CZYLI BEZUŻYTECZNE POMYSŁY I JESZCZE GŁUPSZE ARGUMENTY PRZECISTAWIAJĄCE SIĘ TEMU POMYSŁOWI

czyli polska dykta i karton w formie.

Dlaczego do tej pory nie można było sobie kupić hełmu czy kamizelki kuloodpornej, które nie są „zabytkiem” a faktycznie współczensą i realną ochroną?

Powodów można doszukiwać się kilku i żaden z nich w polskich warunkach nie miał większego sensu.

Podobno jednym był ten mówiący o tym, że gdyby znalazł się jakiś terminator z bronią i w zaopatrzony w kamizelkę i hełm, to trudniej będzie go „zdjąć” przez policję, służby.

Ten argument ma jakiś sens przy założeniu, że taki terminator chodziłby po galerii handlowej uzbrojony po zęby a przeciw niemu typowi polscy policjanci, którzy nie umieją nawet dobrze strzelać.

Tak, wówczas kamizelka i dobry hełm kewlarowy może dość dobrze ochronić przed kulą 9mm z policyjnego pistoletu.

Umiecie sobie jednak to wyobrazić w Polsce, że coś takiego ma miejsce? Mogło mieć miejsce?

Pomijam to, że popytu na to nie było z wielu powodów.

To jest też drogie! Mówimy o dobrej kamizelce i hełmie.
Tańsze „swoje waży”.

Większość dostępnych kamizelek dla cywilów nie ochroni ich przed kulą karabinową.

Że przed odłamkami jak im blok zaatakują? Taaaa już to widzę.

Ten pomysł to takie dodatkowe niewiele znaczące kolejne posunięcie dające pozory dbania o ludzi, ochrony.

Pomimo tego, że jestem miłośnikiem militariów i sam posiadam całkiem ciekawe rzeczy, to ostatnią rzeczą jaką kupiłbym za poważne pieniądze będzie kamizelka czy hełm.

Jak będzie konieczność, to zdejmę to z jakiegoś pana ze wschodu czy WOTowca, który nie będzie już chciał czy mógł dalej walczyć.

https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/9837220,poslowie-chca-uzbroic-polakow-wojskowy-helm-w-kazdym-domu.html

Autor: Diario