Pod koniec zeszłego roku ugrupowanie Pawła Kukiza wyszło z pomysłem rozpisania referendum dotyczącego podjęcia decyzji odnośnie narzuconej przez Unie Europejską kwoty uchodźców. Chodzi o imigrantów z obszaru objętego wojną na Bliskim wschodzie oraz z Afryki.  ,,Uchodźcy” dotarli do Niemczech poprzez wielką migrację w zeszłym roku. Obecnie kwota narzucona Polsce wynosi około 6,5 tysiąca imigrantów. Kwota może się zwiększyć, ale zależy to od decyzji Unii oraz tego ilu nowych migrantów pojawi się w Europie.

Temat uchodźców komentowany jest prawie codziennie w różnych portalach w Internecie. Angela Merkel powiedziała ostatnio, że narzucenie kary 250 tys. euro za nie przyjęciem uchodźcy to nie kara, ale forma lojalności. Tym samym zawiesiła pętle na szyi wszystkich zbuntowanych krajów, które nie chciały przyjąć narzuconych kwot.

Kukiz’15 zrozumiało bardzo szybko, że na sprawie tej można ugrać niezły kapitał polityczny, pomyślano: ,,damy ludziom szansę podjąć własną decyzję, czy chcą obcej kultury w kraju czy też nie”. Obywatele powinni podejmować decyzje w ważnych sprawach, jakie dotykają ich bezpośrednio.  Niestety nikt z ugrupowania Pawła Kukiza, nie pokusił się o zrobienie analizy oraz stworzenie projektu, jaki stałby się podwaliną pod przyszłe rozpisanie referendum. Sam Kukiz nie nauczył się niczego po zeszłym nieudanym projekcie ogłoszonym przez Bronisława Komorowskiego. Nie zadano sobie podstawowych pytań o przyczynę porażki. A odpowiedź wbrew pozorom nie jest, krótka:

– nie było  wsparcia medialnego w referendum (brak reklam w telewizji i w radiu w dobrych godzinach)
– brak długoterminowej edukacji ludzi (czas po wyborach do referendum był zbyt krótki)
– brak planu na reklamowanie przedsięwzięcia (a w efekcie czym pudła z podpisami pod referendum Kukiz’15 będą  się różniły od pudeł z podpisami w Sejmie Platformy Obywatelskiej – zmielony projekt 4xTak?)
– brak zaangażowania promotorów – stałych dużych zespołów ludzi w konkretne wielkie akcje w kraju
– niedobór materiałów reklamowych (ulotek, plakatów, banerów)
– brak spójności projektu – ludzi zbierających podpisy w jednolitych koszulkach KUKIZ’15 na ulicy w każdym z miast

Przede wszystkim po raz kolejny nie przemyślano, czym przyciągnie się typowego Polaka do urn referendalnych??? Dziś Kukiz’15 znowu liczy na szczęście a nuż widelec się uda, a nuż wielka masa emerytów, rencistów, twardych Katoli i część lewaków pójdzie do urn!

Tak się nie robi, aby referendum było ważne potrzeba wam frekwencji. I to nie byle jakiej tylko takiej jak podczas wyborów parlamentarnych  =  50% +1. Inaczej referendum będzie wyłącznie opiniotwórczym dla polskiego rządu. Koszt referendum to około 100 milionów złotych, jeżeli Kukiz’15 chce zrobić przysłowiową ,,podkładkę” dla Kaczyńskiego, aby jego posłowie mogli zabłysnąć w Europarlamencie to ani ja, ani moi znajomi nie chcemy w tym brać udziału.

Co powinien zrobić wielki wódz wszystkich wodzów? Wielki Wódz Dyrektor Ruchu Kukiz’15 wraz z jego leaderami powinni przeprowadzić zebranie wodzów w namiocie i dokonać pewnych ustaleń. Wódz Kukiz i Wódz Tyszka wraz w Wodzami Jakubiakiem i resztą ciastkowego dworu powinni przemyśleć propozycje kolejnych pytań do referendum i przedstawić je Polakom. Im więcej pytań oraz propozycji dla głosujących tym większa frekwencja!
(WOW odkrywcze?)

Pytania muszą być zrozumiałe i sprawdzone. Ilu z was pamięta, że CBOS zdążył zbadać przed ostatnim referendum pytania? Zgodnie z wynikami sondażu niemal 60 proc. respondentów nie wiedziała, czego konkretnie dotyczyło zeszłe referendum. Wyborcy powinni dostać pytania sprawdzone na danej grupie respondentów. I tutaj na przykład, jeżeli zapytamy w referendum:

1. Czy Donald Tusk po powrocie do Polski powinien zostać ukrzyżowany?
a) Tak
b) Nie
lub
2. Czy chcesz, aby wysłano Bronisława Komorowskiego Putinowi w paczce razem z żyrandolem
a) Tak
b) Nie

Będą to pytania jakie zrozumie, każdy Polak, ba nawet duża cześć Polonii przyjedzie do kraju aby zagłosować. To oczywiście marne przykłady, obóz Kukiz’15 nie przygotowuje podwaliny, nie kontynuuje projektu, zachowuje się w sposób wręcz arystokratyczny: mamy wolontariuszy, oni zbiorą nam za darmo pół miliona podpisów. A jak ich poprosimy żeby zbierali na jednej nodze to, to dla nas zrobią…

Dziś na 90% możemy brzydko powiedzieć: Prawo i Sprawiedliwość projekt udupi. Czy stracą na wizerunku?..  Wątpliwe. Powiedzą:  to jest tylko jedno pytanie, na które odpowiedź jest znana; nie chcemy uchodźców z Syrii. Natomiast Pan Prezes Kaczyński wyjdzie na mównice i powie: Drodzy rodacy nie zmarnujemy waszych publicznych pieniędzy, jak zrobiłby to prezydent Komorowski dlatego referendum nie będzie. Tłumaczenie bardzo proste, i jakże mocno trafiające do ludzi siedzących przed telewizorami.

Ale pomyślmy, co mogło by być, ciosem dla Nowoczesnej Platformy? A może dodajmy do referendum najbardziej oczywiste pytanie:

Czy jesteś za ustawą zmieniającą obecną Konstytucję RP i napisaniem nowej?

Jeżeli Kukiz wraz z PISem sprawią, iż do Urn pójdzie 50% narodu i to 50% zagłosuje w większości na TAK, to opozycja wyjdzie na skrajnych antypolaków, kiedy zechce decyzję tą zablokować. To właśnie naród Polski, będzie chciał takiej zmiany: nie Kaczyński, nie Kukiz, nie Beata Szydło czy Prezydent Duda!

Czego chce dzisiaj Polska i Polacy? Jakie trudne decyzje czekają na Nas?

Na pewno czeka nas reforma Trybunału Konstytucyjnego, na pewno należy lepiej rozdzielić władzę wykonawczą od ustawodawczej, wielu chciałoby oddzielić państwo od Kościoła i nie tylko. Nie badając gruntu i nie przygotowując go pod referendum, Kukiz’15 nie tworzy podłoża pod zmiany. Ruch Kukiza powoli staje się ugrupowaniem głośno krzyczącym, ale nie wiele mogącym.  Na stronach Ruchu Kukiz’15 nie pojawiają się przykłady dodatkowych pytań do referendum.

W zeszłym roku mówiło się o referendum zarówno dotyczącym JOWów (Były prezydent Komorowski) ale i tym Prezydenta Dudy. Prezydent chciał dać wyborcom wolną wolę odnośnie przejścia na emeryturę – chciano obniżyć wiek emerytalny oraz cofnąć reformę dotyczącą sześciolatków. Trzecim postulatem był problem „utrzymania dotychczasowego systemu funkcjonowania Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe. O pytaniach tych wiele się nie mówiło, nie było ani debat ani konkretnych uzasadnień. Obywatele mieli problem ponieważ, jeżeli pierwsze pytanie mówiło  ,,zagłosujesz to, pójdziesz szybciej na emeryturę – chcesz tego – TAK/NIE?” a drugie przywracało stary system, to trzecie pytanie było już o wiele trudniejsze do rozszyfrowania i nie dotyczyło ich tak bezpośrednio.

Oba referenda były działaniami czysto populistycznymi w których chodziło o zainteresowanie się obywatelem i pokazanie mu, że: ,,liczymy się z twoim głosem” oraz ,,jesteśmy tu dla ciebie”.

Ciekawostką było ,,odwołanie” referendum Prezydenta Dudy na kilka dni przed referendum dotyczącym JOWów. Dla części odbiorców nie interesujących się tak mocno polityką był to wyraźny sygnał do pozostania w domu. Na koniec tego tekstu pozostawiam was z pytaniami:

Czy Paweł Kukiz wraz ze swoim ugrupowaniem jest dziś gotowy na tego typu zagrania partii rządzącej? W jaki sposób ugrupowanie Kukiza będzie chciało przekonać prezydenta lub sejm do rozpisania referendum? Co wpłynie na frekwencję gdy dojdzie do głosowania?

Autor: Zawsze Wierny Kukiz’15