Niewielu mieszkańców Malborka wie, że od kilku lat tuż przed sezonem letnim rozpoczyna swą działalność „Karczma u Heksy”. Znajduje się nieopodal drewnianego mostu do Kałdowa, tuż przy brzegu rzeki Nogat, na którą roztacza się fantastyczny widok. Panuje tu cisza i spokój, a szumiący wiatr przewijający się między sitowiem i odgłosy wodnego ptactwa tnącego błękitną toń rzeki dopełnia reszty.

Ale nie tylko jest to miejsce dla sacrum, również nie zapomniano o profanum. Serwowane są w niej niesamowicie smaczne domowe potrawy, przygotowane codziennie na miejscu przez właścicielkę i serwowane przez zatrudniony przemiły personel. Menu zmienia się codziennie. Dla spragnionych jest przebogata oferta napoi i lodów. Dużą atrakcją są dwa przepiękne kucyki, skubiące nieopodal trawę. To na nich gratisowo można posadzić swoje pociechy, przebierając je w średniowieczny strój, a przy okazji zrobić pamiątkowe zdjęcie.

Jest też namiot gdzie można nabyć pamiątki: zbroje i łuki dla chłopców oraz średniowieczne ubiory dla dziewczynek, a i dla dorosłych też się coś znajdzie. Polecam przepiękne ceramiczne kubki do kawy. Bez względu na wiek i wzrost można zamówić średniowieczny strój, z tym, że trzeba się umówić na konkretną datę. Dla chętnych przygotowana jest scena, na której przy pomocy karaoke można wypróbować swoje wokalne umiejętności.

Pani Anna, właścicielka dla chętnych udostępnia gratisowo miejsce do grillowania we własnym zakresie, z tym, że produkty można przynieść z sobą lub nabyć na miejscu.

Ponieważ bardzo często z mężem jesteśmy w niej konsumentami, dlatego gorąco ją polecamy. Warto samemu odwiedzić to cudowne miejsce.
Kto raz tu zawita, będzie tu wracał.

Foto: Liliana i Zdzisław Borodziuk