Przegląd polonijnego pisma „Głos” ´Nr. 20.2024.M, kilka wybranych fragmentów artykułów ważnych i aktualnych.  

„ Artur Kalbarczyk donosi..”

Lista klientow (w aktach bez nazisk, ale z numerem) – z wyspy rozpusty

Sędzia Loretta Preska ujawniła listę klientów Jeffrey Epsteina, jest to ponad 150 nazwisk różnych osób ze świata rozrywki, polityki, finansów itp. Zaraz po otwarciu strony została ona zablokowana, zbyt dużo było na nią “wejść”. Na ten moment w dokumentach nie ma nic na temat Donalda Trumpa, nie był ani świadkiem, nie ma śladu aby przebywał na pedowyspie. Na liście klienci przedstawieni są jako Deo i każdy ma numer. Prezydent Bill Clinton ma numer 36, a w aktach możemy przeczytać, że; „lubił żeby były młode”. Czytamy też, że brytyjski książę Andrew, syn królowej Elżbiety; „lubił chwytać je za piersi”, jest też ten od szczepionek Bill Gates… 

To są elity dzisiejszego świata!!! 

 

„Hydra podniosła łeb. Jak przez lata wymóżdżano kolejne pokolenia młodych”  

Marek Bober

„Donald J. Trump – zagrożeniem „ – dla lewackiej „elity”, wykładowców akademickich i dziennikarzy, dla komunistycznej organizacji Black Lives Matter, dla podobnie komunistycznej Antify, dla zblazowanych ideowo aktorów i piosenkarzy. Prezydent USA nie jest w stanie wpływać na program nauczania w szkołach czy na uczelniach wyższych, nie jest w stanie wybierać dziennikarzy poszczególnym redakcjom, nie jest w stanie zrobić wielu, wielu rzeczy. Ale jednak trochę może… Może coś powiedzieć, może wybrać sędziów Sądu Najwyższego, może obciąć jakieś fundusze.

Każdą decyzję Donalda Trumpa jak o prezydenta można oceniać i poddać analizie. Były decyzje dobre i były decyzje złe. Nie był (i nie jest) biznesmen z Nowego Jorku uosobieniem wszelakich cnót. Ale jako prezydent był prawdziwym wrogiem wewnętrznego lewactwa, wrogiem komunistów i marksistów.  I za to był tępiony i teraz jest zwalczany. Chciał Ameryki normalnej, z jej wadami i zaletami, a nie Ameryki przygłupów. I w nim jest jeszcze nadzieja, aby temu szaleństwu się przeciwstawić. Nadzieja jest także w tym, co się widzi, wyjeżdżając poza Nowy Jork, Chicago czy Los Angeles. Tam jeszcze jest normalna Ameryka.

„Gaudeamus igitur” Wieslaw Magiera

„Zamach na  godność  człowieka”

W życiu publicznym tzw. „demokratycznych” krajów coraz bardziej daje się  odczuć, że wolne wypowiedzi i opinie, a najbardziej te zgadzające się z nauczaniem Chrystusa, są torpedowane, ośmieszane, a także coraz powszechniej penalizowane i to w sposób bardzo dotkliwy. Jest to zamach na wolność i godność człowieka, który wyrósł na zasadach chrześcijańskich, a jego wartości i prawa zasadzają się na cywilizacji łacińskiej. Coraz wyraźniej widzimy, że katolicy są głównym wrogiem szatańskich sił “postępu”, nie liczącego się z żadnymi normami moralnymi, ani też czysto naturalnymi prawami jednostek. Że rozstrzygnięcie końcowe, ergo Boża interwencja) nie odłoży się zbyt w czasie, świadczy nie tyle zagrożenie wojną o skali światowej, lecz zupełne pozbawienie nas wolności. To zaś oznacza albo kres człowieczeństwa, albo… nową Ziemię, gdzie wola Boża znajdzie naszą aprobatę. „Naszą”, czyli tej garstki trwających przy Chrystusie. Zatem także Jego wola – Boga, ale właśnie także Jego – człowieka – ma tu zasadnicze znaczenie. On wygrał, zmartwychwstał, więc my – Jego bracia – wygramy. Nie bez walki, to na pewno. Wszak mimo wszystko – gaudeamus igitur – radujmy się !