Po co jechać do Wiednia skoro mamy w Wadowicach własny Koncert Noworoczny? – Muzyczne otwarcie Nowego Roku 2019 w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Wadowicach pod dyrekcją Piotra Kiełbińskiego. Sala Koncertowa szkoły znowu nie pomieściła wszystkich chętnych… Brawo dla Orkiestry w bardzo odmłodzonym składzie, daliście radę! – pisze Jan Kamiński dyrektor szkoły na jednym z portali społecznościowych. W repertuarze znalazła się lekka muzyka klasyczna oraz muzyka filmowa (m.in. Jurassic Park, Gladiator, Jak wytresować smoka czy Misja) no i oczywiście nieśmiertelny Marsz Radetzkiego!

Jednocześnie wartym podkreślenia jest fakt, że koncert był transmistowany na żywo w interecie przez Telewizję Regionalną TvLive24.pl dla tych, którzy nie mogli być na tej muzycznej „uczcie” lub nie zmieścili się na sali kameralnej szkoły muzycznej w Wadowicach.

Specjalnie dla Państwa „Trzy pytania Krzysztofa Sitko”, czyli nasza krótka rozmowa na Pressmania.pl z dyrygentem Piotrem Kiełbińskim, który szczerze mówi jak wykrzesać taki zapał i zaangażowanie młodych muzyków oraz odnosi się do porównań wadoickich symfoników do wiedeńskich zawodowców.

Czy faktycznie nie trzeba jechać do Wiednia bo Wadowice mają własny Koncert Noworoczny? – Koncert noworoczny Filharmoników Wiedeńskich to cieszące się niesłabnącym zainteresowaniem wydarzenie artystyczne o wieloletnich tradycjach. Uczestniczenie w nim wymaga jednak nie tylko samych chęci, ale także „odrobiny” szczęścia, ponieważ rezerwacje co roku są losowane spośród tysięcy zgłoszeń. Na szczęście na kulturalnej mapie Polski można odnaleźć wiele instytucji kultury organizujących w porze Wieczoru Sylwestrowego lub na początku roku kalendarzowego koncerty utrzymane w podobnym tonie. W Wadowicach – pomijając okazjonalne wystąpienia zaproszonych artystów – jedynym stałym ośrodkiem życia muzycznego jest Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia. Poczuliśmy się więc w pewnym sensie „zobowiązani”, aby 1 stycznia także i w tym mieście odbywało się noworoczne święto muzyki. Obserwując wypełnioną do ostatniego miejsca Salę Koncertową okazuje się, że słusznie – mówi dyrygent Piotr Kiełbiński.

Czy wrażenia artystyczne są takie same jak w Wiedniu? – Repertuar, atmosfera i charakter koncertu są całkowicie inne. Skojarzenie z Wiedniem sprowadza się zatem do samej intencji zorganizowania koncertu pierwszego dnia Nowego Roku. Staramy się w ten sposób wypełnić istniejącą w Wadowicach „muzyczną lukę”, a że programy naszych koncertów są bardzo zróżnicowane, każdy ze słuchaczy jest usatysfakcjonowany. W tym roku repertuar obejmował m.in. dzieła W. A. Mozarta, J. Sibeliusa, J. Straussa i G. Bizeta, a także muzykę srebrnego ekranu połączoną z projekcją fragmentów filmów takich jak Park Jurajski, Misja czy Gladiator – podkreśla człowiek, który poprowadził Noworoczny Koncert w Wadowicach.

Co sprawia, że tak młodzi ludzie mogą grać na takim poziomie? Talent, zaangażowanie, warunki pracy, a może dyrygent? – Tak naprawdę każdy z tych elementów ma ogromne znaczenie. Punktem wyjścia jest komfort pracy i odpowiednie wyposażenie Sali Koncertowej, nad czym pilnie czuwa Dyrektor Szkoły – Pan Jan Kamiński. Orkiestra Symfoniczna Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. w Wadowicach zaś, to suma zdolności i wrażliwości posiadanej przez uczniów uczęszczających do naszej placówki. Żaden talent jednak nie rozwinie skrzydeł bez pracy. W skład zespołu wchodzą młodzi muzycy na różnym etapie edukacji, którzy oprócz gry w Orkiestrze muszą uczestniczyć w szeregu innych zajęć muzycznych, nie wspominając o szkole ogólnokształcącej, studiach oraz swoich dodatkowych zobowiązaniach. Ich zaangażowanie – za które z tego miejsca im serdecznie dziękuję – jest zatem kluczowe dla każdego tego typu przedsięwzięcia. Co do roli dyrygenta – jego siła polega na dawaniu siły innym, na budzeniu w nich możliwości. Tę siłę, i te możliwości, zawsze staram się odnajdywać – skromnie odpowiada Piotr Kiełbiński.

Dziekuję za tą moc przeżyć muzycznych i życzę samych sukcesów w pracy zawodowej oraz w życiu prywatnym.

Fot. Jan Kamiński