezliczone akcje zaczepne i próby kapitanki Belgijek Tessy Wullaert neutralizowała Szymańska lub obrona pod 'dowództwem” Pauliny Dudek.
Mocny strzał Ewy Pajor w 70. minucie okazał się zbyt łatwy dla Oderus.
W 76. minucie akcja zespołu polskiego lewą flanką zakończyła się fatalnym strzałem i decyzją Ewy Pajor. Kapitan reprezentacji Polski niestety w dogodnej sytuacji nie podała piłki do dużo lepiej ustawionej współtwórczyni akcji Gabriela Grzywińska i postanowiła strzelać sama. Niestety Pajor znajdowała się w dużo gorszej sytuacji mając przed sobą nie tylko bramkarkę i obrończynie ale ostry kąt. Natomiast Grzywińska miała w pewnym momencie tylko bramkarkę.

Już w 78. minucie niewykorzystane sytuacje zemściły się na wyniku Polek. W sytuacji gdy linia obrony Polski przesuwała się razem z ustawiającymi się zawodniczkami z Belgii, Janice Cayman wykonał „centro strzał” lobujący w pole bramkowe Polski. Niestety bezbłędna dotąd Anna Szymańska źle obliczyła tor i wysokość lotu piłki i dała się zaskoczyć Belgijce.
Polki w ostatnich minutach stawiały na atak ryzykując utratę bramki. Niestety ataki i akcje włącznie z „strzałem na wiwat” Karoliny Mesjasz w ostatnich sekundach po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nie przyniosły efektu.
Wprowadzenie na ostatnie 10. minut meczu debiutantki Klaudii Maciążki i Kingi Kozak za Weronikę Zawistowską i Gabrielę Grzywińską pomimo ataków i walki całej drużyny nie przyniosło efektu bramkowego.

Polska – Belgia 1:1 (1:0)
Ewa Pajor 40 – Janice Cayman 79

Polska: Anna Szymańska – Małgorzata Mesjasz, Adriana Achcińska, Paulina Dudek – Sylwia Matysik, Gabriela Grzywińska (81 Kinga Kozak), Dominika Grabowska, Martyna Wiankowska – Weronika Zawistowska (81 Klaudia Maciążka), Ewa Pajor, Natalia Padilla-Bidas (64 Ewelina Kamczyk).

Belgia: Justien Odeurs – Laura Deloose (76 Jarne Teulings), Amber Tysiak, Charlotte Tison (57 Hannah Eurlings), Davina Philtjens – Marie Minnaert (57 Davinia Vanmechelen), Justine Vanhaevermaet, Julie Biesmans – Janice Cayman, Tine De Calgny, Tessa Wullaert.

Reprezentacja Polski w piłce nożnej kobiet foto:http://kobiecapilka.pl/

Spotkanie z Armenią w Erywaniu choć na wyjeździe i to dalekim miało być formalnością. W spotkaniu nie wystąpiła nasza liderka – Ewa Pajor. Opaskę kapitańską przejęła Paulina Dudek.
Polki miały problemy z kreacją sytuacji. Wydaje się, że stracone 2. punkty z Belgią wpłynęły na kondycję psychiczną zespołu. Armenki desperacko starały się wybijać Biało-Czerwone z rytmu rozgrywania. Dwa „pudła” Achcińskiej czy Kamczyk świadczyły o braku koncentracji i pechu. Jednak udało się strzelić gola. Strzał po ładnej i składnej akcji najpierw rozegranej „z pierwszej piłki” a później wpuszczenie prostopadłym podaniem Polki w „uliczkę” otworzyło drogę do bramki.
Strzały i akcje zespołu polskiego były pokłosiem słabości Armenek. Cały mecz był szarpany. Polki bardzo chciały ale nie wychodziło. Automatyzmy i schematy wypracowane na zgrupowaniach widoczne we wcześniejszych meczach włącznie z meczem z Belgijkami gdzieś się „zagubiły”.

Minimalne zwycięstwo wystarczające by dopisać 3. punkty i o nim jak najszybciej zapomnieć. Kadrę Niny Patalon z pewnością stać na więcej. reprezentacja coraz częściej utrzymuje grę na wysokim tempie i dynamice. Wbrew nastrojom po spotkaniu w Erewaniu liczę na niespodziankę i punkt z Norwegią.
Mecz z Norwegią Polki zagrają w Łodzi 21. października a pięć dni później z Albanią w Tychach.
Zapraszam wszystkich kibiców na mecze Polek – wykorzystajcie możliwość zobaczenia Polek w akcji „na żywo”.

Armenia – Polska 0:1

Zawistowska (27.)

Szymańska – Matysik (90. Padilla-Bidas), Mesjasz, Dudek, Wiankowska – Grzywińska (71. Kaletka), Achcińska, Grabowska (46. Karczewska) – Zawistowska, Kozak, Kamczyk (71. Rędzia).

Tabela grupy F

1. Norwegia 2 6 13-0

2. Belgia 2 4 8-1

3. Polska 2 4 2-1

4. Kosowo 2 1 1-4

5. Albania 2 1 1-8

6. Armenia 2 0 0-11

Adriana Achcińska foto:http://kobiecapilka.pl/

źródła: PZPN, laczynaspilka.pl, sport.interia.pl,  https://sport.tvp.pl, http://kobiecapilka.pl/index.html