Parlamentarzysta Kukiz’15 nie daje za wygraną i szuka wszelkich możliwych argumentów, które mają przekonać gminnych Radnych z Wadowic, aby nie popierali pomysłu Burmistrza Klinowskiego ws zbycia 49% udziałów w spółce komunalnej EKO. Profesor Brynkus informuje o manipulacji jakiej dopuszcza się włodarz papieskiego miasta.

Na jednym z portali społecznościowym poseł pisze o swojej rozmowie z księgową firmy EKO. – Kolejna informacja dla radnych, którzy będą podejmować uchwałę o zbyciu udziałów gminy Wadowice w EKO. Zadałem pytanie osobie odpowiadającej za sprawy finansowe w EKO dotyczące kosztów poniesionych przez EKO w związku z przekopaniem wysypiska przez odpowiednie służby, ponieważ Prokuratura w Wadowicach została zawiadomiona przez kogoś (no bo nie wiem nadal kogo??), że na wysypisku w Choczni nielegalnie składowano materiały, które tam nie powinny być – informuje parlamentarzysta Kukiz’15.

Jednocześnie przekazuje informację jaka otrzymał w spółce komunalnej w dziale księgowości. – Otrzymałem następująca odpowiedź:

„Na chwilę obecną koszty przywrócenia składowiska do stanu pierwotnego, które poniosła spółka EKO wyniosły netto 100 000,00 zł . PK EKO Sp. Zo.o wystąpiła do Prokuratury, z pismem o zwrot kosztów lecz otrzymaliśmy odpowiedź odmowną. Wydobyte beczki zostały przetransportowane przez Firmę PUK EMPOL (ponieważ ta posiada stosowne zezwolenia) do utylizacji do Jednostki Ratownictwa Chemicznego w Tarnowie. Po podliczeniu kosztów transportu i kosztów utylizacji przekazanych odpadów otrzymamy końcowe obciążenie – wtedy będziemy mogli podać dokładną kwotę”.

Czy mogło być to nie uzasadnione zawiadomienie, które nosi znamiona przestępstwa, co naraziło na znaczące straty spółkę EKO? – Te działania zdecydowanie pogłębiły deficyt EKO, Nie będzie ich co roku – przecież co roku nie będzie ktoś zawiadamiał Prokuratury o takich przypadkach – pisze poseł Brynkus.

Radni Miejscy powinni chyba bardzo dokładnie odpytać na tę okoliczność Burmistrza Klinowskiego. Mało tego prokuratura powinna przyjrzeć się sprawie nadzoru właścicielskiego nad spółką komunalną EKO. Mając również na uwadze wątpliwości jakie podniósł poseł Brynkus w piśmie do prokuratury należy być ostrożnym w popieraniu pomysłu sprzedażowego 49% udziałów, czyli próby całkowitej prywatyzacji spółki EKO. Warto podkreślić, że w przyszłości ta spółka może się stać „kurą znoszącą złote jaja”.

Fot. Elżbieta Łaski

Czytaj więcej:

– Prokuratura przerwie wadowicki „EKOprzekręt” prywatyzacyjny Klinowskiego?

– Krach śmieciowego „Blitzkriegu” Klinowskiego?

 Prokuratura sprawdza próbę prywatyzacji EKO po piśmie posła Brynkusa