Nie napiszę skąd jest ten cytat. Wiem jednak, że jest on zupełnie nieznany dyplomatom, dla których relatywizm półprawd, fałszywe półuśmiechy są sensem życia i genetycznym układem charakteru. Nienawidziłem pracy na placówce i placówka nienawidziła mnie. Nie mogłem zrozumieć ludzi uprzedzająco uprzejmych podczas rozmowy twarzą w twarz, a gdy odwrócisz się na sekundę gotowych natychmiast wbić nóż w twoje plecy. Do gier i obłudy miałem figurantów, a kolegów z pracy zawsze traktowałem zerojedynkowo. Nie umiem zgadzać się ze wszystkimi i „żyć ze wszystkimi dobrze”, ponieważ uważam, że w ten sposób aprobujemy i godzimy się na zło. Może to ja postępowałem niesłusznie? Ostatecznie kariery nie zrobiłem. Nieważne. Nie lubię dyplomatów i ich przyklejonego fałszywego uśmieszku, kryjącego paniczny strach niewolnika przed Centralą. Może to jednak moja wina, bo nie potrafiłem podporządkować się ogólnie przyjętym normom i zwyczajom.

Na profilu jednego z moich znajomych pojawił się post informujący, iż człowiek ten będzie wyrzucał wszystkich, których wpisy będą „homofobiczne i rasistowskie”. Napisałem więc, coś w tym stylu: „Ja też jestem homofobem i rasistą, Mnie też Pan wyrzuci?”. I zostałem wyrzucony, co jest najmniej ważne, gdyż po tym poście byłego znajomego sam chciałem ową znajomość zakończyć. Dlaczego/ Ponieważ jeśli ktoś generalizuje i nie definiuje co dla niego oznacza homofobia i rasizm, to jest bardzo blisko takich przypadłości, bowiem uznaje, iż osoby o określonej preferencji seksualnej oraz określonym kolorze skóry nie podlegają krytyce. To jest właśnie skrócona definicja homofobii i rasizmu. Jeśli napiszę, że chciał mnie okraść czarnoskóry homoseksualista i przywaliłem mu, to jestem homofobem i rasistą? Jeśli powiem, że Fejgin był odpowiedzialny za śmierć tysięcy Polaków, to jestem antysemitą? Dla mnie liczy się czyn, a nie rasa, kolor lub preferencja seksualna, chociaż też uważam, za homoseksualizm za chorobę, lecz nie wzywam do karania ludzi i dyskryminowania ich za to. Co innego ze złodziejami i bandytami. Czy ten post jest homofobiczny i rasistowski? Zdaniem mojego znajomego tak.

Ta historia nie skończyła się zwykłym banem i „usunięciem”. Moje wydawnictwo, „Fronda” poprosiła jeden z portali-profili, by zareklamował „Czas Nielegałów”. W odpowiedzi dowiedziała się, że nie, bo byłem w SB oraz dostała screena z powyższym komentarzem o moim rasizmie i homofobii. Uśmiałem się zdrowo, gdyż „profil” ten uważa się za specjalistów w wykrywaniu działań agentury rosyjskiej w Polsce oraz inspiracji i dezinformacji. Ciekawe jak, skoro nie zauważa autoironii, dystansu do siebie samego w moim komentarzu oraz błędu zawartego w rozumowaniu mojego byłego znajomego i nie zastanowi się, lecz szybko ocenia, to sam staje się łatwym celem inspiracji i dezinformacji. Ktoś z tego profilu obserwuje mnie. Niech więc przekaże innym, by moich książek nie czytali, a ja tylko powiem, że idealnie spełniają marzenie Józefa Stalina: każdy jest podejrzany i na każdego są materiały. Jako autor nie życzę sobie, by kiedykolwiek wspominali o moich publikacjach. Wiem też, że zbierają materiały na ludzi i ciekaw jestem, w jaki sposób uderzą we mnie. Tylko, że ja nie ukrywałem nigdy kim jestem, co mi się nie podoba i krytykowałem każdego prosto w oczy, jeśli doszedłem do wniosku, iż na taką krytykę zasługuje. To nie jest Red Watch, Tam są ludzie trochę mądrzejsi.

Nie dziwcie się więc, że dzisiejszy pogrzeb polskich bohaterów narodowych usiłowali zamienić w manifestację polityczną, ci, którzy powoli odchodzą w zapomnienie. Tego, ci tropiciele rosyjskiej agentury nie zauważyli.

Wciąż słyszę głos, który mówi: „A ja panu powiem…że pańska powieść sprawi panu jeszcze niejedną niespodziankę”.

To też cytat. Z tego samego, co pierwszy. To kolejny dowód dla profilu tropiącego sowiecką agenturę.