,,Wyklęty” to nie tylko film historyczny. To przykład cięzkiej pracy, uporu i dążenia do wyznaczonego celu. W filmie, oprócz niewątpliwie wciąż dyskusyjnego tematu żołnierzy wyklętych jest przedstawiony ludzki dramat, osamotnienie, walka o przetrwanie. Główny bohater, kórego losy oparte były na historii kilku prawdziwych osób, przeżywał zwykłe ludzkie rozterki, nie godząc się z powojenną rzeczywistością.

,,Wyklety” to nie tylko sceny batalistyczne, ale i piekne polskie pejzaże, przyroda, wygląd powojennych domów, sposób życia, ubiór a także wątek miłosny. Warto zobaczyć film, który mówi o naszej historii, chociaż bolesnej. Bo jak powiedział Józef Piłsudski ,,Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium…”

Konrad Łęcki – autor filmu „Wyklęty” o kulisach powstawania produkcji.

Czytaj także wywiad z Konradem Łęckim.

W starciu trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB. Film „Wyklęty” wygra? – Wciąż walczę, chociaż są momenty zwątpienia. Na szczęście pojawia się koło mnie coraz więcej osób chcących mi pomóc. Trwam – mówi Konrad Łęcki, twórca filmu „Wyklęty” w rozmowie z Małgorzatą Kupiszewską. Film opowiadać będzie o żołnierzach, którzy nie chcieli być kapusiami i donosić na swoich kolegów albo 10 lat spędzić w metrowej celi z powyrywanymi paznokciami. Reżyser wyjaśnia, że impulsem do nakręcenia filmu była historia Józefa Franczaka ps. Lalek, który do 1963 roku ukrywał się, ścigany listem gończym. Konrad Łęcki jest jednym z tych twórców, którzy chcą żyć w zgodzie ze sobą, czyli robić rzeczy, co do słuszności których są przekonani. Zapytany, czy bliski jest koniec rządów dzieci „Bestii”, o których pisze Tadeusz Płużański, szczerze odpowiada: – W starciu trzeciego pokolenia AK z trzecim pokoleniem UB obawiam się, że górą wciąż są ci drudzy. Widać to było szczególnie wyraźnie na pogrzebie Jaruzelskiego.

Foto: Robert Czerniejewski