Temperatury nocą, na granicy białoruskiej, oscylują obecnie wokół O stopni. Te odczuwalne są niższe. Wyobraź sobie, że tam jesteś od dłuższego czasu. Nie masz ciepłej odzieży, ciepłego jedzenia. Do ogrzania służy ci jedynie ognisko, do którego trzeba cały czas dokładać drewna by nie zgasło.

Nie chcą cię jedni i nie chcą drudzy. Ani białoruski satrapa, który potraktował cię jak „zabawkę” w nieludzkiej grze toczonej przez niego z UE. Ani Polacy, Litwini czy Łotysze bo jesteś „nielegalny”. Tracisz siły i odporność. Spada temperatura twego ciała. Masz zimne dłonie i stopy. Twój organizm chcąc zachować prawidłowe funkcjonowanie organów stara się pobudzić mięśnie do ruchu. Drżysz. Przy temperaturze ciała 35-36 stopni pojawi się ból stóp i dłoni z zimna.

Na kolejne spadki temperatury reagujesz: niepokojem, zaburzeniami koncentracji i świadomości. Już nie zdajesz sobie sprawy z tego gdzie jesteś, ani która jest godzina.

Temperatura twego ciała nadal spada. Masz 28-30 stopni. Już nie drżysz, ale pojawiają się zaburzenia mowy i sztywność mięśni. Trudno ci utrzymać ciało w pozycji pionowej. Leżysz bez ruchu na gołej ziemi. Nie masz sił walczyć.

Temperatura poniżej 28 stopni. Twoja skóra robi się sinozielona. Twój puls jest ledwo wyczuwalny. Oddychasz płytko. Z coraz większą trudnością. Twoje źrenice nie reagują już na bodźce dotykowe. Ustało krążenie krwi.

24-22 stopnie. Zwijasz się w kłębek. Umierasz . Kiedy już to przeczytałeś, wiesz co oni czują.

To prawda, Polska musi się bronić przed wojną hybrydową wypowiedzianą jej przez Łukaszenkę. Jednak nie używa on w niej pocisków. Jego „nabojami” są ludzie, którym trzeba pomóc. Odziać, nakarmić. Dać dach nad głową. Tego od nas wymaga nasze człowieczeństwo.

#kryzysmigracyjny #stanwyjątkowy #Łukaszenka #pomochumanitarna

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji. Więcej tekstów autora przeczytacie na blogas24.pl