Od wielu lat naszą pracą ponad siły, znoszeniem kolejnych obciążeń, zajmowaniem się obowiązkami biurokratycznymi, które do nas NIE należą pomagamy każdemu Ministrowi Zdrowia licząc na to, że doczekamy realnej reformy systemu.

Czas z tym skończyć, bo nasza odpowiedzialna postawa wobec problemów z którymi boryka się nasze państwo – zwróciła się przeciwko nam. Przyjmowaliśmy w dobrej wierze coraz więcej obowiązków mając nadzieje,że to tylko okres przejściowy i tak nam też stale mówiono. Niestety, okres przejściowy stał się codzienną prowizorką balansującą na granicy bezpieczeństwa nas i naszych chorych. Teraz miarka się przebrała.

Z powodu indolencji kolejnych Ministrów Zdrowia i beztroski Rządów oraz milczącej zgody obywateli na naszą niewolniczą pracę – został wydany akt prawny jawnie łamiący wszelkie ustawy i KEL. Nie ma na to naszej zgody.

Każdy brak lekarzy i pielęgniarek powinie być zgłaszany organom nadzoru, pisemnie i z potwierdzeniem odbioru. Wystarczy jeden schemat na całą Polskę, gdyż wszędzie występują te same problemy. Bo – wbrew propagandzie mediów – to jest problem systemowy, a zmiana systemu jest w gestii posłów i ministrów.

Po raz kolejny Rząd chce zrzucić na nas odpowiedzialność za wieloletnie zaniechania – jak dotąd zawsze im się to udawało przy akompaniamencie politycznie uzależnionych mediów. Mamy dla was złą wiadomość – w Polsce nastąpiła wymiana pokoleniowa wśród lekarzy, a starsze pokolenia są coraz bardziej świadome własnych praw i ciążącej na naszych barkach odpowiedzialności.
To zła wiadomość dla rządzących, ale dobra wiadomość dla nas i naszych pacjentów – jeśli się już nie da okłamywać społeczeństwa, to trzeba przyznać się do winy i usiąść do rozmów.
My jesteśmy gotowi. Od wielu lat. I od wielu pokoleń cierpliwych lekarzy.

Czytaj więcej.